Na czele Jaworzna stoi prezydent. Jest prezydentem po przejściach. Z dawnej sympatii dla partii PO przeszedł do sympatii dla partii PiS. Nie pragnie być prezydentem porozumienia – ze smutkiem to piszę. Sądziłam, że choć parę razy do roku wśród biało-czerwonego kwiecia, szczerze się lubimy.

REKLAMA

Świętowanie przy pomniku zapowiadało się w jedności władzy i wszystkich radnych: JMM, PO i PiS. Przewodniczący rady miejskiej Tadeusz Kaczmarek zaprosił też nas, opozycyjnych radnych, do składania z nim wieńca. Oczywiście w imieniu własnym i całej rady. Reprezentowały nasz klub dwie eleganckie radne: Ewa Głąbik i Dorota Guja. Pięknie było. Wiwat król, wiwat wszystkie stany, nic nie zapowiadało fałszywej nuty.
Stoję gotowa fotografować moich wyborczych zwycięzców, szykujących się do składania kwiatów. Jest Joanna Sekuła, wybrana do senatu, jest Wojciech Saługa, wybrany na posła. Pani wyczytuje: poseł-elekt pan Wojciech Saługa. Widzi, że jest senator-elekt, pani Joanna Sekuła, że razem składają kwiaty, nie czyta jednak jej nazwiska, choć w notatkach ma zapisane.

Niedobrze się stało – myślę. Przyjechała do nas, aby stanąć w tym wielkim święcie razem z jaworznianami, przy naszym pomniku schylić głowę. Słyszę nazwiska innych, ale nie senatora-elekta. Źle to świadczy o gospodarzach Jaworzna. Wielu jaworznian wolało mieć senatora z PO niż z PiS-u. I to trzeba uszanować.

Już po uroczystościach, rozmawiamy z mieszkańcami, pogodna, życzliwa twarz pani Joanny Sekuły budzi sympatię. Gospodyni w ludowym stroju opowiada pani senator-elekt o tym, czym różni się gorset krakowski od jaworznickiego. Trochę gwaru. Sympatycznie. Nagle słyszę słowa pana prezydenta skierowane do wybranej przez jaworznian przyszłej pani senator: „Skąd ja mam Panią znać?”. Zareagowałam błyskawicznie: Jak to skąd? W całym Jaworznie plakaty wisiały… I jeszcze miałam powiedzieć, że z woli jaworznian pani Joanna Sekuła to nasz senator. Nie zdążyłam dokończyć zdania, gdyż pan prezydent skarcił mnie władczo: „Ja z Panią nie rozmawiam”.

Zamilkłam. Przy łopoczących flagach biało-czerwonych, w nastroju szacunku do Polski i szacunku do ludzi, pan prezydent, do przyszłego senatora Jaworzna, do kobiety zwraca się mało taktownie.
Zanotował komediopisarz. Udawać, że się nie wie tego, co się wie, że się wie, czego się nie wie – oto cała polityka.

Barbara Sikora, radna rady miejskiej

O to, dlaczego doszło do takiej sytuacji, zapytaliśmy w urzędzie miejskim. Oto odpowiedź, którą uzyskaliśmy:

– Pani Senator Elekt Joanna Sekuła została uwzględniona w scenariuszu uroczystości pod Pomnikiem Niepodległości wśród osób składających kwiaty. Jednak z uwagi na fakt, iż Pani Senator zdecydowała się dołączyć do składania kwiatów wspólnie z wyczytanym przez prowadzącą, Panem Posłem Elektem Wojciechem Saługą, odczytane zostało to jako rezygnacja z indywidualnego wystąpienia Pani Senator. Być może zabrakło informacji, że kwiaty zostają wspólnie złożone przez Pana Posła i Panią Senator, przyznaje to prowadząca, jednak nie było to zamierzone. Zaraz po uroczystości sytuacja została wyjaśniona z Panią Senator – wyjaśnił Łukasz Kolarczyk, pełnomocnik prezydenta ds. przedsiębiorczości i współpracy społecznej.

Otrzymaliśmy również w tej sprawie list od mieszkanki Jaworzna.

Szanowna Redakcjo,
Pozwoliłam sobie na napisanie odpowiedzi do tekstu Pani Barbary Sikory.
Uroczystość 11 Listopada śledziłam będąc jedną z uczestniczek. Stałam blisko, nic nie umknęło mojej uwadze. Widziałam złożenie wieńców przez ów Państwa…
A może warto zobaczyć też jak się owi elekci zachowali po złożeniu? Od zarania na każdej uroczystości po złożeniu wieńców Prezydent i jego goście ustawiają się z lewej strony pomnika, tylko Pan poseł elekt z Panią senator elekt wybrali się na prawo – nam mieszkańcom to zachowanie się nie podobało – bo jaka to jedność? A może było to celowe? A może zaplanowane? W każdym bądź razie – źle odebrane przez mieszkańców.
I druga sprawa – ja osobiście sama się zastanawiałam kto stoi obok Pana posła elekta? Nie znam Pani senator elekt i nie przywiązywałam uwagi do banerów PO kto na nich jest. Nie wszyscy mieszkańcy muszą znać Panią senator elekt. Nie wszyscy sympatyzować muszą z PO. Każdy ma własny światopogląd i wartości.
Artykuł ewidentnie pokazuje błędy jednej strony – organizatorów, nie twierdzę, że ich nie było, pomijając całkowicie brak dobrego zachowania drugiej strony. A na marginesie proszę obejrzeć dokładnie materiał i zobaczyć jak Pani senator elekt chciała stanąć po stronie Pana Prezydenta i chyba sama była zaskoczona reakcją Pana posła elekta.

Rzetelność oceny każdego zdarzenia i sytuacji jest rzeczą nadrzędną.

(imię i nazwisko tylko do wiadomości Redakcji).

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ