Dwie ostatnie kolejki nie przyniosły wiele nowego dla LKS-u Zgoda Byczyna. W środę 9 września, kiedy to liga okręgowa rozgrywała 7. rundę, jaworznicka drużyna pauzowała. W sobotę w 8. kolejce Zgoda traci punkty z Sosnowianką Stanisław Dolny.

REKLAMA

Nie wygrywa się meczu samą grą na boisku. Trzeba jeszcze strzelać w kierunku bramki, a najlepiej celnie i skutecznie. Tego drużynie prowadzonej przez Krzysztofa Bartyzela nie można było zarzucić w pierwszej połowie. Zawodnicy stworzyli kilka dogodnych sytuacji, po których padały strzały. Nawet piłka raz wylądowała w siatce bramki po strzale Pawła Kalinowskiego, ale sędzia boczny podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. W drugiej połowie gra wyglądała jednak nieco inaczej.

Piłkarze Zgody strzelali niecelnie, ewentualnie ich strzały blokowane były przez obronę gości. Zaraz po przerwie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale dośrodkowania nie sięgnął Kalinowski. Łukasz Przebindowski oprócz zagrań do kolegów z drużyny próbuje strzelać bezpośrednio, ale piłka mija słupki po zewnętrznej stronie. Marek Zieliński uderza z dystansu i tylko minimalnie się myli, no ale strzał nie można zaliczyć do celnych. Tymczasem słaba gra w obronie gospodarzy skutkuje kilkoma groźnymi sytuacjami pod bramką Krystiana Nawrockiego. Pada kilka strzałów, które bramkarz Zgody broni, albo kilka równie niecelnych, co po drugiej stronie boiska. Oskar Orawski, który w drugiej połowie zastąpił Dariusza Bosia, kapitana Zgody, próbuje swoich sił dwukrotnie. Najpierw po podaniu uderzył mocno niecelnie, potem jego strzał przy słupku obrońca skierował za linię bramkową. Czasu zostało niewiele, a gospodarze nie odnotowali jeszcze ani jednej bramki na własnym boisku w tym sezonie. Wynik 0:0 dałby Zgodzie jeden punkt i byłby to pierwszy punkt u siebie. Niestety w końcówce spotkania puściły nerwy, czego skutkiem było powalenie zawodnika Sosnowianki w polu bramkowym. Karny był nieunikniony. W 89. minucie spotkania jedenastkę na gola zamienił Pacut Jakub. Jeszcze wrzutka w pole karne, główka zawodnika Zgody i tylko słupek. Zgoda Byczyna znowu bez punktu na własnym boisku. Po siedmiu rozegranych meczach Zgoda zebrała ich tylko 5 i zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli.

Kolejny mecz już w najbliższą sobotę. Zgoda zmierzy się z Halniakiem Maków Podhalański, a więc drużyną zajmującą pozycję oczko niżej, niż drużyna z Jaworzna.

LKS Zgoda Byczyna – Sosnowianka Stanisław Dolny 0:1 (0:0)
Pacut 89′

Zgoda: Nawrocki (Br), Bartyzel (Kempka 65′), Siewniak, Żuraw, Zieliński, Kalinowski (Ostachowski 85′), Przebindowski, Icha, Szczurek, Boś (K), S. Jaromin (Orawski 70′).

Sosnowianka: Musiał (Br), Wojtaszek, Żak, Konopka (K), Pachel, Różycki (Hachlowski 75′), S. Szydłowski, Wcisło, Michalec (Pacut 55′), Bosman (Kowalówka 90′), K. Szydłowski (Kozik 70′).

gabiga

- REKLAMA -



Zewnętrzne linki