Agata Smalcerz z domu Franzblau, nowy dziennikarz naszej redakcji. Ukończyła technikum odzieżowe w Zespole Szkół Ekonomiczno – Usługowych w Jaworznie.

REKLAMA

– Bardzo mile i serdecznie wspominam ten czas – mówi. – Przez wiele lat pracowałam jako sprzedawca i spełniałam się w tej pracy, ale do pełni satysfakcji brakowało tego czegoś. Od zawsze chciałam pracować przed kamerą, czułam się w tym i czuję, naprawdę dobrze. Od dziecka byłam ciekawa świata, byłam dzieckiem pełnym energii. Uwielbiałam poznawać nowych ludzi. Kamera, teatr, to było to co chciałam w życiu robić. Miałam wielkie marzenia związane z moją przyszłością i powoli, powoli zaczyna się to marzenie spełniać. Choć jeszcze niedawno bałam się, że moje marzenia mogą się już nie spełnić i nie chciałam cierpieć z powodu rozczarowania. Uważałam, że to co najlepsze już dawno za mną, a jednak myliłam się, dostałam pracę, w której czuję się jak ryba w wodzie, właśnie taką jak sobie wymarzyłam. Mam cudowną rodzinę, którą kocham i nie wstydzę się tego powiedzieć, bo to coś wspaniałego nieć wokół ludzi, na których zawsze możesz liczyć, którzy tak wiele dla mnie znaczą.
Uwielbiam zwierzęta, nie wyobrażam sobie, nie mieć przy sobie jakiegoś pupila, potrafią być miłe, lojalne i wdzięczne a nie każdy człowiek tak umie. W przyszłości chciałabym spełnić się w 100 procentach w mojej pracy, czuć z niej satysfakcję i zadowolenie. Dni przeciekają nam przez palce, żyjemy od weekendu do weekendu, od lata do zimy, od wypłaty do wypłaty Dni mijają jeden za drugim i czasami nie potrafimy dostrzec tego, co jest w życiu ważne, spowolnić tempa pracy i tempa życia. Spójrzmy na swoje dzieci, bo jutro one będą wyglądać inaczej, umiejmy doceniać i dawać, szanować i kochać, bo te dni które już były się nie powtórzą. Jest dość wiele zasad, którymi kieruję się w życiu. Dla mnie życie jest trochę jak surfing; raz jesteś na fali a raz na nią czekasz. Zdarzają się w moim życiu okresy, w których idę jak burza i moje życie to ciąg nieprzerwanych sukcesów, z czasem jednak fala się kończy i trzeba bardziej machać rękami, żeby znowu wyjść w morze i łapać kolejne fale. Z łatwością dostrzegamy sukcesy innych, rzadko jednak widzimy ich ciężki czas i trudną pracę. Ja nauczyłam się już akceptować te gorsze okresy, nabrałam pokory i pracuję w swoim tempie, bo wiem, że za chwilę złapię falę i będzie znowu dobrze. Zarówno w życiu zawodowym jak i osobistym jest raz lepiej, raz gorzej, czasem jest kolorowo a czasem zdarzają się problemy. Ja od życia, pewnego czasu, dostałam ogromnego kopa, strasznie przeżyłam ten okres mojego życia, ale teraz wiem że trzeba to wszystko zaakceptować i radzić sobie także w trudniejszym czasie, mimo że ktoś tak bardzo cię skrzywdził i nie widzisz już szczęścia, ale prędzej czy później wychodzi słonce i życie nabiera na nowo sens. Jestem właśnie tego przykładem.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki