Przeciętny śmiertelnik zapytany o kawę odpowie: czarna, mokka czy po turecku. Konia z rzędem temu, kto umieści kawę w jednej grupie z farbami olejnymi, akwarelami czy temperami. A jest to możliwe, o czym przekonuje jaworznianka Natalia Jankowska-Urant, z zawodu mikrobiolog.. Od siedmiu lat oddaje się oryginalnemu malarstwu kawą.

Na wystawie „Malarskie impresje” wespół z Ireną Marylą Ślusarczyk prezentuje 16 swoich obrazów, w tym 8 prac kawą a na nich nieco odrealnione konary starych rozłożystych drzew.
Pracom w kawie towarzyszą obrazy olejne. W pięknych pastelowych barwach, szpachlą i pędzlem, malarka prezentuje krajobrazy, zmieniające się wraz z upływającymi porami roku. Obrazy są nienagannie skomponowane, mają ciekawą fakturę i ładne położone światłocienie. Nic więc dziwnego, że malarkę nagrodzono na dwóch międzynarodowych konkursach plastycznych i czterech ogólnopolskich.

Na wystawie „Malarskie impresje” przedstawiono również 25 olejnych i akwarelowych dzieł Ireny Maryli Ślusarczyk, byłej zdobnik-ceramik zakładów porcelany „Bogucice”. Należała do grupy plastycznej „Plastusie”. Malarka zaprezentowała 7 obrazów olejnych ilustrujących modlitwę „Ojcze nasz”, akwarelowe portrety m.in. Jana Pawła II, Anny Walentynowicz, ks. Jerzego Popiełuszki. W swoich olejach autorka ładnie przedstawiła krajobrazy Rudy Śląskiej, jej domy i parki. Obrazy pani Ślusarczyk zachwycają stonowanym barwami i nienaganna kompozycją. Ulubioną techniką pani Ślusarczyk jest akwarela. Została wyróżniona za prace w tej właśnie technice na konkursach w Chrzanowie i Rudzie Śląskiej.

Obydwie panie współpracują z jaworznickim malarzem Jackiem Gąsiorem, pobierając u niego cenne nauki. Malują w pracowni jaworznickiego Teatru Sztuk.

Wystawa bez wątpienia ciekawa, na wernisażu pojawiło się duże grono sympatyków. Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak po kawce rzucić się do sztalug.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki