Stefan Żeromski to jeden z najwybitniejszych pisarzy w dziejach polskiej literatury. Autor Przedwiośnia, Ludzi bezdomnych czy Popiołów,  przez wzgląd na swoje zaangażowanie społeczne zwany był sumieniem narodu. W latach dwudziestych XX wieku  był czterokrotnie nominowany do literackiej nagrody Nobla. Mało kto jednak wie, że dziadek tego wybitnego artysty urodził się w Długoszynie, a prapradziadek oraz pradziadek twórcy pełnili we wsi funkcję wójta.

REKLAMA

Nie wiadomo dokładnie w jakich okolicznościach przodkowie pisarza znaleźli się w Długoszynie i w jaki sposób związali się z długoszyńskim wójtostwem. Wiadomo natomiast, że początki lokalnego sołtysostwa datuje się na rok 1564 w królewskiej części wsi, a w siedemnastym stuleciu zaczyna takowy urząd funkcjonować w części biskupiej. Z osiemnastego stulecia znamy nazwiska wójtów, takich jak Szymon Mojaczewski, Stanisław Brodecki, Stefan Gruszczyński, Andrzej Muszyński oraz Franciszek Paczek. I to w okresie urzędowania tego ostatniego pojawia się we wsi Józef Katerla. Rodzina Katerlów wywodziła się podobno z włoskiej arystokracji, sam Józef urodził się ok 1760 roku, przybył więc do Długoszyna jako dorosły człowiek. Tutaj poznał córkę wójta, wspomnianego już Franciszka Paczka, panią Barbarę Paczkównę. Ślub odbył się w jaworznickim kościele. W tej samej świątyni małżeństwo Katerlów ochrzciło kilkoro swych dzieci; Jana, Agatę, Jana Nepomucena, i Mariannę, z czego dwoje ostatnich zmarło. Dzieci te pochowano na przykościelnym cmentarzu, który dzisiaj już nie istnieje. Z całą pewnością ochrzczono tu także kolejne dzieci lecz wobec faktu, że nie przetrwały do naszych czasów księgi metrykalne z lat 1796-1810, nie można potwierdzić żadnych szczegółów. Wiemy tylko, że rodzina Katerlów mieszkała w Długoszynie przynajmniej do 1800 roku. Co istotne narodziny dziadka Stefana Żeromskiego, noszącego także imię Józef Katerla (młodszy) datuje się na 1799 rok lub wcześniej, wszystko wiec wskazuje na to, że urodził się on także w Długoszynie, ochrzczony zaś został w jaworznickim kościele św. Wojciecha i Katarzyny Aleksandryjskiej. Rok później natomiast z rodzicami i rodzeństwem opuścił wieś.

We wsi wychowali się także Franciszek Katerla, stryj matki pisarza, a także siostra Franciszka Katarzyna. Oni także opuścili Długoszyn na początku XIX wieku. We wsi pozostał jedynie Feliks Paczek, który mieszkał tu i sprawował urząd wójta do swej śmierci w 1811 roku. Feliks Paczek był bratem prababki pisarza, wspomnianej już Barbary Paczkówny. Warto zaznaczyć, ze nazwisko Paczków funkcjonowało w Długoszynie jeszcze w 1 poł. XX wieku. Niewykluczone więc, że w żyłach niektórych Długoszynian do dziś płynie krew przodków artysty. Sam Żeromski natomiast jako jednego ze swych pseudonimów artystycznych używał imienia i nazwiska swego pradziadka i dziadka, a i poniekąd także matki, Józefy. Stefan Żeromski miał niewątpliwie olbrzymi sentyment do rodziny Katerlów, zapewne ze względu na pamięć o zdecydowanie przedwcześnie zmarłej matce, wywodzącej się rzecz jasna z tejże rodziny.

Stosując wiec swego rodzaju uproszczoną arytmetykę genealogiczną, nawiązującą do miejsca narodzin przodków pisarza można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że nie tylko imponująca część rodziny pisarza związana była z Długoszynem, ale i sam artysta w jednej czwartej był właśnie Długoszynianinem.

Jarosław Sawiak

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki