Nie wiemy, kto i  w jaki sposób zalazł św. Piotrowi za skórę, skoro postawił Chrystusowi takie pytanie: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? Odpowiedź Chrystusa była szokująca: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.  Czyli – zawsze!

REKLAMA

Dla Żyda ukształtowanego na prawie odwetu, w którym zasada kodeksu Hammurabiego: „oko za oko; ząb za ząb”, była i jest ciągle żywa, żądanie Chrystusa jest bardzo trudne, niemal niewykonalne. Świadomy tego, Boski Nauczyciel, przeniósł całą sprawę na zupełnie inny, ale na najbardziej właściwy poziom, czyli na poziom relacji człowiek – Bóg. Posłużył się znakomitą przypowieścią o dłużnikach. Przed króla przyprowadzono dłużnika, który był mu winien 10 tys. talentów. Mamy tu do czynienia z grecką jednostką wagi, która za czasów Chrystusa opiewała na ok. 34 kg złota, lub srebra. Możemy więc mówić o sporej kwocie ok. 700 000 000 zł. Oczywiście są to daleko szacunkowe dane, ale przybliżają wagę problemu. Kiedy zrujnowany sługa, błagał o litość, król cały dług mu darował. Kompletnie nie wyciągając wniosków z tego aktu łaski, sługa, kiedy zobaczył współsługę, który winien mu był 100 denarów, co  w porównaniu z poprzednią kwotą stanowiło przysłowiowe grosze, bezlitośnie domagał się zwrotu, a gdy ten nie mógł spełnić żądania, wtrącił go do więzienia.

Można powiedzieć, że z punktu widzenia litery prawa, wszystko było w porządku. I choć żadne prawo nie zostało naruszone, dla współsług była to oczywista niesprawiedliwość. Nie pozostali bierni i widząc bezsens upominania wprost, odnieśli się do samego króla. Władca wobec nielitościwego sługi postąpił z taką samą surowością, jaką on okazał współsłudze. Darowiznę wycofał, a jego wydał katom, dopóki wszystkiego nie odda.

Kluczowe są słowa Pana Jezusa, kończące przypowieść: Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. Wielkość naszych przewinień wobec Ojca Niebieskiego jest ogromna, zważywszy, że sprzeciwiamy się Osobie o nieskończonej godności, nieskończenie nas kochającej.  Astronomiczna kwota 10 tys. talentów znakomicie ilustruje wielkość winy, której naprawienie przekracza możliwości człowieka. Krew Jezusa Chrystusa, prawdziwego Człowieka o nieskończonej godności prawdziwego Boga, jest zapłatą i to nadobfitą za wszystkie ludzkie grzechy. Warunek jest jeden, który mniej lub bardziej świadomie powtarzamy, wypowiadając słowa modlitwy Ojcze Nasz: Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.  Nie odpuszczając bliźniemu, żyjemy spętani żądzą odwetu, a co najważniejsze, sami blokujemy własne zbawienie. Jest to największa głupota, jaką możemy sobie zafundować w imię źle pojętej ludzkiej sprawiedliwości.

Zrozumiał to Piotr, kiedy po zaparciu się Jezusa, zapłakał, a potem patrzył na Jego śmierć na krzyżu.

Dziś, kolejny raz stawiam sobie pytanie ja, tyle razy o tej prawdzie mówiący: – czy ją tak naprawdę do końca rozumiem?  – Czy przebaczenie bliźniemu jest moim nawykiem? 77 jest jasnym warunkiem.

Ks. Lucjan Bielas

- REKLAMA - Zewnętrzne linki