Spółdzielnia Mieszkaniowa Górnik i problem z zalegającymi odpadami.

Śmieci i ich niesystematyczne wywożenie to problem, który coraz mocniej się pogłębia w zasobach spółdzielni Górnik. Na stanowiskach zalegają również odpady wielkogabarytowe. Spółdzielnia mieszkaniowa Górnik wie zarówno z własnych obserwacji, jak i ze zgłoszeń mieszkańców, że odpady nie są wywożone miesiącami.

REKLAMA

W ubiegłym roku spółdzielnia we własnym zakresie wywiozła na wysypisko prawie 30 ton odpadów wielkogabarytowych. Licząc tylko koszt samego wysypiska, jest to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Od bieżącego roku spółdzielnia nie wywozi odpadów wielkogabarytowych, czego efekty w postaci zalegających mebli itp. są widoczne. Obowiązujące aktualnie przepisy praktycznie uniemożliwiają spółdzielni na organizację wywozu odpadów komunalnych, a do tego zaliczane są odpady wielkogabarytowe.

 

Zalegające odpady są przyczyną dodatkowego problemu w postaci szczurów, które w złożonych strefach mebli znajdują doskonałe miejsce schronienia.

Niestety nie tylko odpady wielkogabarytowe są tu problemem. Przepełnione pojemniki na zbiórkę selektywną od dawna zgłaszają również osoby korzystające ze stanowisk spółdzielni Górnik. Przepełnione pojemniki na odpady kuchenne, z których straszne ulatniają się zapachy.

Pracownicy spółdzielni Górnik regularnie sprzątają oraz przeprowadzają dezynfekcję stanowisk kontenerowych, niestety zalegające odpady w niektórych przypadkach uniemożliwiają im przeprowadzanie tych prac.

Od października odpady zacznie odbierać nowa firma, spółdzielnia ma nadzieję, że tym samym nastąpi poprawa i harmonogramy odbiorów odpadów będą przestrzegane. Jednak teraz liczą na to, by gmina w ramach pobieranej za odbiór odpadów komunalnych opłaty w wysokości 22zł za osobę, znalazła sposób na zmuszenie firmy AVER do rzetelnego wykonywania swoich obowiązków.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki