Spotkanie autorskie Jarosława Sawiaka

I stało się – czytelnicy otrzymali wyczekiwaną książkę autorstwa Jarosława Sawiaka. Autor zatytułował książkę „Długoszyn – zarys dziejów od średniowiecza do końca okresu staropolskiego (XII – XIII wiek).

REKLAMA

Tytuł zdradza wszystko. To arcyciekawa, miejscami zaskakująca opowieść, np. choćby o tym, że mieszkała tam włoska arystokracja i część przodków Żeromskiego. Ponoć nad osadą zaciążyło fatum lub wręcz zagłada, co spowodowało, ze Długoszyn stał się na niemal sto kilkadziesiąt lat osadą widmo. Takie historyczne ciekawostki odnaleźć można na każdej stronie książki.

Po raz pierwszy publicznie książkę autor zaprezentował 8 września ni mniej ni więcej a na plebani długoszyńskiej parafii. Na spotkanie autorskie zaproszono do Miejskiej Biblioteki Publicznej na 28 września. Spotkanie poprowadziły Małgorzata Hezner i Joanna Perończyk z MBP.

W czasie pisania książki, jak mówi autor, żona Anna wspierała go duchowo, mentalnie i formalnie.

Przed spotkaniem dopytywaliśmy gości za co cenią Jarosława Sawiaka. Pan Bartłomiej uważa autora za osobę sympatyczną, pani Renata i pan Bogusław twierdzą, że świetny z pana Jarosława historyk, a młodzież ceniła sobie z nim zajęcia. Dodali też, że pan Jarosław to osoba życzliwa i pomocna. Mama pana Jarosława – Lucyna – mówi, że był dobrym chłopakiem, dobrym uczniem, żadnych wybryków z jego strony nie było. Nauczycielka pana Jarosława pani Wiesława dodaje, że był z niego nawiedzony historyk. Był jednym z niewielu uczniów, którzy fascynowali się historią, prawdziwy pasjonat, miał z historii same piątki. Pan Marek twierdzi, że pan Jarosław to urodziny erudyta, postać bardzo ciekawa i na dokładkę z optymistycznym podejściem do życia.

Dobry to był też moment, żeby z gośćmi spotkania pogadać o samym Długoszynie. Jak Małgorzata i Staś, mieszkańcy tej dzielnicy od 30 lat, cenią ją za spokój, ładne okolice i przyjaznych ludzi. Pani Marta z urodzenia długoszynianka podkreśla, że jej sąsiedzi to ludzie sympatyczni, a Jarosław Sawiak to jej były sąsiad zza płota. Pani Bronisława od urodzenia mieszka w Długoszynie, lubi swą dzielnicę za położenie na uboczu a jednak blisko centrum. Można do niego dojechać rowerem, wprawdzie z problemami, ale się udaje. Pan Wiesława lubi Długoszyn za piękne położenie i spokój. Nic tylko pozazdrościć.

Książka Jarosława Sawiaka w zbiorach MBP, można ją też kupić w Muzeum Miasta Jaworzna, które książkę wydało. To się czyta, polecamy.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki