Wina pieszej, czy kierowcy? Policja ustala przyczyny wypadku na przejściu dla pieszych.

Jaworznicka policja ustala przyczyny wypadku, do którego doszło we wtorek 7 stycznia  na przejściu dla pieszych przy ul. Krakowskiej.

REKLAMA

Piesza przechodząc przez jezdnię na przejściu dla pieszych, została potrącona przez nadjeżdżający samochód. Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się służby ratunkowe.

Poszkodowana kobieta z obrażeniami głowy i kolana przetransportowana została do szpitala. Niestety, ustalenie kto ponosi winę za zdarzenie, nie będzie proste. Funkcjonariusze policji ustalają teraz, czy mowa tu o nieudzieleniu pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, czy wtargnięciu pieszej pod nadjeżdżający samochód.

Policyjne badanie alkomatem wykazało, że kierowca samochodu osobowego w chwili zdarzenia był trzeźwy.

pisaliśmy o tym: 

Potrącona kobieta trafiła do szpitala

zobacz też: 

Potrącenie pieszego przy ul. Krakowskiej

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

8 KOMENTARZE

  1. Właśnie dlatego należy zmienić przepisy – powinno być jasne, czy pieszy ma pierwszeństwo przy przechodzeniu przez jezdnię czy nie. Aczkolwiek w tym przypadku kierowca na pewno nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, kiedy znajdowała się na przejściu, więc jest winny – inaczej by jej nie potrącił. Natomiast czy piesza “wtargnęła” czy nie i przez to jest współwinna – to już zależy od interpretacji.

    • Musisz koniecznie zgłosić się do Prokuratury jako naoczny świadek ,który widział i wie jaki był przebieg wydarzeń . Ponadto wpisz się na listę biegłych do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych ,bo twoja głęboka wiedza jest bezcenna i nie może się marnować .A tak na poważnie ,to nie wiem co palisz lub bierzesz ale zmniejsz dawkę .Wypowiadasz się ex catedra na temat wypadku którego nie widziałeś ,przesądzasz o winie ,czy nie powinieneś się nieco ogarnąć?

    • To, co napisałem, wynika z tekstu artykułu. Skoro policja musi sprawdzać, w jakiej dokładnie odległości był samochód od przejścia, to widocznie nie była to celowa próba samobójcza, a piesza nie weszła podstępnie pod koła z zaskoczenia, tylko kierowca nie zachował wystarczającej ostrożności.

  2. Nie uważam, że w każdym przypadku winę ponosi kierowca – gdyby piesza przechodziła poza przejściem, to kierowca co do zasady nie byłby winny (chyba, że dla odmiany on celowo by ją potrącił lub przekroczył prędkość).
    W artykule jest napisane: “Niestety, ustalenie kto ponosi winę za zdarzenie, nie będzie proste”. Czyli nie jest to próba samobójcza, bo wtedy ustalenie winy byłoby proste. Byłoby podane, kto zawinił, tak jak przy innych wiadomościach tego typu. Byłoby to proste również wtedy, gdyby w przepisach nie było pojęcia “wtargnięcia” pieszego na przejście. Analogicznie, jeśli kierowca wjeżdżający na rondo zderzyłby się z pojazdem na rondzie, to wiadomo, że (w standardowych warunkach) on jest winny kolizji – nikt nie musiałby ustalać, czy kierowca objeżdżający rondo przypadkiem nie “wtargnął” pod pojazd wjeżdżający na nie.

    • Zaczyna się typowe dla Ciebie odwracanie kota ogonem. Rozmawiamy o tym konkretnym wypadku który miał miejsce na przejściu dla pieszych i fakcie jakim jest to że w powyższych wpisach przypisałeś winę kierowcy, a po zwróceniu uwagi jakie bzdury wypisujesz zaczynasz snuć opowieści o pieszych poza przejściem, celowym potrąceniu itp. Ponownie dowodzisz swoją wybiórczą znajomość przepisów ruchu drogowego i gdybasz o tym co byłoby gdyby w przepisach nie było pojęcia „wtargnięcia”. Na razie jest tak że każdy uczestnik ruchu drogowego ma pewne obowiązki i policji zadaniem jest ustalenie który uczestnik tego zdarzenia zaniedbał swoich.

      Spróbuje wejść na Twój poziom: takie wypadki są skutkiem propagandy UM i dziennikarzy piszących o pierwszeństwie pieszych na przejściu. Pieszym wydaje się że są w Jaworznie nieśmiertelni i są przekonani że przepisy już się zmieniły i mogą wchodzić na przejście bez rozglądania się.

      • Już myślałem, że nie podejmę się schodzenia na Twój poziom, ale mimo wszystko spróbuję. Proszę bardzo – oto kolejny dowód na to, że nawet na drodze z pierwszeństwem kierowcy powinni mięć zakaz wtargnięcia pod TIRa, bo inaczej kierowcom wydaje się, że są nieśmiertelni i mogą jechać bez patrzenia…
        https://www.facebook.com/CT24.cz/videos/306295613400285/
        W każdym razie chyba tak wydawało się jeżdżącemu po Czechach kierowcy TIRa, który miał “polské blahý”.

        • Już Siwy napisał, ale powtórzę.
          Jasiu odstaw to co bierzesz lub pijesz, bo bardzo Ci szkodzi. A w stanach oddmienej świadomości trzymaj się daleko od klawiatury. Ten wpis to Twoje “szczytowe osiągnięcie”. Widać merytoryczne argumenty się skończyły, niestety ego zmusiło Cię odpowiedzi, choćby tak głupiej i nie na temat. Jeszcze raz: ŻENADA.