[ zaloguj ]
Jaworzno, 
5666677 jaw.pl 327519144
A A A
2010-02-05 16:00:00
Chińska aktywność gospodarcza w Jeleniu
29 stycznia chińska firma SCC Sp. z o.o. podpisała akt notarialny dotyczący zakupu w drodze rokowań, prawie 8-hektarowej działki w Jeleniu, za którą zapłaciła ok. 6 mln zł. To druga działka, którą kupili Chińczycy w tzw. Gminnej Strefie Aktywności Gospodarczej.
Jeszcze we wrześniu chińscy przedsiębiorcy rozpoczęli budowę hali na pierwszej działce, nabytej wówczas w drodze przetargu. Prace budowlane prowadzone przez jaworznicką firmę Raba II, rozpoczęły się na dobre pod koniec października. W hali powstanie 160 boksów handlu hurtowego. To nie ostatnie zakupy gruntów w naszym mieście, o jakich myślą Chińczycy. Docelowo chcą bowiem w Jaworznie wybudować 5 hal na 1000 boksów z dwoma halami magazynowymi. Będzie to na pewno największe centrum handlu hurtowego w Południowej Polsce o łącznej powierzchni 28 hektarów.
Planowe otwarcie pierwszej hali nastąpi w lipcu tego roku. Znajdzie w niej zatrudnienie około 200 osób. Większość ze 160 boksów jest już zarezerwowanych przez przedsiębiorców nie tylko z Polski .
Oprócz boksów dla hurtowników, w hali powstaną też biura i m.in. prawdziwa chińska restauracja.
W centrum handlowym będą oferowane wyroby włókiennicze, odzież, obuwie, galanterie skórzana, zabawki, upominki, a także sprzęt AGD.
Po przeprowadzonych analizach przez chińskich inwestorów teren w Jeleniu okazał się idealny na tego typu działalność. Ważnym aspektem jest bliskie położenie autostrady A4, dlatego Chińczycy mocno popierają dążenia miasta do otwarcia węzła jeleńskiego i także przygotowują pisma do Stalexportu i ministerstwa infrastruktury.
Radna Danuta Milner widzi w planach chińskiej działalności duże możliwości rozwoju dla dzielnicy. Ich obecność stworzy zapotrzebowanie na noclegi, gastronomię, ale też ręce do pracy. Zatrudnienie dzięki Chińczykom może znaleźć nawet 2 tys. osób.


Tagi: informacje  inwestycje  jeleń 

grisham
Tematy: 7
Odpowiedzi: 662
2010-02-08 16:00:34
Pożyjemy zobaczymy. Na dwoje babka wróżyła.

A co do odzieży to 90% pochodzi z Chin. Te "markowe" też, niekoniecznie metka made in CHRL o tym świadczy.

Z drugiej strony nie wszystko chińskie to tandeta.

Swoją drogą w dzisiejszych czasach nie jest dla mnie ważne skąd co pochodzi, ważne aby było jakościowo dobre, cena umiarkowana i trwałe. Tyczy się to całości dóbr jakimi zasypany jest rynek.

Sami często odwiedzamy stoiska, w których sprzedawcy mają azjatyckie rysy twarzy, licząc na coś taniego a zarazem fajnego. I niech nikt tu nie zaprzecza, że tego rodzaju punkty nie są przez niego odwiedzane - inaczej to po prostu hipokryta.

W czasach PRL-u chiński towar był na wagę złota, bo poza towarami z tzw. bloku wschodniego raczej nic innego nie było.

Miasto musi sprzedawać tereny aby się rozwijać. Sprzedaż działki po Kościuszce pod salon samochodowy też nie było trafnym posunięciem (salon w środku miasta). Fundusze z podatków i podobnych źródeł są niewystarczające do inwestycji jakie miasto postawiło sobie za cel, więc gdzieś je trzeba pozyskać, a przy okazji rozwijać region - tylko panowie z głową.
ukaja
Tematy: 0
Odpowiedzi: 101
2010-02-08 16:33:26
grisham napisał:
A co do odzieży to 90% pochodzi z Chin. Te "markowe" też, niekoniecznie metka made in CHRL o tym świadczy...

...Sami często odwiedzamy stoiska, w których sprzedawcy mają azjatyckie rysy twarzy, licząc na coś taniego a zarazem fajnego. I niech nikt tu nie zaprzecza, że tego rodzaju punkty nie są przez niego odwiedzane - inaczej to po prostu hipokryta...


Grish - ja wiem, ze wiele rzeczy pochodzi z chin. Jak nie produktów finalnych to przynajmniej jego części czy podzespołów. I wiem, ze nie zawsze jakaś tam metka świadczy o tym, ze wyrób nie jest choć po części chiński.... wiem, wiem.
Ja jakoś oczyma wyobraźni zobaczyłam to co kiedyś można było spotkać na bazarach (nie wiem czy nadal tak jest) - chińczyka, koreańczyka czy kogo tam jeszcze z wielkimi torbami, sprzedającego skarpetki, piżamy, podkoszulki itd.

Możesz mnie nazwać hipokrytką - ja jednak nawet nie podchodzę do tego typu stoisk.
Zdarzają się jednak sytuacje kiedy jedna czy druga babcia postanowi uszczęśliwić moją córkę jakimś ciuszkiem kupionym właśnie z takiego źródła. I możesz mi wierzyc lub nie ale taka rzecz rózni się diametralnie od np. produktu polskiego. Co z tego, ze na bluzeczce napisane było 100% cotton? wacko.gif Jak to koło bawełny nawet nie leżało. Jest sztuczne, brzydkie i już w chwili kupowania ma dziurę na szwie.

Dla jasności, nie chcę wyjść na jakąś zmanierowaną babę, która twierdzi, ze poniżej jej godności jest ubieranie się u azjatów. To nie o to chodzi. Ja osobiście jestem zwolenniczką teorii, ze wolę kupic jedną a lepszą (gatunkowo) rzecz zamiast jakiś dwóch szmatek, które po dwóch praniach obrócą się w szmaty do podłogi.
Tak jak powiedziałam nie stać mnie na to (poza tym absolutnie nie mam takiej ambicji) aby ubierać od podstaw siebie czy moją rodzinę w ciuchy markowe - ale zdecydowanie stawiam na jakość. Wole nieco dopłacić a cieszyć się daną rzeczą dłużej niż do drugiego prania.

Już teraz kupienie u nas dla dziecka jakiegoś ciuszka, który nie jest chiński (nie licząc znowu firmowych, drogich sklepów) jest trudne. A jak ta wszechdostępna chińszczyzna dotrze jeszcze tutaj w postaci hurtowej - to niemal na bank będzie do kupienia w każdym jednym porządnym do tej pory sklepie.
grisham
Tematy: 7
Odpowiedzi: 662
2010-02-08 16:40:37
Starałem się podkreślić, że chińskie nie znaczy szmelc. Pewnie, że wiele chińszczyzny to szmelc, ale jak to wszędzie bywa produkują i dobre i złe. Nasze krajowe produkty możemy podzielić na szmelc i te które są odpowiedniej jakości. Nie bronię tu interesów chińczyków, ale nie pakujmy wszystkiego do jednego wora.
gancu
Tematy: 0
Odpowiedzi: 245
2010-02-08 19:04:32
Również uważam/wiem, że są rzeczy chińskie i chińskie. Sam mam pełno rzeczy "made in china", ale to są rzeczy lepsze gatunkowo. Miejsca z typową potocznie nazywanymi chińskimi towarami mijam. Osobiście wole więcej wydać i czuć się w czymś wygodnie. Dodam jeszcze, że w pełni zgadzam się z ostatnią wypowiedzią Ukaji. Poza tym to co się słyszy o tych tanich chińskich towarach to aż niemiło... rakotwórcze itp. Ostatnio mi się obiło o uszy, że i one powstają z kotów bored.gif

Co do tych hal to nie mam wyrobionego konkretnego zdania...
barton
Tematy: 25
Odpowiedzi: 2465
2010-02-08 19:12:46
Chińczycy to maja nosa , wiedzą , gdzie jest tania siła robocza i gdzie swój niskiej jakości towar upchnąć. Cały świat jest przeciwko utrzymywaniu jego komunistycznej gospodarki na rynkach zachodnich i demokratycznych , ale widać zawsze znajdą się ludzie , co im zaoferują tani rynek pracy i zbytu.

Jest oczywiste , że nie będą tu oferować procesorów USA , made by CHINA , ale majtki , koszulki , trampki i czajniki bezprzewodowe made in China - o jakości której , już nie jeden się przekonał , jak go wyrzucił po 2 miesiącach użytkowania , na Polsko - Europejski śmietnik para-ekologiczny .
Ostatnio dodane pliki video
Pan Dariusz zaczął się zastanawiać nad założeniem hodowli ryb. Na ul....
Do naszej redakcji trafił list absolwentki polonistyki, która nie...
Powracamy do zakończonego remontu Domu Kultury w Jeleniu. 23 sierpnia...
Z uwagi na silne opady deszczu, występujące przekroczenia stanów...
Ostatnio komentowane
Do naszej redakcji trafił list absolwentki polonistyki, która nie...
Bardzo groźnie wyglądała kolizja do jakiej doszło na skrzyżowaniu ul....
Tiger odwiedził Dni Jaworzna razem ze swoją fundacją „Równe Szanse”....
Rozpoczęły się obchody trzydziestolecia „Solidarności” w mieście....
Ostatnio dodane artykuły
Mecz oldbojów był kolejną imprezą zorganizowaną wspólnie przez Ludowy...
Szkolny dzwonek zabrzmi już niedługo, ale zanim to nastąpi jeszcze...
Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jaworznie informuje o...
Zdjęcia z koncertu Universe z Dni Jaworzna 2010....
Prawa autorskie do treści materiałów: Wydawnictwo GM. Sp. z o.o.
Projekt i wykonanie: ART-COM Sp. z o. o.