Oto mail, który otrzymaliśmy od jaworznianina.
5 lutego, dzień 2.
Z małymi przygodami (poród na pokładzie samolotu do Madrytu, zgubiony paszport, brak wolnego miejsca w samolocie, a w zamian klasa biznes dla jednego uczestnika) dotarliśmy do Chile. Kontrola graniczna trzymała nas 2 godziny za skórki od banana. Musiał powstać z tego powodu trzystronicowy protokół.
Na dworcu autobusowym został skradziony nam jeden plecak z bagażu podręcznego. Po 8 godzinach dotarliśmy do Argentyny.
Ze względu na brak wolnych miejsc w hotelu nocujemy na dachu jednego z budynków. Noc spędzamy w Mendozie, aby jutro wyruszyć w góry.
Dzisiaj była możliwość skorzystania z internetu, a więc wiadomość dostarczam mailem. Od jutra pozostaną tylko esemesy, a i z tym podobno jest problem z powodu braku zasięgu sieci GSM.
Do usłyszenia, Sebastian Pycia
Tagi:




5666677
jaw.pl
327519144
