Prowadzi grupę teatralną „Elżbiety i spółka”, a jej pasją jest śpiew. Z wykształcenia dietetyk, nauczyciel, specjalista od wczesnego wspomagania rozwoju, autyzmu i zespołu Aspergera oraz terapii ręki. Dla samorozwoju ukończyła rytmikę oraz coaching. Absolwentka Państwowej Szkoły Muzycznej w klasie skrzypiec. Do galerii “Jaworznianek” dołączyła Elżbieta Leja Toporek.

REKLAMA

– Moja rodzina wspiera postawy patriotyczne – mówi Elżbieta. – Jestem prawnuczką Hipolita Mordaki  pseudonim „Kret”, który walczył u boku majora Henryka Dobrzańskiego pseudonim „Hubal”. Czuję się zobowiązana do kontynuowania woli pradziadka, który po aresztowaniu, prosił moją babcię, by ocaliła ich od zapomnienia. Pradziadek  został upamiętniony w Muzeum Leśników Polskich w Spale. Był wywieziony do obozu w Oświęcimiu, jednym z pierwszych transportów, w związku z czym nie miał nadanego numeru obozowego, tam też zmarł. Dlatego staram się wspierać wszystkie inicjatywy patriotyczne i wpajać patriotyzm w młode pokolenia. Za co zresztą zostałam odznaczona brązowym krzyżem zasług „za promowanie wiedzy o polskich żołnierzach” – przez krakowskie środowisko patriotyczne, z którym współpracuję – zdradza Elżbieta Leja Toporek. 

Jest współzałożycielką grupy teatralnej „Elżbiety i spółka.

– Za nasze sukcesy można uznać odegranie spektaklu „Dziady cz. II”, w Teatrze Sztuk w Jaworznie – mówi – oraz wyróżnienie w XIX ogólnopolskim Festiwalu Kultury Dzieci i Młodzieży JAWOR 2019. Moim marzeniem jest,  by grupa teatralna w przyszłości osiągała coraz większe sukcesy. Moją pasją jest śpiew. Bardzo cieszę się, gdy mam możliwość przygotowywania innych do występów wokalnych, a jeszcze bardziej gdy osiągają oni sukcesy. Sama również występuję na scenie. Lubię słuchać muzyki, szczególnie gdy trafi się utwór, który mnie przenika, tak że czuję w sobie każdy jego dźwięk. Właśnie przy ich słuchaniu powstają moje najlepsze projekty chorograficzno-teatralne. Jestem bardzo spontaniczna i szalona. Mam ogromne poczucie humoru i duży dystans do siebie. Nie lubię wampirów energetycznych, dlatego staram się ich unikać. Bardziej zależy mi na osobach pełnych ciepła i pozytywnej energii, z chęcią do działania. Jak mówią moi znajomi, moje ADHD samo mnie napędza i gdybym mogła, wydłużyłabym dobę. Kocham przyrodę, bo zachwyca mnie swoim naturalnym pięknem o każdej porze roku. Uważam, że ważne jest w życiu, by zostawić po sobie coś dobrego. Z pomocy innym można czerpać radość i wiele satysfakcji. Ogromną wagę przywiązuję do zdrowego odżywiania, w końcu jesteśmy tym co jemy. Cieszę się, że otaczają mnie wspaniali ludzie, o podobnych poglądach i pasjach jak moje. Wspierają mnie i uskrzydlają, a co najważniejsze, wierzą we mnie – dodaje jaworznianka. 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki