Po 40 dniach marszu, 5 milionach kroków i okrążeniu domu Wspólnoty Betlejem 16 800 razy, mieszkańcy oraz uczestniczący w pielgrzymce goście zdołali pokonać 3400 km dzielące Jaworzno od Ziemi Świętej. Pielgrzymom gratulujemy wytrwałości!

REKLAMA

Przypomnijmy, że mieszkańcy Wspólnoty Betlejem zdecydowali się na taką formę pielgrzymki przez ograniczenia spowodowane epidemią koronawirusa. Dystans ponad 3400 km udało im się pokonać w 40 dni.

Dziennie musimy zrobić 85 kilometrów, staramy się tej odległości trzymać. Podstawowa “porcja” dla każdego uczestnika to 12 okrążeń i dodatkowo jedno małe, co daje łączenie 5 kilometrów. Niektórzy chodzą więcej, bo nawet 10 kilometrów. Jest nas 17, więc wyliczyliśmy, że jeśli każdy z nas przechodziłby 5 kilometrów, to dziennie robimy 85 km. Oczywiście, nie wszyscy mieszkańcy biorą w pielgrzymce udział – nie jest to obowiązkowe, ale większość się decyduje – mówił ks. Mirosław Tosza, założyciel i opiekun Wspólnoty Betlejem w pierwszych dniach pielgrzymki

Pielgrzymce towarzyszyła dodatkowo zbiórka pieniędzy dla ofiar wojny w Syrii. Do dwóch rodzin z Aleppo trafiło łącznie 4320 zł, kolejne osoby otrzymały fundusze na utworzenie swoich mikrobiznesów: Rami – wdowa z 4 dzieci otrzymała 2500 zł na zakup maszyny do szycia; Aboudowi, 24-latkowi rannemu na wojnie, przekazano 4000 zł na utworzenie punktu naprawy telefonów komórkowych.

Wspólnota Betlejem – niezwykła pielgrzymka jaworznickich bezdomnych

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki