Jaworznickie kluby w tym roku, ze względu na pandemię, wyjątkowo wcześnie rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Szczakowiankę już za tydzień czeka pierwszy mecz o stawkę i pucharowe trofeum.

REKLAMA

Do startu nowego sezonu ligowego pozostało jeszcze co najmniej półtora miesiąca, jest więc sporo czasu, by przygotować się do rozgrywek. Szczakowianka po awansie do IV ligi rozpoczęła budowanie składu, który pozwoliłby powalczyć o jak najwyższe cele w nadchodzących miesiącach. W sobotę na stadionie przy Kościuszki doszło do sparingowego starcia Drwali z LKS-em Goczałkowice. Dla obu ekip była to ostatnia próba przed ważnymi meczami o stawkę. Goczałkowice w najbliższy weekend rozegrają barażowe starcie o III ligę z Szombierkami. Tymczasem Szczakowiankę czeka finał Pucharu Polski na szczeblu podokręgu sosnowieckiego. Dlatego też sobotni pojedynek był bardzo ważny dla obu zespołów. Początek dość nieoczekiwanie należał do Szczakowianki, która odważnie zaatakowała, przejęła inicjatywę i szybko wyszła na prowadzenie. Już w 4. minucie jaworznianie wymanewrowali obronę gości, Paweł Cygnar minął bramkarza i podał do Marcina Smarzyńskiego, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Biało-Czerwoni chcieli pójść za ciosem i dalej atakowali, ale mimo kilku prób nie zdołali podwyższyć wyniku. Tymczasem z upływem czasu napór gości – zgodnie z oczekiwaniami – rósł coraz bardziej. Jaworznianie przetrzymali do 24. minuty, kiedy to LKS doprowadził do wyrównania. Goście jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Po wznowieniu gry przewaga Goczałkowic była już widoczna. Szybko zdobyta bramka na 3:1 ustawiła spotkanie i takim wynikiem zakończył się cały mecz. Goście pokazali, że przed meczem barażowym są w świetnej dyspozycji i kto wie, czy skutecznie nie zawalczą o III ligę. Szczakowianka mimo porażki, na tle bardzo silnego rywala wypadła całkiem solidnie. W zespole pojawiło się kilku testowanych graczy, a przed startem rozgrywek ligowych drużynę czeka kilka korekt kadrowych. Już teraz wydaje się, że Biało-Czerwoni będą jeszcze silniejsi niż dotychczas. Na transfery trzeba jednak poczekać do 1 lipca, kiedy to otworzy się transferowe okienko w niższych ligach.

Mecz z LKS-em był dla podopiecznych trenera Cygnara już ostatnim sprawdzianem przed pucharowym starciem. W środę 24 czerwca Drwale na Stadionie Ludowym zmierzą się z IV-ligową Unią Dąbrowa Górnicza. Zapowiada się bardzo ciekawe starcie – obie ekipy bowiem liczą na zdobycie Pucharu Polski. Niestety kibicom nie bezie dane obejrzeć finału – wszystkie spotkania na tym szczeblu wciąż muszą odbywać się bez udziału publiczności, a wejście na stadion nie będzie możliwe. Od wyniku tego meczu zależeć będzie także dalszy plan przygotowań do sezonu. Jeżeli jaworznianie zgarną upragnione trofeum, to czekać ich będą kolejne mecze pucharowe – już na szczeblu wojewódzkim.

Szczakowianka Jaworzno – LKS Goczałkowice Zdrój 1:3 (1:2)
(Smarzyński 4)

Szczakowianka: Jewuła – Kurzawa (46. Testowany 2), Wadas, Drzymont, Testowany 1 (64. Testowany 4) – Marędowski (73. Kurzawa), Trzciński (86. Szopa), Szopa (75. Cygnar), Chwalibogowski (79. Łukaszyk) – Cygnar (Testowany 3) – Smarzyński (46. Cichoń)

DKAS

- REKLAMA - Zewnętrzne linki