Nie tak pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością wyobrażali sobie koszykarze MCKiS. Jaworznianie w sobotę na Osiedlu Stałym nieoczekiwanie przegrali z Unią Tarnów 73:81.

REKLAMA

Po ubiegłotygodniowym triumfie nad liderem z Katowic wydawało się, że jaworznickie Sokoły już na dobre wychodzą na prostą i będą regularnie punktowały. W sobotę MCKiS po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił w roli gospodarza i chciał sprawić swoim kibicom świąteczny prezent. Od samego początku nic jednak nie szło po myśli podopiecznych trenera Bilińskiego. Mnóstwo błędów i kilka kontuzji sprawiło, że to goście z Tarnowa do domów wrócili z tarczą.

Plaga kontuzji

Początek pierwszej kwarty jeszcze nie zwiastował nadchodzącej porażki. Przez kilka minut na parkiecie trwała walka punkt za punkt, ale grający agresywnie goście z czasem zaczęli zyskiwać przewagę. Od stanu 13:13 tarnowianie zaczęli coraz wyraźniej odskakiwać. Do końca kwarty zdobyli jeszcze siedem punktów przy zaledwie jednym MCKiS-u i tym samym wygrali tę część gry 20:14. Na domiar złego jaworznianie ponieśli sporą stratę. W pewnym momencie na parkiet padł najskuteczniejszy w pierwszej rundzie zawodnik Sokołów – Łukasz Majchrowski i musiał zostać zniesiony poza plac gry. Niestety wiele wskazuje na to, że wypadnie z gry na dłużej – pierwsze prognozy mówią bowiem o zerwanych więzadłach w kolanie. Osłabieni jaworznianie w drugiej kwarcie próbowali odrabiać straty, ale zaliczali sporo pudeł. Koszykarze Unii tymczasem bezlitośnie korzystali z błędów i sami trafiali regularnie, także za trzy punkty, dzięki czemu w pewnym momencie prowadzili już nawet 30:19. Końcówka tej partii należała na szczęście dla gospodarzy, którzy poprawili znacznie skuteczność i zdołali przywrócić status quo z początku. Na przerwę tarnowianie schodzili, prowadząc 41:35.

W przerwie miała miejsce mała sympatyczna uroczystość. Drużyna doceniła jednego z kibiców – Krzysztofa, który zawsze jeździ na wszystkie mecze MCKiS-u, i sprawiła mu mały świąteczny prezent. W tak pozytywnej atmosferze zdawało się, że jaworzniccy koszykarze będą jeszcze w stanie powalczyć o odrobienie strat i wygraną. Trzecia kwarta dostarczyła kibicom wielu emocji. Sokoły krok po kroku odrabiały straty i regularnie trafiały do kosza, doprowadzając wreszcie do remisu po 48. Wydawało się, że jaworznianie złapali wiatr w żagle i teraz już na dobre dopadną rywali, tak jednak się nie stało. Mniej więcej w połowie kwarty Sokoły straciły kolejnego ważnego zawodnika. Jacek Wróblewski skręcił kostkę i nie był w stanie kontynuować gry. Unia tymczasem wrzuciła wyższy bieg i w ostatnich minutach przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Dziewięć punktów z rzędu sprawiło, że goście przed ostatnią częścią gry mieli już dość bezpieczną przewagę i mogli rozpoczynać czwartą kwartę, prowadząc 65:54. Jaworznianie w końcówce nie zamierzali się poddawać, ale dalej grali bardzo nerwowo i popełniali mnóstwo błędów, a pewni siebie tarnowianie szybko rozstrzygnęli kwestię wygranej. Już na samym początku dwie celne trójki i jedna dwójka sprawiły, że Sokoły zostały pozbawione nadziei na końcowy triumf. Co prawda podopieczni trenera Bilińskiego zaliczyli jeszcze jeden zryw i nieco zredukowali stratę, ale nie byli w stanie odwrócić losów spotkania. W ostatnich sekundach jeszcze jednej kontuzji doznał Daniel Goldammer, ale nie miało to już większego wpływu na końcowy wynik. Ostatecznie Unia zrewanżowała się MCKiS-owi za porażkę z pierwszej rundy i wygrała 81:73.

Świąteczna przerwa

Jaworznianie zakończyli rok porażką i mają teraz trochę czasu na odpoczynek, a także przemyślenie wszystkich błędów. Po sobotnim spotkaniu na trochę ciepłych słów zasłużył jedynie Dawid Grochowski, który na parkiecie dwoił się i troił. Zdobył w sumie 21 punktów i zaliczył 4 zbiórki i 4 asysty, ale to niestety nie wystarczyło, by poprowadzić zespół do końcowej wygranej. Ostatecznie rok 2018 MCKiS zakończył na 6. miejscu w tabeli II ligi, z tylko trzema punktami straty do wicelidera z Bytomia. Kolejne spotkanie przed własną publicznością Sokoły rozegrają w niedzielę 6 stycznia o godzinie 18:00. Tym razem rywalem jaworznian będzie zespół Daas Basket Hills Bielsko-Biała. W październiku podopieczni trenera Bilińskiego po szalonym spotkaniu i rewelacyjnej pogoni w czwartej kwarcie pokonali bielszczan 80:77. Także teraz zapowiada się bardzo ciekawe starcie i warto będzie wybrać się na halę na Osiedlu Stałym, by wesprzeć koszykarzy dopingiem.

MCKiS Jaworzno – MUKS 1911 Unia Tarnów 73:81
(14:20, 21:21, 19:24, 19:16)

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki