Po studiach otworzyła agencję modelek, przez lata rozwijała ją w agencję eventową. Ma stałe grono przyjaciół jeszcze od lat licealnych. Jest mamą 12-letniej Emi. – Uwielbiam moją córkę – mówi – uważam, że to mój największy skarb. 

REKLAMA

Gabrielę pasjonuje teatr, muzyka pop i dance. Od niedawna poznaje również muzykę poważną. Na pytanie o to, co chce osiągnąć odpowiada: myślę, że większość z planów osiągnęłam, mam rodzinę, pracę, w której się realizuję, zwiedzam świat, staram się robić coś dobrego, popatrzeć poza siebie.

Gabriela chciałaby zobaczyć Stany Zjednoczone i Brazylię. Uważa, że byłyby to kierunki ciekawe. Jej ulubionymi miejscami są Rzym i Santorini. Piękne miejsca zawsze ją zachwycają. Gabrielę wzrusza ludzkie dobre serce. Wprawdzie zasłyszała wiele głupot, trudno je zapamiętać, ale też – jak twierdzi – szkoda je utrwalać. W życiu kieruje się rozumem, niekiedy emocjami, pragmatyzmem i sercem. Fascynuje ją wiedza, intelekt i bystrość umysłu. Ma do siebie dystans. Ma słabość do czekolady Lindt.

Od życia oczekuje radości, szczęścia i realizacji siebie. – Chcę po sobie zostawić coś dobrego – mówi. – Może temu służą obozy, które organizuję i one też dają mi dużo satysfakcji. Na obozach integruję dzieci z domów tradycyjnych z dziećmi z domów dziecka. Dla naszych dzieci to taka lekcja pokory w życiu. Nagle poznają dzieciaki, które nie tylko nie mają kieszonkowego, ale nie mają tego co najważniejsze, nie mają kochających rodziców, którzy zrobią dla nich wszystko. Nasze dzieci zaczynają patrzeć na swoje młode życie z innej perspektywy, nie roszczeniowej. Na obozie dzieciaki dostają konkretne zadanie do zrealizowania. Są to przygotowanie pokazu mody i pokazu tańca. Niektóre po raz pierwszy występują na scenie. W roku ubiegłym pokaz realizowaliśmy na scenie w Międzyzdrojach podczas Festiwalu Indii. Wspólna praca, emocje na scenie powodują, że obóz jest wielkim wydarzeniem w życiu młodych. Dla dzieciaków z domów dziecka jest to czas przeżyć. Nie mogę im dać tego co potrzebują, nie mogę zmienić ich losu, ale mogę dać im 10 fantastycznych dni np. nad morzem lub w górach, podczas których będą się super bawić, dostaną uznanie i gromkie brawa za swoją pracę. Pozwoli im to uwierzyć, że mogą wszystko osiągnąć, nauczyć się wszystkiego, wystarczy tylko chcieć. Na wyjazdy dzieci z domów dziecka pozyskuję fundusze od firm. W tym roku udało mi się podpisać umowę z fundacją na finansowanie wyjazdu 100 dzieci z ośrodków. Stwierdzono, że to najlepszy projekt pomocy jaki spotkali na rynku.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki