Sporo emocji dostarczyli kibicom w zakończonym sezonie piłkarze biegający po boiskach chrzanowskiej A-klasy. W cieniu walki o awans Victorii z Arką, świetne rozgrywki zaliczyli zawodnicy Ciężkowianki.

Dla ekipy Ciężkowickiego Walca miniony sezon przyniósł sporo radości i pozytywnych zaskoczeń. W Ciężkowicach udało się zbudować drużynę grającą bez kompleksów, co przełożyło się na najlepszy od lat wynik sportowy.

Pogoń za czołówką

Przed sezonem chyba żaden z sympatyków Ciężkowianki nie spodziewał się, że jaworznianie tak długo będą trzymali się ścisłej ligowej czołówki. Nadrzędnym celem było jak najszybsze zapewnienie sobie utrzymania w lidze i potem granie o jak najwyższą pozycję. Pierwszy z celów udało się zrealizować praktycznie już jesienią. Podopieczni trenera Wojciecha Tomasiewicza szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad outsiderami i skutecznie jej bronili. Zresztą Ciężkowianka sezon rozpoczęła w fenomenalnym stylu i wydawało się nawet, że może włączyć się do walki o awans, co można by uznać za sporą sensację. W pierwszych ośmiu spotkaniach podopieczni trenera Tomasiewicza nie przegrali ani razu, zaliczyli aż pięć wygranych i trzy remisy, dzięki czemu ulokowali się na najniższym stopniu ligowego podium. Niestety końcowka rundy przyniosła spory kryzys, pogłębiany dodatkowo przez kartki i kontuzje. Pięć z rzędu porażek zepchnęło jaworznian z podium, ale ich pozycja wyjściowa przed wiosną i tak była całkiem dobra.

Rundę wiosenną Ciężkowianka rozpoczęła dość ospale od dwóch porażek, potem jednak forma coraz szybciej szła w górę. Praktycznie od połowy rundy ciężkowicki team przypominał już rozpędzoną lokomotywę, która zmiatała kolejnych rywali. Seria sześciu meczy bez porażki po raz kolejny wywindowała jaworznian w górę tabeli. Na koniec sezonu Cieżkowianka przegrała już tylko dwa razy ulegając bezkonkurencyjnym Arce i Victorii. W sumie wiosną podopieczni trenera Tomasiewicza wywalczyli 22 punkty, czyli aż o 4 więcej niż jesienią.

Dobrych meczy w tym sezonie w wykonaniu Ciężkowickiego Walca nie brakowało. Prawdziwy popis gry jaworznianie dali podczas wiosennego starcia z faworyzowanym MZKS-em Alwernia. Szczególnie w pierwszej połowie armada Tomasiewicza storpedowała wszelkie ofensywne poczynania rywali i zupełnie rozbiła gości. Na uwagę zasługuje też wygrany 2:0 mecz z Fablokiem czy oba zwycięskie pojedynki z Orłem Balin. Najwyższe wygrane po 3:0 Ciężkowianka zanotowała w domowych starciach z Tęczą i Alwernią, Najwyższa porażkę jaworznianie zaliczyli za to w wyjazdowym spotkaniu w Alwerni, gdzie ulegli MZKS-owi aż 0:8 i przy okazji rozegrali najgorsze zawody w całym sezonie. Ostatecznie Ciężkowianka zajęła 6. miejsce w tabeli ze stratą zaledwie czterech oczek do trzeciego Fabloku. 40 zdobytych punktów to jak dotychczas najlepszy wynik jaworznian od awansu do chrzanowskiej A-klasy w 2014 roku.

W młodości siła

Siłą Ciężkowianki w minionym sezonie była gra kolektywna oraz waleczność na murawie, która często się opłacała i przekładała na punkty. Nieźle zbalansowana kadra oparta w większości na młodych graczach wspartych nieco bardziej doświadczonymi zawodnikami przyniosła pożądany efekt. Młody szkoleniowiec znalazł wspólny język ze swoimi zawodnikami i to przełożyło się na dobrą grę całego zespołu. Ciężkowianka potrafiła grać jak równy z równym praktycznie z każdym rywalem i nie bała się prowadzić ofensywy nawet w starciach z teoretycznie wyżej notowanymi ekipami. Jaworznianie w trakcie meczy wypracowywali sobie sporo sytuacji strzeleckich, chociaż trochę gorzej było ze skutecznością. W tyłach bywało różnie, ale na pewno wysoko trzeba ocenić pracę jaką w bramce wykonywał Daniel Kotyza, który wiele razy ratował swój zespół przed utratą bramek i zdołał nawet wybronić uderzenie z rzutu karnego.

Trener nie bał się też stawiać na bardzo młodych zawodników a ci odwdzięczali się mu niezłą grą i bramkami. Świetnym przykładem jest tutaj zaledwie 16-letni Filip Statkiewicz, który wiosną dość regularnie pojawiał się na A-klasowych boiskach, grał bez kompleksów i zaliczył cztery trafienia dla ciężkowiczan. W ogóle ciężkowicka młodzież staje się powoli postrachem ligi. Kamil Warzecha szczególnie jesienią imponował strzelecką formą i może być wkrótce kluczową postacią zespołu. Ciężkowianka skorzystała też przejmując zawodników z wycofanych z rozgrywek rezerw Szczakowianki. Szczególnie Piotr Woronowicz i Marcin Rzeszutko dobrze wkomponowali się w zespół i wiosną byli bardzo przydatni na boisku.

Ciężkowianka przez cały sezon udowodniła, że drzemie w niej spory potencjał i kto wie czy w kolejnych rozgrywkach nie stanie sie prawdziwym czarnym koniem rozgrywek. Mądre budowanie drużyny od podstaw, dobra praca z młodzieżą oraz spokój i brak nadmiernej presji wyraźnie procentują. Ciężkowianka na pewno da swoim kibicom jeszcze wiele radości i raczej nie musi martwić się o swoją przyszłość.

Jesień

Korona Lgota – LKS Ciężkowianka 2:2 (Podralski, Biel)
LKS Ciężkowianka – Promyk Bolęcin 1:0 (Ogonowski)
Orzeł Balin – LKS Ciężkowianka 1:3 (Pieczara, Podralski, T. Warzecha)
LKS Ciężkowianka – Start Kamień 2:1 (Podralski, K. Warzecha)
Unia Kwaczała – LKS Ciężkowianka 1:2 (K. Warzecha x2)
LKS Ciężkowianka – Tęcza Tenczynek 3:0 (M. Radomski, K. Warzecha x2)
Błyskawica Myślachowice – LKS Ciężkowianka 1:1 (K. Warzecha)
LKS Ciężkowianka – Wolanka Wola Filipowska 2:2 (Ogonowski, M. Radomski)
Fablok Chrzanów – LKS Ciężkowianka 2:0
LKS Ciężkowianka – Wisła Jankowice 0:4
Arka Babice – LKS Ciężkowianka 4:0
MZKS Alwernia – LKS Ciężkowianka 8:0
LKS Ciężkowianka – Victoria 1918 Jaworzno 1:5 (Żurawik)

Wiosna
LKS Ciężkowianka – Korona Lgota 0:1
Promyk Bolęcin – LKS Ciężkowianka 2:0
LKS Ciężkowianka – Orzeł Balin 2:1 (Woronowicz, Chrząścik)
Start Kamień – LKS Ciężkowianka 4:1 (Chrząścik)
LKS Ciężkowianka – Unia Kwaczała 3:1 (samobójcza, Podralski, Rzeszutko)
Tęcza Tenczynek – LKS Ciężkowianka 2:2 (K. Warzecha x2)
LKS Ciężkowianka – Błyskawica Myślachowice 2:0 (Chrząścik, Biel)
Wolanka Wola Filipowska – Ciężkowianka Jaworzno 0:2 (Ogonowski, Statkiewicz)
LKS Ciężkowianka – Fablok Chrzanów 2:0 (Woronowicz, M. Radomski)
Wisła Jankowice – Ciężkowianka Jaworzno 0:4 (Ogonowski, Chrząścik, Woronowicz, Statkiewicz)
LKS Ciężkowianka – Arka Babice 0:3
LKS Ciężkowianka – MZKS Alwernia 3:0 (Nowak, Rzeszutko, Biel)
Victoria Jaworzno – Ciężkowianka Jaworzno 7:2 (Statkiewicz x2)

DKAS

- REKLAMA -

UDOSTĘPNIJ