Odrażający, brudni, bez dachu nad głową – to coraz częstszy problem miasta

Starość, alkohol i przykry zapach – tak widzimy bezdomnych. Coraz częściej pojawia się problem związany z bezdomnymi. To temat kłopotliwy szczególnie dla mieszkańców blokowisk czy kamienic.

REKLAMA

Bezdomność wydaje się szczególnie bolesnym zjawiskiem, gdyż człowiek,
którego ona dotyczy, pozostaje bez dachu nad głową, funkcjonuje bez przestrzeni,
w której może się schronić przed trudnymi życiowymi sytuacjami. Jednak w większej grupie bezdomnych kluczowy jest alkohol, który zupełnie ich dominuje i przysparza problemów nie tylko im ale też innym ludziom wokoło.

Do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy naszego miasta, prosząc nas o interwencje w sprawie bezdomnych, którzy systematycznie nocują, załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w obrębie budynku przy ul. Grunwaldzkiej 35.

Zgłaszaliśmy już tę sprawę i do Urzędu Miasta i do MOPS-u, żeby zając się bezdomnymi i dzikimi lokatorami, którzy nocują, przesiadują oraz załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w obrębie budynku przy ul. Grunwaldziej 35. Żadna z interwencji nie przyniosła rezultatu. Z całym dobytkiem śpią przy wejściu do dawnego LOK. Zapach jest nie do wytrzymania. To wszystko jest niczym w perspektywie zbliżającej się zimy. Jak ci ludzi mają przetrwać i przeżyć w takich warunkach. Czy naprawdę nikt nie zainteresuje się tymi osobami?” –  napisała nam mieszkanka Jaworzna.

Czy ktoś oferuje im pomoc? Może i tak, choć bardzo często oni sami nie chcą z niej korzystać. Wiele z nich sprzeciwia się pójściu do schroniska. Jak ktoś chce im pomóc i wezwać straż miejską, protestują. A następnego dnia widać ich znów na ulicy.

Najgorzej jest, gdy przychodzi zima, sytuacja bezdomnych ulega drastycznemu pogorszeniu. Okres największych mrozów jest dla nich prawdziwą walką o przetrwanie. Wtedy też każdy powinien szczególnie zatroszczyć się o takie osoby, aby uniknąć tragedii, jaką powoduje wychłodzenie organizmu.

Wiele osób unika bezdomnych ze względu na ich wygląd, nieprzyjemny zapach czy strach przed ich reakcją. Ale musimy pamiętać, że są to ludzie tacy jak my-po przejściach, z różnymi doświadczeniami życiowymi. A do tego są społecznie wykluczeni i często samotni. Czy mamy pewność, że nas to nie spotka?

- REKLAMA -



Zewnętrzne linki