Przysłowia są mądrością narodów. Sentencje również wskazują na bogactwo języka. W tym duchu powstaje kolejny materiał poświęcony GEOsferze. Było o błędach, nierzadko kardynalnych dotyczących części botanicznej. Było o niedopowiedzeniach w geologii. Tym razem w myśl zasady “Lepiej późno niż wcale” biorę się za tablicę pt. Ważki GEOsfery. Stoi sobie niedaleko wielkiego stawu od 2016 roku.

REKLAMA

W dniu 27 września 2018 roku przechodząc przez GEOsferę sfotografowałem tę tablicę, nie zajmując się oceną jej treści merytorycznej. Musiała tutaj stać od 2016 roku, skoro już wówczas organizowano imprezy z ważkami w roli głównej. Oto przykładowe linki. Jest ich oczywiście więcej.

http://www.jaw.pl/2016/10/wazki-i-karaczany-w-geosferze/

http://www.um.jaworzno.pl/pl/natura/aktualnosci/3309/warsztaty_z_entomologii_w_geosferze.html

https://fr-fr.facebook.com/jaworznoPL/posts/1020140751508939/ , https://www.facebook.com/geosfera/posts/1182038695270007/

Niestety do dnia 3 sierpnia 2020 roku tam nie zaszła żadna zmiana, a powinna się dokonać. Zatem było dość czasu, aby uważnie przyjrzeć się tablicy i zorientować się, że jest z nią coś nie tak.

Ja niestety zwróciłem uwagę na to dopiero 26 lipca 2020 roku. Wówczas zauważyłem, że podpisy numer 2 i 3 nie są zgodne z wizerunkami ważek do których się odnoszą.

Pozostałe zdjęcia wykonałem w dniu 3 sierpnia 2020 roku. Potem podjąłem próbę ustalenia jak to powinno być naprawdę. Moje ustalenia zweryfikował zaprzyjaźniony specjalista, który ceni sobie swoją prywatność. Ma on na swoim koncie wiele publikacji o przyrodzie Jaworzna, w tym o ważkach. Na razie nie widzę potrzeby ujawniania nazwiska, skoro autor części merytorycznej jak i osoba, która nadała krytykowanej tablicy ostateczny wygląd także cenią sobie swoją prywatność. W GEOsferze powiedziano nam jedynie, że byli to ludzie z Uniwersytetu Śląskiego. Zatem nie wnikając w to kto i kiedy zawalił przechodzimy do rzeczy. Na początku te wizerunki, gdzie mamy 100% trafienia.

Kolejna piątka to ważki oznaczone przeze mnie i zweryfikowane przez tego specjalistę. Przygotowując ten materiał zachowałem oryginalną numerację przy wizerunkach oraz przy podpisach, wycinając je ze zdjęć z tablicy. Przy podpisach opisy gatunków sobie darowałem.

Ostatni gatunek, którego podpis jest niezgodny z wizerunkiem to łątka halabardówka. Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że ten gatunek przebywa w GEOsferze ponieważ z natury preferuje akweny kwaśne, wręcz torfowiskowe. A tutaj, na podłożu wapiennym takich raczej nie ma. Co prawda przyroda w miastach lubi zaskakiwać, ale niech ktoś to potwierdzi. Przy okazji kolejna osoba, tym razem specjalistka zauważyła, ze wizerunek 6 i 9 z tablicy odnoszą się do tego samego gatunku. Oznacza to, że zamiast 12 gatunków prezentuje się tutaj jedynie 11 gatunków. To stwierdziła cytowana na końcu tego artykułu specjalistka – odonatolog z Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska. Odonatologia to nauka o wazkach.

Pozostałe trzy wizerunki podaję w osobnym bloku, ponieważ zarówno mnie jak i specjalistom nie udało się ich z całą pewnością pogrupować w pary. Być może ta zgodność, gdzieś występuje, ale 100% pewności brak. Zdjęcia nie dostarczają wszystkich niezbędnych cech taksonomicznych.

Oto cztery pozostałe podpisy. Znaczy się któregoś z wymienionych poniżej gatunków tutaj nie ma

Podsumowując. Według pierwszego specjalisty, dla popularyzacji wizerunki ważek powinno przedstawiać się od góry a nie z boku. W dniu 1 września otrzymałem sygnalizowaną powyżej opinię specjalistki. Jak widać przy doborze specjalistów zachowaliśmy parytet płci – nazwiska do wiadomości redakcji. Jej jakby nie było miażdżąca ocena odnosi się do portalu – https://wazki.pl/index.html. Oto najważniejsze zdania z jej oceny: Gdyby autorzy tych tablic tam zajrzeli to nie zrobiliby takich głupich pomyłek w zestawianiu obrazów z opisami. Dla mnie denerwujące jest to, że w obróbce graficznej poucinano w obrazach przydatki na końcu odwłoka. Niepotrzebnie, bo u samic i samców ważek są one inne i pozwalają początkującym nauczyć się prawidłowego rozpoznawania gatunków. To jest moja szybka odpowiedź. Według mnie trzeba szybko zareagować na tę edukacyjną bzdurę i sprostować błędy.

Zatem na zakończenie wracamy do przysłów i sentencji. Powiadają, ze łyżka dziegciu beczkę miodu zepsuje. Tutaj na przestrzeni lat w tej beczce znalazłem co najmniej chochlę dziegciu. A poza tym, już Augustyn z Hippony powiadał – błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie rzeczą diabelską. Cztery lata wciskania w tym temacie ciemnoty wystarczy. A swoją drogą ciekawe, jacy to fachowcy popularyzowali w tym okresie ważki, skoro nikt z nich tego co powyżej nie zauważył.

Piotr Grzegorzek

Po naszych sygnałach Geosfera zdecydowała się zgłosić reklamacje do wykonawcy tablic. Maja powrócić bez błędów. 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ