Elektronika – przyjaciel kierowcy

REKLAMA

Systemy high-tech zaczęły pojawiać się w samochodach w latach 80., a dzisiaj systemy elektroniczne i komputery silnikowe robią niemal wszystko – od regulacji paliwa po diagnozowanie problemów. Większość dzisiejszych samochodów ma od 30 do 80 oddzielnych kontrolerów elektronicznych.

Niektóre z tych urządzeń mają oczywisty wpływ na bezpieczeństwo. Adaptacyjny tempomat, który spowalnia pojazd, gdy przed nim jest wykryty inny samochód. Systemy wspomagania pasa ruchu, które ostrzegają kierowcę, jeśli opuszcza drogę bez sygnalizacji. To tylko dwa z wielu przykładów. Pojazdy przyszłości mają też mieć wpływ na podejmowane przez nas decyzje. Niezwykłą innowacją jest system, który wykrywa, czy kierowca jest pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Jeśli system rozpoznawania niepożądanych substancji uzna, że kierowca jest pod ich wpływem, to zablokuje rozrusznik.

Historia elektronicznego anioła

Pierwszy samochód z systemem elektrycznym pojawił się w 1913 r. Był wyposażony w elektryczny rozrusznik i światła. Elektroniczny wtrysk paliwa powstał w latach 60. Od tego czasu nasze samochody stały się bardziej zaawansowane.

Trzeba było trochę czasu, aby rozwiązać problemy z niezawodnością, ale w latach 80. samochody rozwijały się wraz z komputerem osobistym, przyjmując jego postępy.

Wczoraj minęło bezpowrotnie

Dziś elektronika przyjęła funkcję dowódcy armii żołnierzy, dzięki któremu samochód jedzie, hamuje, wyznacza drogę do celu i przede wszystkim bezpiecznie przewozi kierowcę oraz pasażerów z punktu A do punktu B. Elektroniczne jednostki sterujące i czujniki mogą śledzić osiągi silnika i dostosowywać je w czasie rzeczywistym, zwiększając wydajność.

Podróż bywa męcząca, co zwiększa niebezpieczeństwo powstania nawet tragicznego w skutkach wypadku. Elektronika ma sprawiać, że zmęczenie kierowcy zostanie zminimalizowane niemal do zera i dzisiejsi giganci motoryzacyjni ciężko pracują, aby tak właśnie było. Gdy jedna strona wagi, która jest obciążona, opada w dół, druga się unosi. Tak właśnie działa system Pilot Assist montowany w samochodach marki Volvo, który sprawia, że zmęczenie kierowcy spada, a jednocześnie zwiększa się margines bezpieczeństwa. Inteligentna, żywo reagująca pomoc – tak w skrócie można opisać ten niesamowity system.

Systemy tego typu szeroko współpracują z nawigacją, wpływając na dokładność i wydajność, zwłaszcza gdy samochód wchodzi w zakręt. Czujność, która pozwala wykryć potencjalne zagrożenie, jest po stronie pojazdu, a kierowca jedynie ma wsłuchiwać się w jego głos. Koncentracja nie jest obciążona niepotrzebnym lękiem i obawami, co bezpośrednio przekłada się na zmniejszony wysiłek fizyczny.

Odwiedź salon Volvo w Warszawie i uzyskaj więcej informacji.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki