REKLAMA

Ponad roczna batalia mieszkańców i leśników przeciw wycince lasu na Podłężu pod eksploatację piasku, skończyła się sukcesem. Blisko 30 hektarów lasu oraz wydma zostały uratowane przed zniszczeniem. – Zachowanie tego lasu, ku pożytkowi całego społeczeństwa, jest bardzo korzystne – mówi Władysław Rak, leśnik.

Sprawę zapoczątkowano podczas sesji Rady Miejskiej w październiku 2015 roku – wtedy radni pochylili się nad uchwałą o podjęciu działań umożliwiających wycinkę kilkudziesięciu hektarów lasu.

Destrukcyjne skutki takiej decyzji zauważył emerytowany leśnik Władysław Rak.

– W środku lasu powstałaby dziura, która psułaby piękny krajobraz miasta, poza tym las straciłby swoje funkcje ekologiczne – mówi leśnik.

Ucierpiałaby także zwierzyna leśna. – Zrobienie w środku lasu dziury o powierzchni około 30 ha spowodowałoby, że szlaki migracyjne zwierzyny leśnej: saren, jeleni, dzików, zostałyby przecięte – argumentuje pan Rak.

Te argumenty znalazły szerokie poparcie społeczne. Dowodem był list protestacyjny mieszkańców przeciw rozpoczęciu eksploatacji piasku.

Pan Władysław podkreśla także, że wydma znajdująca się w lesie na Podłężu, która wraz z rozpoczęciem wydobywania piasku, zostałaby zniszczona

– jest ewenementem w skali naszego miasta. Dlatego podjął wszelkie działania, aby chronić to miejsce.

Końcem ubiegłego roku Rada Miejska odstąpiła od sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla eksploatacji piasku ze złoża “Jaworzno-Podłęże”.

Oznacza to, że las na Podłężu nadal będzie korzystanie wpływał na środowisko naturalne miasta i będzie mógł służyć mieszkańcom jako miejsce spacerów i odpoczynku.

MI

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki