Pandemia to ściema czyli kij w mrowisko

„Pandemia to ściema. Dość tresury maseczkowej” i „Rząd fałszywą pandemią rujnuje Polskę. Dość” – takie hasła widniały na banerach, które Klub Konfederacji Jaworzno rozwinął podczas swojej akcji społecznej.

REKLAMA

Klub przed Galeną w piątek 11 września informował wszem i wobec, co myśli o całej tej sprawie pandemii. Dodajmy, że zgromadzenie było za zgodą miejskiego Sztabu Kryzysowego. Przybyli policjanci stwierdzili, że banery treści wulgarnych nie mają i zakazanych symboli też nie. Powodów do rozpędzenia zebranych nie było. Czy koronawirus istnieje – pytamy organizatorów, bo może sądzą, że nie?

– Tak, oczywiście, koronawirus jest znany medycynie od ponad 50 lat – mówi Wojciech Siński, Klub Konfederacji Jaworzno. – Nie kwestionujemy tego, co istnieje. Stanu faktycznego nikt nie kwestionuje.

Każda akcja społeczna ma ważny cel. Ta akcja Klubów Konfederacji Jaworzno tym bardziej.

– Akcja służy obostrzeniom, które zostały wprowadzone przy okazji tzw. pandemii koronawirusa, czegoś, co istnieje of prawie 50 lat. Uważamy, że obostrzenia nie są adekwatne do skali zagrożenia, do tego, co dzieje się tak naprawdę – mówi Wojciech Siński.

Można mieć wrażenie, że media w sprawie pandemii czasem się z realiami rozmijają. Czy media o koronawirusie oby nie kłamią – drążymy temat?

– Jeśli bym powiedział, że bezwzględnie kłamią, to powiedziałbym nieprawdę. W ostatni poniedziałek w programie “Warto rozmawiać” sytuacja z koronawirusem została obiektywnie przedstawiona przez profesora Guta – pandemia nie została wywołana przez koronawirusa, media czy polityków, a przez rozmowy USA z Chinami na temat nowego porozumienia gospodarczego. Media w większości przemilczają prawdę, natomiast zdarzają się takie okienka, gdzie można posłuchać prawdy – mówi Siński.

Ponoć każda sytuacja społeczna ma tzw. drugie dno. Czy więc ktoś na czasach zarazy zyska?

– Wg mnie jest to przykrywka do tego, co dzieje się z budżetem państwa. Prawdopodobnie za jakiś czas pojawi się informacja, oczywiście po wprowadzeniu szczepionki, po wywołaniu zapotrzebowania na nią,  że zwalczyliśmy ten groźny wirus z bardzo małą ilością strat, a że budżet jest w kiepskim stanie to wina koronawirusa – mówi Wojciech Siński.

Gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie. Nosić maseczki czy nie nosić, pomagają czy szkodzą – same dylematy.

– Koronawirus to wirus grypopochodny. Z 2000 osób które zmarły na koronawirusa, Ministerstwo Zdrowia podało, że 270 osób umarło faktycznie na COVID-19, a reszta osób miała COVID-19, ale chorowała też na raka, serce itd. – odpowiada Wojciech Siński.

Ponoć, jak mówili organizatorzy akcji, zdarzyło się pewnemu sanepidowi, że pozostawił próbkę do badania na koronwirusa w domu badanego. Następnego dnia przysłano temuż badanemu wyniki testu, były negatywne. Nam się zdaje, że czasy pandemii przeżyją szczęśliwcy, z pechowcami może być gorzej.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki

7 KOMENTARZE

  1. Co kogo czeka to go nie minie choćby się schował nawet w kominie – tak mawiała moja matka, która znaczną część II Wojny Światowej spędziła w Berlinie – do zdobycia przez Rosjan.
    A tak swoją drogą jeśli by słowo koronawirus w obowiązujących ustaleniach zamienić na samochód to jakby wyglądała mapa Polski z ilością zgonów powodowanych przez nie i jakie obostrzenia poza obowiązującym kodeksem drogowym należało by wprowadzić, aby zmniejszyć zagrożenia i śmiertelność z tego powodu. A może już teraz profilaktycznie obowiązującym nakryciem głowy powinien być kask oraz ochraniacze na wrażliwe części ciała..

    • Jak to jakie obostrzenia. Przede wszystkim wiadomo, że nie można lokalnych dróg pomiędzy zabudową mieszkalną budować z pasami ruchu o takiej szerokości jak na drogach o prędkości projektowej 100 km/h, bo to się kończy trupami na drogach. Dlatego np. Grunwaldzka na Pechniku idzie do zwężenia. I w ogóle nie wpuszczać ruchu przelotowego na drogi, które się do tego nie nadają, przynajmniej jeśli wybudowano alternatywne. Co poza tym? Np. kary za przekroczenie prędkości na przejściu dla pieszych tak wysokie jak za wyjazd rowerem nad rzekę od sanepidu, a nie jakieś śmieszne 500 zł lub mniej. Zielona strzałka na skrzyżowaniach – do kosza, bo czerwone światło to czerwone światło. Tak że sposobów jest wiele, tylko trzeba chcieć. Z kaskami samochodowymi zresztą też nie jest taki zły pomysł, jak mogłoby się wydawać.

      • A tak na marginesie. W Sosnowcu Zagórzu zrobiono na głównej ulicy bypassy dla autobusów i reszta jeździ wolno tylko jednym pasem po jednej stronie na 4 pasmowej drodze. Sposobów jest wiele.Trzeba się przejechać nawet rowerem i niekoniecznie propagować zwężanie ulic. Kiedyś, ktoś zmieni przepisy i trzeba będzie pomyśleć o poszeraniu ulic.

  2. Wiadomo było, że jak przyjdzie lato, to COVID wyhamuje tak jak inne koronawirusy. Spokojnie, jeszcze przyjdzie marzec, ludziom skończą się zapasy wit. D w organizmie (bo kto by tam brał suplementy) i albo lockdown wróci, albo będzie ryzyko, że lotniska zapełnią się trumnami. Chyba, że akurat Polacy są jakoś wyjątkowo odporni na COVID, nie to co Brytyjczycy, Holendrzy itd. – byłbym pozytywnie zaskoczony, gdyby tak było.