Rozchwytywany w mediach jest ostatnio Tomasz Tosza z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie. Tym razem udzielił wywiadu Gazecie.pl. Tematem – jak się można domyślić – były jaworznickie drogi.

REKLAMA

Czego możemy się dowiedzieć z wywiadu, którego udzielił wicedyrektor MZDiM? Zauważył, że kierowcy, którzy wyrażają niezadowolenie ze stanu ruchu drogowego w Jaworznie to zdecydowana mniejszość. Powołując się na badania przeprowadzone w trakcie przygotowywania studiów komunikacyjnych stwierdził, że większość z 5 tysięcy pytanych odpowiedziała, że w Jaworznie należy rozwijać infrastrukturę transportu publicznego i rowerową, nie zaś samochodową.

Dyrektor Tosza stwierdził również, że drogi w Jaworznie wyglądają trochę inaczej niż w reszcie kraju. Zauważył, że gołym okiem trudno spostrzec różnicę między 6 a 7 metrami drogi, a wpływa ona znacznie na zachowanie kierowców. Dodał, że ludziom jeżdżącym węższą drogą wydaje się, że jeżdżą znacznie szybciej niż w rzeczywistości.

Bawią mnie tłumaczenia polskich kierowców, którzy twierdzą, że koniecznie muszą mieć samochód, który ma 250 koni. Twierdzą, że w razie czego będą mogli użyć dodatkowej mocy po to, by zareagować i się uratować. Tymczasem w trakcie wypadków często nie ma szans na to, by zahamować, a co dopiero przyspieszyć. 250 koni to demonstracja wielkości własnej męskości“.

Odniósł się też do 500 milionów złotych, które Jaworzno wydało na przebudowę infrastruktury. Stwierdził, że jest to kwota wydana przez kilkanaście lat, i odnosi się głównie do systemu obwodnic. Dodał też, że kameralizacja w mieście jest zdecydowanie tańsza i że metr kwadratowy jezdni asfaltowej dla samochodów jest dziesięciokrotnie droższy niż metr kwadratowy chodnika czy drogi dla rowerów. Stwierdził też, że “jeżeli zawęzimy ośmiometrową jezdnię do sześciu metrów, to nie dość, że uzyskamy poprawę bezpieczeństwa, to jeszcze uzyskujemy zaoszczędzimy na etapie inwestycji i eksploatacji. Na taką jezdnię trzeba wysypać mniej soli w zimie, tańszy jest też remont takiej jezdni, np. wymiana warstwy ścieralnej”.

Dyrektor powiedział tez, że Jaworzno odwiedzają przedstawiciele podobnych wielkością miast oraz działacze ruchów społecznych czy aktywiści, którzy zwiedzają miasto w poszukiwaniu wzorców.

Na koniec dodał, że nie wie, czy i w jaki sposób kolejne zmiany będą wprowadzane w Jaworznie. Jako powód podał obniżenie podatku PIT o 1 procent, co spowodowało znaczne cięcia w wydatkach samorządów i znacznie zmniejszyło możliwość wprowadzania zmian w miastach

Całość wywiadu do przeczytania tutaj.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

13 KOMENTARZE

  1. Żenada. Zwęził dajmy na to 1 % ulic w mieście, ale opowiada o sobie jakby stworzył cały układ drogowy i wszstkie ulice. Gość ma ogromne ego i bardzo krótką pamięć. Bo jakoś nie pamięta o tych miejscach które stworzył, a w których wypadki były na porządku dziennym.

      • No tak wypadek za wypadkiem na drogach wybudowanych za jego rządów, sugerujesz że pobudował je żeby było co zwężać.
        A największy lament odstawiłeś ostatnio TY o jakość ścieżek rowerowych bo których jeździć nie będziesz bo a to zła nawierzchnia a to ze ma zakręty itd. Chcesz linka do Twoich lamentów ? Rozumiem że Tobie wolno dramatyzować a innym nie. Masz chłopie prawie ponad 35 lat a zachowujesz się jak pięciolatek.

        • Na temat jakości “ścieżek” nie lamentowałem, tylko odpowiedziałem na pytanie, dlaczego rowerzyści po nich nie jeżdżą, bo takie pytanie wtedy padło. Aczkolwiek w tym przypadku więcej lamentów na ten temat by się przydało, bo może dzięki temu jakość inwestycji by się poprawiła. Natomiast lamenty nad szerokością jezdni są bezproduktywne.

          • Czyli tak jak pisałem Twoje uwagi lamenty i żądania są uzasadnione i powinny być brane pod uwagę a reszta, tzn ci z odmiennym zdaniem, mogą sobie jedynie bezproduktywnie lamentować. Jesteś przezabawny.

  2. Ten gość ma zaburzoną wizje rzeczywistości .Spitolił drogi w mieście ,gdzie kolizje i wypadki są o niebywałej częstotliwości. Z sadystycznym zapałem wciela w życie kolejne absurdy komunikacyjne ,będące wytworem jego chorobliwych obsesji w stosunku do kierowców a na dodatek jeszcze próbuje przedstawić to jako sukces.I śmieszno i straszno .

  3. Ojej… Tomek ma po prostu osobowość narcystyczną, …powinniście go zrozumieć!
    Osobowość narcystyczna to przede wszystkim silna potrzeba bycia w centrum uwagi, bycia podziwianym przez inne osoby. Narcyz ma dużą trudność we wzbudzeniu w sobie empatii oraz przyjęcia innej perspektywy więc Wasze konkluzje w komentarzach zupełnie nie działają! Czesto są to osoby wykształcone, inteligentne, które potrafią bardzo dobrze uargumentować swoje stanowisko, nie pozostawiając miejsca na wątpliwości, nie dopuszczające faktu, że mogą się mylić.
    No nikt nie jest idealny…
    no ale za to jaki on przystojny…. mmmmmrał….

  4. Dobre, dobre 😀 Klony powymieniały między sobą uwagi, a konkretów i tak nie podał(y):D To może idź do biura Toszy i wszystko mu wywal w oczy zamiast tu biadolić, bo już żal czytać te twoje posty od czapy. Masz na tyle odwagi? Tam się popiszesz swoją pseudo elokwencją. Tylko nie zapomnij wrócić i napisać jak było – bohaterze.

  5. A niby po co iść i mu tłumaczyć ,że woda jest mokra lub ,że Ziemia jest okrągła .On widzi płaską Ziemie i nikt i nic go nie przekona .Znasz przypadek by przekonać kogoś kto ma zaburzoną wizje świata i obsesyjnie przywiązał się do swoich urojeń . W takich przypadkach potrzebny jest specjalista a ja jestem tylko ,użytkownikiem wąskich dróg na których poruszam się moją ciężarówką i zastanawiam się co miał w głowie człek który tak spieprzył drogi.

    • To mam nadzieję, że z tą swoją ciężarówką nie zaglądasz zbyt często na te zwężone drogi, tylko jeździsz nią po szerokich i wygodnych obwodnicach. A jeśli już musisz wjechać, żeby np. dowieźć towar na miejsce, to nie powinno Ci sprawić dużych problemów przejechanie tego końcowego odcinka z niszą prędkością.

  6. Piotr Najsztub prawomocnie uniewinniony przed Sądem Okręgowym w Warszawie! Znów pojawiła się

    przyczynkiem do stanowiska komisarza ludowego ,co do a priori ustalonej winy kierowców może być prawomocny wyrok w sprawie red.Najsztuba. Argumentacja, którą podzielił sędzia i z której wynika, że to piesza nie zachowała należytej ostrożności, a nie kierujący samochodem dziennikarz. Przypominam że Najsztub najechał na pieszą na pasach ,ale to pokrzywdzona zachowała się niezgodnie z zasadami ruchu drogowego. Także pieszy musi zachować ostrożność, nie tylko kierujący samochodem. Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, a nie przed wejściem na nie. To fragmenty ,argumentacji Sądu Okręgowego w Warszawie w prawomocnym wyroku uniewinniającym oskarżonego .A CO NA TO NASZ ZNAWCA PRAWA O RUCHU DROGOWYM PAN TOSZA,KTÓRY TWIERDZI IZ PIESZY ZAWSZE JEST NIEWINNY. MOŻE NAPISZE DO SADU W WARSZAWIE A MOŻE DO GAZETY WYBIÓRCZEJ GDZIE PRACOWAŁ Z NAJSZTUBEM ?