200 tys. osób “zniknie” z metropolii

Na Śląsku i w Zagłębiu ubywa ludności. Jak wynika z raportu “Regiony Polski 2020” coraz mniejsza liczba mieszkańców zamieszkuje osiem z osiemnastu wyszczególnionych w raporcie tzw. obszarów funkcjonalnych ośrodków wojewódzkich. Szacuje się, że przez najbliższych 10 lat ubędzie nawet 24 tys. mieszkańców samych Katowic.

Największy przyrost w Rzeszowie

REKLAMA

Raport stworzony przez Departament Badań Przestrzennych i Środowiska Głównego Urzędu Statystycznego zawiera dane dotyczące na przykład struktury i liczby ludności czy powierzchni polskich miast wojewódzkich.

Z zestawienia zawartych w nim informacji można dowiedzieć się, w których regionach liczba ludności spada, a gdzie przybywa mieszkańców. Wśród polskich miast najlepszą tendencją może pochwalić się Rzeszów, gdzie w 2018 roku przyrost naturalny kształtował się na poziomie 3,6 urodzeń na 1000 mieszkańców.

Innymi miastami, gdzie przybywa mieszkańców, są na przykład Poznań (2,7 na 1000 mieszkańców), Kraków (2,3 na 1000 mieszkańców) czy Białystok (2,1 na 1000 mieszkańców).

200 tys. osób “zniknie” z Metropolii

Największy spadek liczby ludności odnotowano w Łodzi. Tam, na 1000 mieszkańców liczba urodzeń to tylko -4,7 osób. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w Katowicach. Tutaj ubytek kształtuje się na poziomie -2,5 osoby. Miastami, gdzie ubywa mieszkańców, są również Bydgoszcz, Toruń, Gorzów Wielkopolski, Kielce, Opole i Szczecin.

Zdaje się, że póki co lepiej nie będzie. Główny Urząd Statystyczny prognozuje, że na obecnych ok. 290 tys. mieszkańców, już za dziesięć lat w Katowicach mieszkać będzie ich ok. 266 tys. Kolejna dekada ma być wedle ich prognoz jeszcze gorsza. Specjaliści zakładają, że za 20 lat może mieszkać tam tylko 238 tys. osób. Ale ta tendencja nie dotyczy tylko Katowic. Do 2038 roku w Gliwicach ma ubyć 26 tys. mieszkańców, w Bytomiu 29 tys., w Sosnowcu 42 tys., w Zabrzu 31 tys., w Rudzie Śląskiej 17 tys. a w Chorzowie 7 tys. W sumie z terenu tych 7 miast ma zniknąć ponad 200 tys osób.

Brakuje mieszkańców, nie brak bezrobotnych

Ciekawe dane w raporcie “Regiony Polski 2020” dotyczą także bezrobocia. Wynika z nich, że w Łodzi, gdzie sytuacja i tu wygląda najgorzej, na każdą setkę osób zatrudnionych przypada aż 72,3 osób bezrobotnych. Nieco mniej jest ich w Warszawie – 71,3 na 100. Najniższym bezrobociem, choć liczby nadal robią wrażenie, może pochwalić się Opole – 61,3 oraz Białystok – 62,4.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki