Problemy prawne przy zakupie używanego auta. Jak ich uniknąć?

rental car in spain mountain landscape road at sunset
REKLAMA

W ubiegłym roku Polacy zgłosili nieco ponad 9,2 tysiąca kradzieży aut. To liczba o niespełna 830 mniejsza niż rok wcześniej. W porównaniu z 2013 ilość kradzionych samochodów spadła zaś o prawie 6,5 tysiąca. Wyraźny trend spadkowy to dobra wiadomość, jednak nie powinien być pretekstem do uśpienia czujności. Szukając pojazdu na rynku wtórnym nadal możemy trafić na egzemplarze sprzedawane przez złodziei lub paserów.

 

Tym bardziej, że kupno auta z wadami prawnymi wiąże się z wieloma przykrymi konsekwencjami. Samochód, za który płacimy przecież nieraz sporą sumę, podlega natychmiastowej konfiskacie i wraca do prawowitego właściciela. Ewentualnego zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko od sprzedawcy, co w przypadku przestępcy zwykle okazuje się zadaniem niewykonalnym. W jeszcze trudniejszej sytuacji znajdziemy się zaś, jeśli sprawa trafi do sądu. Pamiętajmy, że karane jest również paserstwo nieumyślne, polegające na niesprawdzeniu, czy auto pochodzi z legalnego źródła. Jak uniknąć takich i podobnych problemów? Na to pytanie odpowiadamy wspólnie z serwisem carVertical.

Po pierwsze – sprawdź numer VIN

Najważniejszym źródłem informacji na temat danego auta jest numer VIN. Sprzedawca, który nie ma nic do ukrycia, powinien podać go już w treści ogłoszenia, a przynajmniej w prywatnej rozmowie po naszej prośbie. Jeśli tego nie zrobi, powinniśmy potraktować to jako wyraźny sygnał do znalezienia innej oferty.

W znalezieniu informacji na temat samochodu pomogą nam wyszukiwarki takie jak https://www.bestvindecoder.com/. Po podaniu VIN, serwisy wygeneruje dla nas raport zawierający między innymi dane o:

  • obecności w europejskich bazach pojazdów kradzionych;

  • jego przebiegu notowanym podczas poszczególnych kontroli – dzięki temu możemy uniknąć kupna auta z cofniętym licznikiem;

  • przeszłości samochodu: miejscu jego produkcji, kolejnych rejestracjach oraz kolizjach, w których brał udział

Na podstawie numeru VIN nie dowiemy się jednak o wszystkich wadach prawnych auta – przede wszystkim o tym, czy nie podlega ono zajęciu komorniczemu oraz czy jest zastawem. O tym pierwszym można dowiedzieć się składając zapytanie w starostwie powiatowym właściwym dla miejsca zamieszkania sprzedającego. O drugim – w rejestrze zastawów prowadzonym przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Po drugie – zajrzyj do dowodu rejestracyjnego

Innym, niezawodnym sposobem na sprawdzenie, czy sprzedawca rzeczywiście jest właścicielem auta, okazuje się sprawdzenie jego dokumentu tożsamości i porównanie znajdujących się tam danych z tymi widniejącymi w dowodzie rejestracyjnym. Jeśli te się nie zgadzają, nie musi to jednak oznaczać, że mamy do czynienia z oszustem lub złodziejem. Wówczas warto sprawdzić, czy jest upoważniony przez właściciela samochodu do jego sprzedaży i potwierdzić autentyczność pełnomocnictwa. Sprawdzenie dowodu rejestracyjnego to też dobra okazja do tego, by porównać zawarte w nich informacje ze stanem faktycznym.

Po trzecie – formalności po zakupie samochodu

Ryzyko problemów prawnych związanych z zakupem auta nie kończy się jednak w momencie zawarcia transakcji. Świeżo upieczony właściciel auta powinien pamiętać o kilku obowiązkach, z których najważniejszym jest ten dotyczący przerejestrowania auta. Mamy na to 30 dni. Wielu kierowców ignoruje ten obowiązek, bo do tej pory za niedopełnienie go nie groziły żadne kary. W najbliższym czasie ma to jednak się zmienić, a „zapominalscy” kierowcy będą musieli liczyć się z grzywną w wysokości tysiąca złotych.

Kolejna kwestia to OC. Według prawa dotychczasowa polisa wraz z autem przechodzi na nowego właściciela. Nie zawsze jednak okazuje się to dla niego korzystne. Dlatego w pierwszej kolejności warto zwrócić się do towarzystwa, które ubezpiecza auto i poprosić o rekalkulację składki. Jeśli propozycja towarzystwa nas nie usatysfakcjonuje, jako nowy właściciel samochodu możemy w dowolnym momencie wypowiedzieć umowę i znaleźć odpowiadającą nam ofertę.

Istnieje też ryzyko tego, że kupimy auto bez ważnej polisy OC. Możemy sprawdzić to na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, podając numer VIN auta. W takim wypadku powinniśmy jak najszybciej go ubezpieczyć. Za każdy dzień zwłoki – licząc od momentu zawarcia transakcji – UFG naliczy karę, której wysokość zależy od typu pojazdu oraz długości okresu, przez który pozostawał on nieubezpieczony.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki