REKLAMA

Bartosz Grabski – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Jaworznie, klasy IIIB. Zainteresowania: muzyka XX wieku i jej historia (rock, funk, jazz), poezja. W tym roku wiersze Bartosza Grabskiego zostały wyróżnione na XXI Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim Bez Granic.

Ela Bigas: Świat poezji nasycony jest metaforami, przenośniami, dla biednego czytelnika to czasem świat poetyckiej szyfrologii. Czy przytrafiły się Panu trudności z interpretacją jakiegoś wiersza?
Bartosz Grabski: Oczywiście, że tak. Zawsze staram się podchodzić ostrożnie do interpretacji wierszy, ponieważ wiem, że bogactwo poezji kryje wiele tajemnic. Szczególne problemy interpretacyjne sprawiały mi wiersze Mirona Białoszewskiego, których bez znajomości biografii poety myślę, że nie sposób zrozumieć.

Dla przeciętnego czytelnika poeta to introwertyk, na dokładkę arcy oryginał i wrażliwiec. Czy współcześni poeci od tej opinii odbiegają?
Dzisiejsi poeci nie są jednolitą grupą, więc raczej nie zgodziłbym się z tymi stereotypami. Oczywiście pewna wrażliwość jest niezbędna, ale to nieprawda, że piszą wyłącznie osoby wycofane ze społeczeństwa. Być może po prostu się tym nie chwalą i często nawet otoczenie nie ma pojęcia, że ma do czynienia z twórcą.

Bartosz Grabski w Częstochowie, na Jasnej Górze, maj 2020

Można przyjąć, że co poeta to utwór o nieszczęśliwym zakochaniu i miłosnych cierpieniach. Jakie są Pana ulubione poetyckie tematy, co niezmiennie Pana inspiruje? 
Bardzo lubię pisać o jednostce wobec społeczeństwa, co wynika być może z mojej natury obserwatora. Pisząc słucham dużo muzyki, różnych gatunków i wykonawców, więc nastrój i teksty piosenek też mają wpływ na tematy przeze mnie poruszane. Niezmiennie inspirują mnie ptaki i motywy z nimi związane.

Czy przytrafiło się Panu mile zaskoczyć samego siebie – stworzył Pan utwór, o którym pomyślał Pan, że jest szczególnie udany? 
Pomimo dużej samokrytyki zdarza się, że jestem od początku zadowolony z utworu. Przykładem może być nagrodzony wiersz “Drzwi”. Powstał dość szybko i może właśnie dlatego świetnie oddaje nastrój w jakim chciałem zawrzeć tamtą myśl. 

Jak wyobraża Pan sobie swoich czytelników? Z myślą o kim Pan pisze? 
Na razie poza konkursami nie publikuję, ale zamierzam niebawem to zmienić. Chciałbym szczególnie trafić do osób, które póki co nie interesują się literaturą, o ile proza nie traci popularności, to wiersze są bardzo niedoceniane.

Edward Leszczyński z “Zielonego Balonika” pisał: “… a nie dbam o to, że grę swobodną nazwie niegodną krytyków klika”. Czy Pana zdaniem opinie krytyków są istotne czy może nie należy traktować ich nazbyt poważnie?
Według mnie do każdej opinii należy podejść z pokorą, ale będąc świadomym własnych umiejętności i możliwości. Jeśli tylko znajdzie się czas na refleksję, warto zwyczajnie robić swoje.

Czy w Pana planach poezja i literacka nagroda Nobla, a może proza i nagroda Pulitzera? 
Mówią, żeby mierzyć wysoko, więc powiem, że literacka nagroda Nobla, ale pisania prozy, z pewnością też spróbuję.

Dziękuję za rozmowę

Ela Bigas

- REKLAMA - Zewnętrzne linki