Przed tym, co ostateczne nie chroni ani mądrość, ani dobroć, ani uczciwość, ani uczynki miłosierdzia, ani godne życie. Nie uchroniło również człowieka nietuzinkowego jakim był Lucjan Fudała. Ciężko jest rozstać się z człowiekiem, którego życie i działalność tak wiele wniosły w codzienność naszego miasta.

REKLAMA

W miniony piątek na szczakowskim cmentarzu pożegnaliśmy Kogoś szczególnie ważnego dla naszego grodu. Liczna obecność żegnających Go w ostatniej drodze bliskich, przyjaciół, znajomych, współpracowników i przedsiębiorców, samorządowców i sportowców oraz ich świadectwa najdobitniej unaoczniają ogromną wagę Jego życia.

Odszedł od nas jeden z najwybitniejszych jaworznian w historii. Urodzony 30 sierpnia 1937 roku, syna Józefa i Anny od początku związany był z Pieczyskami, Szczakową i Jaworznem. W 1955 roku rozpoczął pracę w Hucie Szkła „Szczakowa”, gdzie przeszedł drogę zawodową od operatora automatu produkcji baloników żarówkowych po dyrektora naczelnego, pod którego kierownictwem zakład ten przeżywał największy rozkwit produkując w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku nie tylko na potrzeby krajowe, ale i na eksport, zaś pracownicy HSO „Szczakowa”, delegowani za granicę byli prawdziwymi ekspertami dla powstających zakładów szklarskiej branży.

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Jaworznie, za którego kadencji dynamicznie rozwijało się budownictwo, zapadła decyzja oraz powstało nowe osiedle Podłęże. Znakomity organizator i przedsiębiorca, który w 1992 roku wraz z synami Jarosławem i Leszkiem stworzył nowoczesną rodzinną firmę FUD-MEN, która w tych trudnych na rynku pracy czasach zatrudniała 500 osób. Mecenas sportu nie dbający o zaszczyty i wyróżnienia. W latach 1986-89 był prezesem Szczakowianki Jaworzno. Ale na Pana Lucjana mogły liczyć również inne podmioty zarówno sportowe jak np. LKS Ciężkowianka Jaworzno, jak również ze sfery edukacji, kultury oraz duchowej.

Lucjan Fudała nie żył dla siebie, nade wszystko żył dla swoich najbliższych, ale darem życia dzielił się także z innymi, podejmując zadania publiczne. Służył jaworznickiej ziemi troszcząc się o inwestycje, oświatę, sport, edukację oraz inne dziedziny codziennego życia. Charyzmatyczny, otwarty na problemy zwykłych ludzi, nie zamykał się w gabinetach, w których zasiadał z racji pełnionych funkcji, ale zawsze znajdował czas dla tych, którzy tego potrzebowali. Kochał Jaworzno i służył naszemu miastu najlepiej jak mógł. Pamiętać Go będziemy jako osobę prawego charakteru, znaną i powszechnie szanowaną. Pozostawił trwały ślad swej pracy i działalności na przestrzeni 65 lat bezinteresownego zaangażowania w życie i rozwój miasta Jaworzna. Był człowiekiem dobrym, skromnym i sprawiedliwym. Jako przełożony życzliwy, pełen empatii dla podległych pracowników. Jako ojciec, dziadek i pradziadek o swoich najbliższych mówił zawsze z ogromną miłością, czułością i szacunkiem. Miałem zaszczyt znać i współpracować z Panem Lucjanem od lat 80. ubiegłego stulecia. Jeszcze w zeszłym roku, z dumą oprowadzając mnie po firmie, snuł ambitne plany jej rozwoju, podkreślając rolę swych następców…

 

Żegnaj Panie Lucjanie!

 

Małżonce Zycie, synom Jarosławowi i Leszkowi, wnuczkom Agacie, Barbarze, Marcie i wnukowi Lucjanowi juniorowi  oraz całej Rodzinie składam w imieniu Zarządu LKS „Ciężkowianka” Jaworzno wyrazy głębokiego współczucia.

 

Janusz Ciołczyk
Prezes LKS Ciężkowianka Jaworzno
radny Rady Miejskiej w Jaworznie

Lucjan Fudała we wspomnieniach Franciszka Odrzywolskiego

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki