Fonfara wzmocnił Szczakowiankę

Intensywny okres przygotowawczy w obozie Szczakowianki Jaworzno trwa w najlepsze. Biało-Czerwoni dopinają już pierwsze transfery
i mają za sobą kolejny mecz kontrolny.

REKLAMA

Tegoroczne lato w Szczakowiance jest wyjątkowo gorące i przynosi wiele zmian. Biało-Czerwoni chcą w nowym sezonie odgrywać ważną rolę w okręgówce i walczyć o awans. To jednak nie jest proste zadanie i wymaga odpowiednich przygotowań już teraz. Dlatego jaworznianie testują nowych graczy, którzy jesienią uzupełnią skład i będą stanowili o jej sile. W ubiegłym tygodniu Drwale odpalili prawdziwą bombę, potwierdzając transfer Grzegorza Fonfary. Nowy pomocnik Szczakowianki w poprzednim sezonie grał jeszcze w III-ligowym Gwarku Tarnowskie Góry, ale kibice kojarzą go głównie z występów piłkarskiej Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju Fonfara rozegrał 176 spotkań, strzelając 4 bramki. W barwach GKS-u Bełchatów zdobył wicemistrzostwo Polski, a w katowickiej Gieksie zaliczył debiut w europejskich pucharach. Grywał też w takich klubach jak Zagłębie Sosnowiec, Stal Mielec, ROW Rybnik czy Rozwój Katowice. Nowy nabytek Szczakowianki cały czas prezentuje dobrą formę i może okazać się kluczowym wzmocnieniem drugiej linii zespołu. Działacze cały czas pracują nad kolejnymi transferami, a z zespołem trenuje kilku ciekawych zawodników. Jaworznianie nie mają zresztą wyjścia i jeżeli chcą walczyć o awans, to wzmocnienia są konieczne. Także rywale Biało-Czerwonych nie zasypiają gruszek w popiele i ściągają znanych graczy. Podlesianka ostatnio zakontraktowała byłego reprezentanta Polski Seweryna Gancarczyka, a z kolei Tęcza Błędów sięgnęła po Arkadiusza Kowalczyka znanego z boisk I i II ligi.

Piłkarze Szczakowianki intensywnie trenują i mają za sobą dwa mecze kontrolne. W sobotę dane im było rywalizować ze znacznie silniejszym rywalem niż przed tygodniem. W Szczakowej jaworznianie zmierzyli się z IV-ligowym Beskidem Andrychów. W pierwszej połowie gospodarze dość nieoczekiwanie zyskali przewagę i kilka razy poważniej przetestowali defensywę Beskidu. Gdyby nie broniący jak w transie golkiper z Andrychowa, to do przerwy podopieczni trenera Cygnara mogli spokojnie prowadzić. Dwie świetne okazje miał testowany napastnik, bliski powodzenia był też grający szkoleniowiec Szczakowianki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę efektowną paradą popisał się Konrad Kołodziej, który uratował zespół przed utratą gola. W drugiej połowie IV-ligowcy odzyskali fason i bardzo szybko wykorzystali gapiostwo jaworznian, zdobywając w ciągu pięciu minut dwie bramki. Mimo to na boisku różnica poziomów nie była widoczna. Szczakowianka próbowała odrabiać straty i po ładnym uderzeniu Wiktora Skórnickiego zaliczyła honorowe trafienie. Mimo kilku prób z obu stron więcej bramek już nie padło, a Beskid wygrał 2:1.

W sobotę w barwach Szczakowianki testowanych było pięciu zawodników. Większość z nich jest już mocno ograna na ligowych murawach i możliwe, że wkrótce zasili ekipę z Jaworzna. Warto wspomnieć, że na bramce stanął młody wychowanek jaworznian, który jesienią będzie chciał naciskać na Kołodzieja. W najbliższych dniach podopiecznych trenera Pawła Cygnara czekają kolejne dwa mecze kontrolne. Już w środę o 18:00 zmierzą się z IV-ligową Przemszą Siewierz, natomiast trzy dni później w sobotę o 10:30 podejmować będą spadkowicza z IV ligi małopolskiej – KS Olkusz.

Szczakowianka Jaworzno – Beskid Andrychów 1:2 (0:0)

(Skórnicki 62)

Szczakowianka: Kołodziej – Nowak, Wadas, Dębski, Testowany 1 – Testowany 2, Fonfara, Testowany 3, Chwalibogowski – Cygnar – Testowany 4

Grali też: Biskup, Skórnicki, Testowany 5

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki