REKLAMA

Rozwój branży usług turystycznych zawsze przekłada się na tworzenie nowych miejsc pracy. Nie inaczej jest w przypadku tych miast, które stanowią punkt docelowy pielgrzymek. Gdzie w związku z tym bezrobotni z Częstochowy mogą znaleźć zatrudnienie?

Ilość nowych miejsc pracy zależy od wielu czynników, w tym między innymi tego, czy dany obszar jest interesujący turystycznie. Jeżeli tak, to najczęściej pod właśnie takim kątem następuje jego rozwój. Na tle miejscowości, które znajdują się na mapie turystów wyróżnić trzeba takie miasta, do których najczęściej udają się pielgrzymi. Wśród nich są między innymi Licheń czy Częstochowa. Do tego drugiego miasta pielgrzymki przybywają licznie już z początkiem sezonu letniego. To właśnie tam znajduje się główny ośrodek kultu maryjnego i pielgrzymowania w Polsce – bazylika i klasztor na Jasnej Górze. Przez chrześcijan miejsce to uważane jest za cudowne głównie w związku z historią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Jednocześnie fakt, że do miasta licznie przybywają pielgrzymi wymusza nie tylko rozwój infrastruktury, ale również wpływa na gospodarkę tego rejonu.

Miesiące pracy

Na przełomie kwietnia i maja pielgrzymki do Częstochowy odbywają głównie przyszli maturzyści. Choć są to najczęściej wycieczki jednodniowe, nie brakuje licznych atrakcji, które są organizowane również z myślą o pielgrzymach. To okres, kiedy większość właścicieli kramów, straganów cz bazy hotelarskiej poszukuje dodatkowych rąk do pracy. Sezon zaczyna się tuż przed napływem pierwszych maturzystów na Jasną Górę i trwa najczęściej do końca sierpnia, choć nie brakuje takich przedsiębiorców, którzy na zyski nastawiają się również we wrześniu czy październiku. Wówczas najchętniej do miasta przyjeżdżają pielgrzymi, którzy nie korzystają ze zorganizowanych pielgrzymek, ale samodzielnie dysponują swoim czasem.

Gdzie najwięcej etatów?

Praca w Częstochowie w sezonie pielgrzymek czeka na osoby bezrobotne przede wszystkim w handlu, gastronomii i hotelarstwie. Warto przy tym zauważyć, że pracodawcy poszukują pracowników z różnym doświadczeniem i o różnych umiejętnościach. Najwięcej pracy jest jednak dla niewykwalifikowanych bezrobotnych. Taki stan rzeczy przekłada się również na zarobki – są one bardzo zróżnicowane, najczęściej na najwięcej liczyć mogą ci, którzy znają języki obce, w tym przede wszystkim angielski czy niemiecki. Trzeba bowiem pamiętać, że w okresie, gdy w mieście zjawiają się kolejne pielgrzymki, pojawiają się również turyści z zagranicy.

Osoby zainteresowane sezonową pracą mogą liczyć na posadę w restauracjach i lokalnych knajpkach. Przedsiębiorcy poszukują również pracowników, którzy poradzą sobie ze sprzedażą pamiątek. Posady – zwłaszcza dla pań – czekają w hotelach i pensjonatach, które oferują pielgrzymom i turystom noclegi.

Na jaką umowę można liczyć?

Sezonowe zatrudnienie pracowników w Polsce nie jest większym problemem, gdyż ustawodawca przewidział wiele form współpracy. Poza umowami cywilnoprawnymi (umowa zlecenia, umowa o dzieło), pracodawca może zaproponować zainteresowanemu kandydatowi umowę o pracę. Znacząca większość osób wykonuje sezonową pracę w oparciu o umowy cywilnoprawne, choć nierzadko zdarza się, że w ten sposób dochodzi do naruszenia przepisów prawa pracy.

Poza kwestią umowy pozostaje sprawa wynagrodzenia. Pracownicy, w zależności od otrzymanej w firmie posady, swoich umiejętności czy doświadczenia, mogą liczyć na pensje w różnej wysokości. Praca sezonowa, jakkolwiek by jej nie oceniać, pozwala jednak osobom bezrobotnym na zarobek. W przypadku studentów czy uczniów to również możliwość nabycia pierwszych praktycznych umiejętności, które będzie można wykorzystać w przyszłości.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKątem oka
Następny artykułList: Tajemnicze ogrodzenie