Przed Sądem Rejonowym w Chrzanowie odbyła się pierwsza rozprawa byłego kierownika Biura Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego w Jaworznie Sebastiana Kusia, oskarżonego o przyjmowanie korzyści majątkowych. Oskarżony odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy. Sąd odczytał więc jego zeznania z prokuratury.

REKLAMA

Z ich treści wynika, że stworzył on sobie stałe źródło dochodu ze współpracy z firmą poligraficzną wykonującą usługi dla MZNK, a potem dla UM Jaworzno. Cały tek układ, według jego zeznań, wyglądał tak, że firma drukarska wygrywała zamówienie na druk gazety dla MZNK, on zaś sam uznał, że firma ta nie ma kompetencji do przygotowania takiej gazety do druku, zatem to on brał zlecenia na zakres działań z tym związany.

Z jego zeznań wiemy, że był on opłacany w ramach umowy przez MZNK jako redaktor gazety „Lokator”. MZNK zlecał druk drukarni, która zatrudniała Kusia jako grafika do przygotowania gazety. Takim sposobem Sebastian Kuś, będąc urzędnikiem, sam stworzył sobie biznes, pobierając wynagrodzenie z urzędu, z firmy samorządowej oraz z firmy drukarskiej.

Co ciekawe, wszystkie te instytucje działają w takich samych godzinach, więc w jakiś sposób oskarżony musiał ten czas jakoś między nie podzielić, choć w swych zeznaniach nic nie wspomniał, czy np. pracodawca pomniejszył jego wynagrodzenie 2- lub 3-krotnie.
Ponadto oskarżony zeznał, że podobne prace wykonywał dla innych firm, np. ZLO w Jaworznie. Czyli ZLO, po konsultacji z Kusiem, zlecała robotę drukarni, która potem zatrudniała go jako grafika.

Kiedy Kuś zaczął pracować w Urzędzie Miejskim, ta sama firma zaczęła przygotowywać również dla magistratu druk i dostawy innych materiałów promocyjnych. Co więcej, Sebastian Kuś dla tej firmy przygotował koncepcję i analizę rynku, dotyczącą możliwości założenia kolejnej gazety w Jaworznie. Przygotował nawet dla niej dokumenty rejestrowe do sądu. Gazeta miała nazywać się „Puls Jaworzna” lub „Puls miasta”. Za tę analizę, jako znawcy rynku medialnego w Jaworznie, ta sama drukarska firma mu nieźle zapłaciła.

Dla porządku napomkniemy, że w późniejszym terminie, już jako dyrektor MCKiS, Sebastian Kuś powołał taką samą gazetę do życia, czyli „Puls Jaworzna”.

Kolejna rozprawa będzie w październiku br. Zostaną przesłuchani główni świadkowie, którzy zaprezentują swoją wersję wydarzeń, opisując proceder przyjmowania korzyści majątkowych przez oskarżonego. Sąd nie zdecydował się na zniesieniu środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego dla oskarżonego.

Komentarz:

Wsłuchując się w zeznania Sebastiana Kusia, objawia nam on tragiczną prawdę o patologii, jaka miała miejsce w jaworznickim urzędzie. Abstrahując nawet od tego, czy akurat ten urzędnik dopuścił się przestępstwa, czy nie, to umożliwianie mu tworzenie prywatnych biznesów, związanych z jego urzędową aktywnością, jest moralnie naganne i należy się dziwić, że władze miasta stoją za nim murem. Chyba że takich przypadków jest więcej i dla jaworznickiego urzędu stało się to normą? Jeśli tak jest, to może kolejne firmy zaczną zgłaszać podobne nieprawidłowości?

Oświadczenie Sebastiana Kusia, oskarżonego o korupcję dyrektora MCKiS

 

- REKLAMA - Zewnętrzne linki