REKLAMA

Z badań PwC wynika, że około 40% Polaków wykazuje znajomość serwisów, dzięki którym osoby prywatne mogą odpłatnie świadczyć różne usługi (np. BlaBlaCar czy Airbnb). Spośród nich aż 26% aktywnie korzysta z takich platform. Do tej pory w modelu sharing economy rozwijał się głównie rynek przewozów społecznościowych, wciąż zyskujący popularność. Od niedawna jednak funkcjonuje nowy serwis, działający na podobnych zasadach, ale oferujący usługi kurierskie. Z danych statystycznych serwisu wynika, że platforma może być kolejną rewolucją na polskim rynku.

shutterstock_410586622_pva

Dlaczego usługi społecznościowe są lepsze?

Tradycyjne usługi zmieniają się na naszych oczach dzięki nowym i jednocześnie przełomowym technologiom. Digitalizacja i Internet sprawiły, że obecnie przestało liczyć się pośrednictwo w docieraniu do klienta. Możemy na tyle szybko dotrzeć z informacją do innej osoby bezpośrednio, że potrzebujemy jedynie systemu, który by tę komunikację usprawniał i porządkował. Taka właśnie idea przyświeca powstaniu serwisu Poyade, który jest platformą umożliwiającą oszczędzanie i zarabianie na usługach kurierskich. Właściciele aplikacji nie ingerują w działania użytkowników poprzez platformę. Ich zadaniem było stworzenie odpowiednio uporządkowanego miejsca do wymiany korzyści, zapewniając użytkownikom bezpieczeństwo usługi.

Kto na tym skorzysta?

Tym sposobem z jednej strony powracamy do modelu biznesowego sprzed stuleci, gdzie wymiana występowała w wyniku bezpośrednich kontaktów prosumentów. Jednak z drugiej strony współcześnie wymiana ta następuje bez obecności jakichkolwiek ograniczeń, ponieważ dzięki nowym narzędziom komunikacyjnym i rozwiniętej analityce, system jest w stanie błyskawicznie kojarzyć ze sobą prosumentów. Tak też działa mechanizm platformy Poyade. Wystarczy, że użytkownik doda w aplikacji paczkę (jeśli potrzebuje coś przesłać) lub trasę (jeśli chce być kierowcą), a system automatycznie dopasuje do niego odpowiednie zlecenie. Pod uwagę brane są dane na temat paczki lub trasy, proponowana cena czy lokalizacja.

Czy to rewolucja?

Platforma Poyade, podobnie jak inne serwisy działające na zasadach sharing economy lub collaborative economy, uważana jest za rewolucję w ramach rynku, na którym działa. Biorąc przykłady z już dłużej funkcjonujących platform, zaczęliśmy zadawać sobie pytania: po co nam taksówki, skoro zawsze znajdą się w mieście kierowcy posiadający samochody i wolny czas? Po co nam hotele i agencje turystyczne, skoro zawsze znajdą się osoby mające wolne mieszkania i gotowe je udostępnić? Po co firmy pożyczkowe, jeśli istnieją osoby posiadające wolne środki, które chcą nam pożyczyć? I wreszcie, po co nam firmy kurierskie, skoro zawsze znajdą się osoby, które jadą w pożądanym przez nas kierunku i mogą nam pomóc coś przewieźć?

Odpowiedzi na powyższe pytania stanowią o sukcesie sharing economy. Dajemy sobie wzajemnie korzyści. W Poyade kierowca może oszczędzić na kosztach paliwa, a nadawca na przesyłce. Bez pośredników, na własnych warunkach i o każdej porze.

Czy to bezpieczne?

System Poyade skonstruowany jest w taki sposób, by zapewnić bezpieczeństwo weryfikacji użytkowników. Aby korzystać z aplikacji, należy podać swoje dokładne dane oraz mieć aktywny sygnał GPS. Ponadto każde działanie poprzez platformę jest rejestrowane. Dzięki tym funkcjom usługa za pośrednictwem Poyade jest bezpieczna, a system ocen innych użytkowników pozwala na naturalne wyeliminowanie osób, które źle wykonują usługę.

Więcej informacji na temat działania aplikacji znajdziecie w Regulaminie serwisu.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. Hmmm no chyba niekoniecznie taki nowy… żeby pisać takie rzeczy trzeba się dobrze orientować, aby innych w błąd nie wprowadzać. Jadezabiore funkcjonuje już bardzo długo, sharing economy rozwijało sie już dużo wcześniej w tym kierunku, więc takie odkrywcze to to już nie jest, raczej oni są tutaj pionierami w kwestii przewozów np. właśnie paczek. Poza tym nawet ostatnio przy akcji z maluchem dla Toma Hanka było o nich głośno, bo mieli również tam swój udział.