Przemysław “Smile” Gorgoń, pochodzący z Jaworzna, 20 czerwca wygrał pojedynek z Patrykiem Szymańskim na gali MB Boxing Night 7 w wadze super średniej, gala odbyła się w hotelu Arłamów.

REKLAMA

Mieszkaniec naszego miasta przed walką był pewny swego zwycięstwa i nie bał się bardziej doświadczonego przeciwnika, który był faworytem w tej walce. Pan Przemysław w sześciorundowej walce zwyciężył po niejednogłośnej decyzji sędziów stosunkiem głosów 2:1.

Podopieczny trenera Dariusza Snarskiego odniósł 11. zwycięstwo w zawodowej karierze. Ta walka dla naszego mieszkańca była najważniejszą w karierze, w związku z tym w naszym studiu zapytaliśmy naszego gościa o wrażenia po walce oraz jakie ma plany na przyszłość.

Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego w którym pytamy o najbliższe plany Przemysława Gorgonia.

 

– Jestem zadowolony, że wygrałem z Patrykiem, ponieważ to bardzo dobry przeciwnik, najmocniejszy rywal, z jakim walczyłem. Wygrana z Patrykiem dużo mi dała, nie była ona zbyt piękna, ale cieszę się, że wygrałem.

Kondycja, czyli mój największy minus, w końcu została poprawiona, co widać już od poprzedniej walki. W tej walce Patryk od pierwszej rundy mnie uderzał, w końcówce tej rundy i kolejnych poczułem, że mam tę kondycję i jestem zadowolony, bo trener znalazł sposób na poprawę mojej kondycji i wszystko idzie w dobrą stronę.

Po walce zrobiłem sobie dwa tygodnie odpoczynku, w tym tygodniu zacząłem trenować, ponieważ wstępnie 5 września będę walczył na Chorten Boxing Night, dlatego zaczynam znowu trenować, ponieważ ta walka będzie mieć 8, a może nawet 10 rund. Jest to wyzwanie, któremu muszę podołać.

Jestem zadowolony, że jest tak dużo walk i mogę często walczyć i tak naprawdę, gdyby nie pandemia, to mógłbym już toczyć czwartą, piątą walkę w tym roku. Ja chcę walczyć jak najczęściej, ponieważ im częściej, tym lepiej. Walka to jest sprawdzian co się robiło na treningu.

Rozmawiałem z trenerem, żeby stworzyć jakąś galę w Jaworznie, ale niestety hala jest nadal zamknięta, ale mam nadzieję, że po otwarciu uda się coś stworzyć. Na gali mogłyby wystąpić osoby ze Śląska i związane z Jaworznem, przyciągnęłoby to dużo kibiców, ponieważ Jaworzno ma długą tradycję bokserką i zawsze na różne wydarzenia przychodziło dużo kibiców.

Boks to jest ciężki sport. Albo trenuje na 100% i daję z siebie jeszcze więcej, albo nie daję nic. Czuję się lepszym pięściarzem niż na początku i myślę, że idzie to w dobrą stronę.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki