Drogowcy przy pracy o poranku to zwykle powód do radości dla mieszkańców. Niestety jeśli w grę wchodzi zmierzenie się z problematyczną kostką brukową, kontakt drogowców z MZDiM kończy się zazwyczaj klęską.

REKLAMA

Na ulicy św. Barbary kostka była naprawiana już wiele razy. W dniu wczorajszym postanowiliśmy skorzystać z nowej usługi w MZDiM polegającej zgłaszaniu awarii przez stronę www.

Niezwykle miło było rano zobaczyć drogowców, którzy naprawiają kostkę. Tuż po zakończeniu ich prac kostka nadaje się znów do remontu. Widocznie naprawa kostki brukowej to niezwykle trudne to zadanie.

Kostka_barbary

Niedawno pisaliśmy o kostce, którą zamieniono na asfalt na ulicy Krótkiej. Urzędnicy tłumaczyli, że ten fragment był budowany wiele lat temu. Tam zalano fragment ulicy asfaltem. Tym razem z tego wytłumaczenia będzie im ciężko skorzystać, bo ulica św. Barbary ma zaledwie kilka lat, a remontowana była już kilkukrotnie.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

8 KOMENTARZE

  1. Modernizacja ulicy Św. Barbary w czasie inwestycji nie była realizowana przez MZDiM tylko bezpośrednio przez UM. Konieczna jest zatem do rozważenia przez inwestora zasadność zgłoszenia pojawiających się usterek w ramach ewentualnej gwarancji wynikającej z wykonanego wtedy zadania.
    Obecnie rozpatrywane zgłoszenie awarii dotyczyło konieczności wykonania naprawy doraźnej, której realizacja była niezwłoczna z uwagi na biegnący przez ul. św. Barbary objazd, dlatego też prace MZDiM miały charakter awaryjny.
    Zakres naprawy oraz specyfika przeprowadzonych prac naprawczych sprawia, że porównywanie prac wykonanych na ul. św. Barbary i Krótkiej jest bezzasadne.
    Natomiast z radością przyjmujemy “redakcyjną zmianę narracji” dotyczącą ulicy Krótkiej – otóż słyszymy już o “zastąpieniu kostki asfaltem” a nie zalaniu kostki asfaltem. Kierunek dobry, ale czas sprostować to kłamstwo w odpowiednim artykule, mamy nadzieje, ze stosowny wniosek już do “redakcji” dotarł?

  2. MZDiM załatało dziurę, dziwie się że jeszcze nie oplakatowano miasta z tymi sensacyjnymi faktami. Jak sie domyślam zgłosiliście tą awarie w dobrej wierze ( chyba, że była to prowokacja ) to skoro dziura czy latające kostki po drodze zostały ułożone, to dlaczego narzekacie?. To w jaki sposób zostało to zrobione ?…mi to lotto koło pióra pewnie ułozyli jak potrafili, bardziej doświadczone firmy nie daja sobie rady z granitem co widac na mieście, ale zawieszenia uszkodzić już nie uszkodzimy, a jakby nie przyjechali to pewnie pisalibyście, że nie reagują…tak źle i tak nie dobrze. Ech…:(

  3. Brawo. Polecam przyglądnąć się sprawie modernizacji nawierzchni ulicy Dąb. Nie jestem specjalistą ale firma od kilku miesięcy “bawi się” w modernizację infrastruktury drogowej oraz chodnika, nie mówiąc o tym ,że naturalnym jest, iż 3 pracuje ,a 10 siedzi (niezła komuna). Wszystko było by w porządku, niech robią jak chcą ale wylewanie asfaltu z szybkością kilkunastu metrów tygodniowo to chyba jakiś żart. Warto dodać, iż asfalt (uważam,że to warstwa finalna) posiada ogrom ubytków i jak sądzę (to nie pierwsza modernizacja tej ulicy ,którą pamiętam) po zimie nawierzchnia ta będzie nadawała się jedynie do zerwania (pewnie jak zwykle będzie łata na łacie). Jeszcze jedna sprawa – ktoś kto zaprojektował ułożenie kostki, która spełnia rolę progu zwalniającego powinien udać się do lekarza. Pozdrawiam.

    • ja jestem rozliczany z mojej pracy więc wykonuję ją dobrze, poza tym mój szef także jest z mojej pracy rozliczany wyżej i to on w razie czego dostaje burę. Niestety ten system u nas w mieście nie działa, co widać po premiach na koniec roku.