– To radni oPOzycji już za handel obwoźny z Zeptera się wzięli? Zwykle na takie akcje jak zakup pościeli, garnków czy cudownych lamp za kilka tysięcy, Zepter sam obdzwania emerytów – to komentarz do spotkania radnych opozycji w restauracji Trzy Bramy, zamieszony na Facebooku na profilu Lubię Jaworzno. Autor był anonimowy. Do piątku 10 stycznia.


Piątek, godzina 14.

REKLAMA

Awaria Facebooka. Nagle okazuje się, że w wyniku błędu każdy może sprawdzić autora posta na fanpage’u. Wystarczy, że post był edytowany. W historii edycji widać autora. Tego prawdziwego, nie pod nazwą strony. W taki sposób ludzie dowiedzieli się, kto zarządza profilami najważniejszych osób na świecie, ale też tymi lokalnymi. Często przepełnionymi hejtem. Jak te z Jaworzna. Wśród nich: Lubię Jaworzno czy Prostujemy Miejskie Sprawy – Jaworzno. Ten pierwszy ma prawie 3 tysiące fanów. Dużo, biorąc pod uwagę, że w Jaworznie mieszka mniej niż 90 tysięcy mieszkańców. Okazuje się, że jedną z osób uprawnionych do publikacji postów i ich edycji jest Łukasz Kolarczyk były naczelnik biura promocji i informacji Urzędu Miejskiego, obecnie pełnomocnik prezydenta Pawła Silberta.

I nie tylko tego fanpage’a, bo urzędnik ma także wpływ na to, co publikowane jest na stronach prezydenta Pawła Silberta, wicemarszałka województwa śląskiego Dariusza Starzyckiego oraz stronę JaworznoPL, którą prowadzi Miejski Zarząd Dróg i Mostów.

Lubię Jaworzno

Pod tą nazwą kryje się fanpage, który nie szczędzi słów krytyki pod adresem opozycyjnych polityków z Jaworzna. Szczególnie aktywny był podczas kampanii wyborczej w 2018 roku, kiedy o fotel prezydenta rywalizowali ówczesny poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Bańkowski oraz urzędujący prezydent z poparciem Prawa i Sprawiedliwości Paweł Silbert. To na tym profilu pojawiają się szydzące z polityków PO wpisy tak jak ten o sprzedaży produktów firmy Zepter. Ale jest ich więcej. Posty uderzają między innymi w organizowaną przez ówczesnego Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługę akcję „Śląskie. Dla Kobiety”, której celem jest propagowanie profilaktyki chorób nowotworowych. Takich wpisów jest znacznie więcej, ale nie każdy był edytowany, a co za tym idzie – nie można sprawdzić jego autorów. Łukasz Kolarczyk pytany dziś, czy nie uważa, że umieszczanie takich wpisów jest niestosowne, twierdzi, że nie robił nic złego. – Jako mieszkaniec naszego wspaniałego miasta mam konstytucyjne prawo oceniać i komentować sprawy społeczne – napisał w odpowiedzi Kolarczyk. Dodał, że to, co robi w wolnym czasie, jest jego prywatną sprawą. Kolarczyk nie łamie prawa. Pozostaje jednak pytanie o etykę zawodową. Jego rolą jest dbanie o wizerunek miasta i prezydenta, co niekoniecznie powinno oznaczać szydzenie z opozycji… – Mamy demokrację, a to oznacza, że każdy może oceniać FAKTY – stwierdza na koniec Łukasz Kolarczyk.

Prostujemy Miejskie Sprawy, czyli profil MZDiM to za mało

Sporo do powiedzenia w mediach społecznościowych ma także dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów Paweł Bednarek. To on publikuje posty na niszowym fanpage’u Prostujemy Miejskie Sprawy – Jaworzno. To tam znalazły się między innymi wpisy o byłym radnym opozycji Marcinie Koziku: (…) najwyżej może uchodzić za „pożytecznego idiotę” – oczywiście w leninowskim znaczeniu tego określenua…” (pisownia oryginalna). Podobnych wpisów jest znacznie więcej. Paweł Bednarek w swoim zachowaniu także nie widzi nic złego. Mówi, że jeśli ktoś czuje się urażony, to ma prawo podjąć odpowiednie kroki.

– Moje stanowisko do wszelkich możliwych działań osób związanych ze środowiskami około-POwskimi i nimi współpracującymi jest powszechnie znane, także z mojego profilu FB, który jest publiczny i zawiera wszelkie informacje i poglądy na tematy, o których sądzę – pisze Bednarek.

Fanpage’ów jest więcej

To tylko dwa z profili prowadzonych przez urzędników. Takim jest też JaworznoPL, choć nie jest to tajemnicą, bo zarządza nim wspomniany już Miejski Zarząd Dróg i Mostów. Strona, która ma ponad 20 tysięcy polubień, publikuje nie tylko posty na temat codziennych wydarzeń w mieście. Odnosi się także do polityki lokalnej – najczęściej krytykując opozycję. Głównymi autorami wpisów na tym fanpage’u są zatrudniona w MZDiM Izabela Miszczyk oraz wicedyrektor MZDiM Tomasz Tosza.

Tosza jak się okazuje potrafi pisać posty o sobie samym I to w trzeciej osobie.

Jest także cała masa stron zawierających w nazwie dzielnicę. I choć na tych fanpage’ach hejtu raczej nie ma, to warto wiedzieć, że wiele z nich jest prowadzonych przez radnych lub byłych radnych, jak choćby Sebastiana Pycię czy Nikodema Motykę.

Chwilowa awaria Facebooka pozwoliła ujawnić informacje, o których w Jaworznie mówiło się od dawna. Brakowało jednak dowodów. Teraz wszystko jest już jasne. Być może ten zbieg okoliczności stanie się momentem przełomowym w historii lokalnych stron na Facebooku, bo ich administratorzy zajmą się wyłącznie informowaniem mieszkańców, a nie atakowaniem i obrażaniem opozycji.

Ciąg dalszy nastąpi.

Paweł Jędrusik

- REKLAMA - Zewnętrzne linki

3 KOMENTARZE