Fascynaci dwóch kółek świętują 3 czerwca Światowy Dzień Roweru. Wprawdzie Chinom w liczbie rowerów nie dorównujemy ale i tak spodziewać się należy u nas licznego grona świętujących, jazda na rowerze jest ostatnio bardzo modną formą spędzania wolnego czasu. To doskonały relaks i samo zdrowie.

REKLAMA

Jaworznickie grupy rowerowe

W Jaworznie obok rowerzystów niezrzeszonych mamy liczne grono takich, którzy wolą grupą udawać się na rowerowe eskapady. Ci stworzyli grupę rowerową Team Jaworzno, grupę rowerową Niepokonani Jaworzno i Stowarzyszenie Rowerowe Cztery Pory Roku.

Przy jaworznickim oddziale PTTK działa Komisja Turystyki Kolarskiej. Komisja powołana została w końcu lat 70-tych. Przewodniczącym komisji jest Marek Koba. Jego najdłuższą trasą była ta z Przemyśla do Krasnogrodu, liczyła 166 km. Nico krótszą trasę, licząca ok. 140 km., pokonał w Grecji. Pan Marek lubi trasy Dolnego Śląska, zwłaszcza te z Jawora i ze Świdnicy. W planach ma dokończenie Rajdu Kolarskiego Dookoła Polski. Cała trasa to 3800 km., pozostał panu Markowi do pokonania odcinek ze Szczecina do Złotego Stoku. Planuje również pokonanie Wiślanej Trasy Rowerowej.

Niepokonani Jaworzno, czerwiec 2019r.

Grupa Niepokonani Jaworzno powstała w listopadzie 2017 r., obecnie liczy 30 członków. Najdłuższa wyprawą grupy była trasa z Jaworzna do Helu. Pokonali wówczas 680 km. W planach mają Mazury i trasę wzdłuż wybrzeża. Ich cykliczne wyprawy to wiosenne topienie Marzanny i Rajd dla Antosia.

Mamy w Jaworznie rowerzystów, którzy pokonali trasy zadziwiające. Przykładem jest Ryszard Karkosz, który od 2008 r. bierze udział w Olimpijskich Wyprawach Rowerowych. Pierwsza trasa wśród tych wypraw wiodła z Olimpii do Pekinu. Najdłuższą z nich była ta z Pekinu do Londynu, liczyła ok. l2 tys. km. Ulubioną trasa pan Ryszarda jest ta prowadząca wzdłuż polskiego wybrzeża ze Świnoujścia do Helu, to ok. 400 km. Od kilku lat niezmiennie pan Ryszard planuje wyprawę do Australii. – Od 2008 roku, kiedy to zacząłem systematycznie brać udział w rajdach i wyprawach rowerowych przejechałem ok. 80.000 km, czyli można powiedzieć, że dwukrotnie objechałem kulę ziemską – mówi pan Ryszard. – Z rowerem nie rozstaję się przez cały rok. Jeżdżę od 1 stycznia do 31 grudnia każdego roku, bez względu na pogodę.

Ryszard Karkosz podczas tegorocznej wyprawy z Rio de Janeiro do Tokio, marzec 2020r.

Dobre rady dla początkujących

Marek Koba radzi by wybrać dobry ubiór, ważny jest kask i spodenki z wkładką tzw. „pampersy”. Dobrze jest jeździć ścieżkami rowerowymi, dla bezpieczeństwa unikać dróg samochodowych i uważać na „rowerowych szaleńców’. Nie powinno się też zdaniem pana Marka przesadzać z ilością kilometrów, wyprawy rowerowe mają być przecież przyjemnością.

Ryszard Karkosz radzi: na początek wybierać trasy niedługie i łatwe. Rower nie musi być z najwyższej półki, wystarczy używany średniej klasy. Dobrze jest też związać się z jakimś klubem rowerowym, by móc korzystać z rad doświadczonych rowerzystów.

Znakowanie rowerów

Ceny rowerów mogą sięgnąć nawet 40 tys. złotych, ale z pewnością właściciele również tych tańszych jednośladów kradzieży roweru sobie nie życzą. Dobrze jest więc rower oznakować. W Jaworznie przy okazji imprez plenerowych straż miejska wraz z policją rowery znakują. Na ramie roweru grawerują jego numer, po czym rower trafia na listę prowadzoną przez policję. W tej dokumentacji zapisane jest nazwisko właściciela roweru.

Jedno jest pewne rowerzyści mają zazwyczaj dobre nastroje i wyjątkowe poczucie humoru. Niezmiennie bawi ich taki żart: jechało razem trzech rowerzystów, jeden skręcił w prawo, drugi – w lewo, a trzeci pojechał za nimi.
E
la Bigas

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki