Do katastrofalnego wypadku doszło na finiszu I etapu 77. edycji wyścigu kolarskiego Tour de Pologne. Tuż przed metą przy katowickim spodku liderujący Fabio Jakobsen został zepchnięty na bariery, obecnie walczy o życie w szpitalu w Sosnowcu.

REKLAMA

Podczas finiszu I etapu przy katowickim Spodku Fabio Jakobsen, Holender z grupy Deceuninck-Quick Step, został zepchnięty na bariery przez Dylana Groenewegena z Teamu Jumbo-Visma i uderzył głową w słup podtrzymujący metę. Obecnie kolarz przebywa w sosnowieckim szpitalu, gdzie przeszedł operację. Holender znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej, jego stan lekarze oceniają na ciężki, ale stabilny.

Obrażenia odniósł nie tylko Jakobsen. Ucierpiał też sędzia, staranowany przez upadającego kolarza. Mężczyzna ma uraz kręgosłupa, ale jego stan jest dobry. Marcowi Sarreau, który jako drugi minął linię mety, również upadł i ma prawdopodobnie złamany obojczyk.

Sprawca wypadku, finiszujący na pierwszym miejscu Dylan Groenewegen, został zdyskwalifikowany. Zwycięstwo w etapie przyznano Jakobsenowi, drugie miejsce Marcowi Sarreau, a trzecie Lukowi Mezgecowi.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. Akurat nie jestem zdziwiony takim zachowaniem. Większość tych “kolarzy” jak jedzie w normalnym ruchu po drodze publicznej na tak zwanym treningu podobnie się zachowuje. Tylko próbują spychać samochody. 🙂
    “Święte krowy”.