Jaworznianka – Dorota Pustułka

Absolwentka studiów podyplomowych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach: Komunikacja perswazyjna: reklama, public relations. promocja polityczna.

REKLAMA

– Studia były strzałem w dziesiątkę – mówi – i już wiedziałam, że chcę pracować w agencji reklamy. Jeszcze w czasie studiów, udało mi się dostać pracę w jednej z katowickich agencji reklamy. Po kilku latach pracy, przechodząc wszystkie szczeble kariery, od handlowca po dyrektora, postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę i otworzyć swój biznes. I tym samym, od ponad 10 lat prowadzę agencję reklamy. Wykonujemy materiały reklamowe wszelkiego rodzaju.

Dorota jest mamą dwóch synów: Artura (3l) i Huberta (1l). – Starszy bardzo lubi autobusy i pociągi oraz klocki, a także układanki i zgadywanki – mówi Dorota. – Młodszy, na razie interesuje się wszystkim, szczególnie tym co robi starszy brat. Naszą rodzinną pasją są wycieczki. Nieważne gdzie, byle razem. Obydwoje z mężem bardzo lubimy zwiedzać zamki. Ale obecnie, przy dwójce maluchów, wyjazdy są przede wszystkim skierowane na atrakcje dla dzieci. Jak tylko pogoda pozwala, lubimy spędzać czas na zewnątrz: parki, place zabaw, zoo, puszczanie latawców, parowozownie, wioski indiańskie, itp.

Drugą pasją Doroty jest bieganie. – Bieganie to świetny czas na przemyślenia i poukładanie sobie w głowie różnych spraw – stwierdza. – Biegam amatorsko, najczęstszy dystans to 10km. Ale pochwalę się, że niedawno udało mi się przebieg pierwszy w życiu półmaraton (21km) i sama z siebie jestem dumna. Na tym nie poprzestaje! Już w kwietniu, ponownie spróbuję swoich sił w półmaratonie. A w głowie już mi świta pomysł, że może kiedyś pomyśleć o maratonie.

Poza tym Dorota lubi gotować. – Niestety z braku czasu, aktualnie jestem ekspertem w daniach ”w 10min” – zdradza. – Ale jak mam tylko troszkę więcej czasu to lubię eksperymenty. Egzotyczne przyprawy, ”dziwne” produkty i często wychodzą z tego zaskakująco dobre dania. Uwielbiam: czarne oliwki, suszone pomidory, szynkę parmeńską i czekoladę oraz zieloną herbatę.

Chce ciągle się rozwijać zawodowo. – Jak tylko czas mi na to pozwala, biorę udział w szkoleniach, kursach, webinarach, przede wszystkim o zarządzaniu, sprzedaży, marketingu, itp. – mówi. – Czytam także książki właśnie o podobnej tematyce. Ostatnio zainteresowałam się metodą Kaizen i staram się ją wprowadzać w moje życie zawodowe jak i prywatne.

Jestem osobą aktywną i popieram inicjatywy, które powstały dzięki działaniu aktywnych kobiet. Szczególnie bliskie są mi spotkania Aktywnych Jaworznianek, gdzie spotykają się kobiety podobne do mnie. Kobiety prowadzące biznesy, aktywnie działające, matki, żony. Oprócz ciekawych prelekcji, które odbywają się na każdym spotkaniu, można wymienić się doświadczeniami zawodowymi jak i tymi prywatnymi. Popieram także Jaworznicki Biznes Mixer, który powstał z prywatnej inicjatywy. Tam w gronie przedsiębiorców, rozmawiamy o biznesie oraz wymieniamy się kontaktami (networking).

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki