„Mayday” czyli wady bigamii

Po co komu bigamia skoro czasem już jeden małżonek to wielkie pasmo utrapień. Sprawę badaliśmy przy okazji spektaklu „Mayday” w realizacji krakowskiego teatru Plejada.

REKLAMA

Wystawiono spektakl w niedzielę 22 września na scenie MDK. Co o sprawie sądzą mili aktorzy, czy oby bigamia straszliwie życia nie komplikuje?

Spektakl jest zabawną opowieścią o pewnym taksówkarzu bigamiście, któremu po pewnym wypadku kłamstewka i udawanie wymykają się spod kontroli. Widzowie bawią się wyśmienicie, dodajmy sztukę z powodzeniem grywa się od wielu lat na całym świecie.

Praca nad tak komicznym spektaklem to dla aktorów wyśmienite wyzwanie, wszak jak twierdzą znawcy tematu łatwiej grać dramat niż komedię. Na dokładkę aktorzy Plejady bawią się grą i samym tekstem.

O „Mayday” pisano, że to najlepsza współczesna komedia omyłek. Grywano ją przy pełnych salach w teatrach Europy Zachodniej i na nowojorskim Broadwayu. Ze sztuki płynie morał taki: bigamiści nie idźcie dalej tą drogą.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki