Piłkarze Szczakowianki w niedzielę zaliczyli pierwszą tej zimy wygraną. Biało-Czerwoni w meczu kontrolnym ograli LKS Bobrek 5:3.

REKLAMA

Jaworzniccy Drwale powoli wchodzą już w decydującą fazę przygotowań do rundy wiosennej i coraz intensywniej pracują nad budowaniem formy. Trener Sermak podczas niedzielnego sparingu nareszcie miał do dyspozycji praktycznie wszystkich swoich zawodników i mógł wystawić w miarę optymalny skład, co też wyraźnie przełożyło się na jakość gry. W pierwszej połowie ekipa z oświęcimskiej A klasy nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych jaworznian, którzy dość łatwo rozrywali szeregi obronne rywali. Już w 4. minucie wynik spotkania otworzył testowany przez Szczakowiankę pomocnik. W 18. minucie na 2:0 po rzucie rożnym podwyższył Patryk Kiczyński a parę chwil później po uderzeniu Artura Molendy piłka odbiła się jeszcze od słupka i po raz trzeci wylądowała w siatce ekipy z Bobrka. Biało-Czerwoni w każdym aspekcie gry przewyższali rywali i spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Przed przerwą na 4:0 podwyższył jeszcze testowany zawodnik.

Obraz gry uległ zmianie w drugiej połowie, kiedy to szkoleniowiec Szczakowianki zdecydował się na wymianę większości podstawowych zawodników. Tuż po wznowieniu gry LKS po ładnym strzale z dystansu zaskoczył Budkę i rozpoczął zmniejszanie strat. Co prawda parę minut później piątego gola dla Biało-Czerwonych zdobył powracający do gry po dłuższej przerwie Daniel Niedzielski, był to jednak już ostatni pozytyw w grze jaworznian. Rezerwiści zaczęli grać bardzo chaotycznie i nie dość, że sami byli nieskuteczni, to jeszcze pozwalali rywalom na wyprowadzanie groźnych ataków. W 65. minucie gracze Bobrka po raz drugi pokonali Macieja Budkę. Ostatnia bramka padła już w doliczonym czasie gry. Po kuriozalnych błędach defensywy jeden z zawodników LKS-u wpakował piłkę do siatki ustalając wynik meczu na 5:3 dla Szczakowianki. Jaworznianie mimo wygranej z boiska schodzili niezadowoleni, na własne życzenie pozwolili bowiem rywalom zdobycie trzech bramek. W grze Szczakowianki, szczególnie w pierwszej połowie, zdecydowanie widoczny był progres, co jest dobrym zwiastunem nadchodzącymi rozgrywkami ligowymi. Z dobrej strony pokazał się testowany pomocnik, który nie tylko dwa razy trafił do siatki, ale też całkiem dobrze prezentował się w rozgrywaniu piłki. Egzamin oblali za to zawodnicy rezerwowi, którzy grali bardzo chaotycznie a w defensywie popełniali katastrofalne wręcz błędy, z których chętnie korzystali gracze LKS-u.

W najbliższy weekend kibiców Szczakowianki czekają emocje związane z udziałem drużyny w Memoriale im. Mirosława Stadlera. Jaworzniccy Drwale mieli trochę pecha w losowaniu i trafili do niezwykle silnej grupy, już teraz określanej mianem grupy śmierci. W meczach grupowych przyjdzie się im zmierzyć z doświadczonymi halowymi ekipami Salosu i PSV Podłęże oraz zawsze groźną Victorią 1918. W planach na weekend Biało-Czerwoni mieli jeszcze rozegranie sparingu z małopolskim IV-ligowcem – Sosnowianką Stanisław Dolny, ale w związku z udziałem w memoriale ten mecz kontrolny najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku.

Szczakowianka Jaworzno – LKS Bobrek 5:3 (4:0)
Bramki: 4′, 41′ Testowany, 18′ Kiczyński, 20′ Molenda, 53′ Niedzielski
Skład: Budka – Dworak, Rodziewicz, Kiczyński (46′ Wdowik), Dębowski – A. Molenda (35′ Kamiński), Testowany (46′ Chrapek), Biskup (46′ M. Koziarz), Walczak (46′ A. Molenda) – Sermak (46′ Leda) – Szymański (46′ Niedzielski)

DKAS/Szczakowianka.pl

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki