Victoria – remis w dobrym stylu

W minioną niedzielę Victoria 1918 Jaworzno w ramach 24. kolejki Ligi okręgowej grupy Wadowice podejmowała u siebie Zatorzankę Zator. Zacięty mecz mógł skończyć się korzystnie dla każdej z drużyn, które jednak podzieliły się punktami.

REKLAMA

Już na początku spotkania, broniący bramki „Vici” Tymon Proksa, miał ręce pełne roboty. Kiedy Formas wyszedł na pozycję „jeden na jednego”, Proksa co prawda na raty, ale ofiarnie interweniował i nie dopuścił do utraty bramki. Gospodarze nieustannie atakowali. Jakub Lipiec, widoczny w okolicach pola karnego gości, mógł nie raz wykończyć akcje. Niestety piłka, albo była zbyt głęboko dośrodkowana, albo minimalnie znajdował się na pozycji spalonej. Gdy Mariusz Suwaj uderzył z dystansu po ziemi, bramkarz zablokował piłkę, ale jej nie wyłapał. Lipcowi również wtedy nie udało się skutecznie dobić piłki. Nie udało się jej wbić również z przewrotki. Strzał Lipca choć był efektowny, to nie efektywny. Goście do końca pierwszej minuty mogli objąć prowadzenie, ale wykonanie wolnego nie dało korzyści bramkowej. Na przerwę więc obie drużyny schodziły bez zdobytej bramki, nienasycone.

W przerwie meczu trener Tomasz Kijewski dokonał poczwórnej zmiany w drużynie gospodarzy. Wśród czterech zawodników znalazł się bohater spotkania – Łukasz Gajda, który od samego początku dawał się we znaki drużynie przeciwnej. Składne akcje jaworznian pozwoliły na przesunięcie linii ataku do przodu. Gajda najpierw strzelił mocno z dużego kąta, ale piłka wypadła tylko za linię końcową boiska, a sędzia spotkania wskazał na róg. Następnie celnie dośrodkował do kolegów, będących w polu karnym, ale i tym razem bramki nie było, piłka wpadła w ręce bramkarza. Wydawać się mogło, że kolejna sytuacja będzie szczęśliwa dla piłkarzy i kibiców Victorii. Na wysokości pola karnego z prawej strony boiska Mariusz Mastalerz dośrodkował piłkę, którą przejął Suwaj. Ten podał w środek pola do Kamila Majki. Zdawało się, że stuprocentowa sytuacja nie zostanie zmarnowana, ale Majka się pomylił i posłał piłkę obok bramki. Choć inicjatywę na boisku mieli gospodarze, to nie przekładało się to na bramki, a niedosyt pozostawał. Wreszcie w 66 min Gajda, wspierany przez kolegę z drużyny, manewruje między obroną Zatorzanki. Najpierw zamarkował uderzenie, myląc i obrońcę, i bramkarza, potem posłał piłkę tam, gdzie jej miejsce – do siatki. Drużyna z Zatora nie pozostała dłużna i już kilka minut później wyrównała wynik po strzale Stefaniaka. Stefaniak jeszcze raz mógł pokonać bramkarza gospodarzy, ale piłka tylko zatrzepotała poprzeczką. Choć czasu jeszcze zostało wiele, to żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali na swoją stronę. Suwaj uderzył na drugi słupek, ale piłka minęła go od strony zewnętrznej, a wysocy Wesecki i Gembala nie zakończyli skutecznie akcji głową. Na Krakowskiej zatem remis.

Kolejny mecz Victoria 1918 Jaworzno rozegra na wyjeździe, a już 2 czerwca na stadionie miejskim następna runda, w której gospodarze zmierzą się z Arką Babice. Victoria z 39. punktami zajmuje 6 miejsce w tabeli, tracąc do Gromca 5 punktów.

Victoria 1918 Jaworzno – Zatorzanka Zator 1:1 (0:0)
Gajda 66′, Stefaniak 71′

Victoria: Proksa (G), Wesecki, Wojewoda, Icha 46′, Lipiec, Bujakiewicz, Łyp, Majka 46′, Suwaj, Musiał, Mastalerz 46′, Gembala (C), Chrapek, Rasała, Gajda 46′

Zatorzanka: Lichański (G), Baluś, Skrobacz, Żmuda, P. Wolamin Stanek, Makuch, Leszczyński, Kwiatkowski, Stefaniak, Formas, Celej, K. Wolawin 59′

żółte kartki: Chrapek, Suwaj

sędziowali: B. Noga (s.gł.), I. Warchał, W. Seruga

jargal

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki