Uczennica 5 klasy SP Nr 15. – Lubię chodzić do szkoły, spędzać czas z kolegami i koleżankami – mówi – Nauczyciele są mili i zaangażowani. Nie mam żadnych problemów z nauką. Jestem rodowitą jedenastoletnią Jaworznianką, dumną z tego, że urodziłam się w tym przepięknym mieście. Moi rodzice także pochodzą z Jaworzna.

REKLAMA

Najważniejsza dla mnie jest rodzina i czas spędzany razem – wspólne wypady, wycieczki, rodzinne spotkania. Jesteśmy rodziną, która bardzo aktywnie spędza czas. Wiem też, że mam ogromne wsparcie w rodzicach i mogę na nich zawsze liczyć.

Największą pasją Julii jest gimnastyka artystyczna i taniec. Od 6 lat trenuje gimnastykę artystyczną w MCKiS Jaworzno, a od ponad trzech lat tańczy w Akademii Tańca Elit. – To dzięki wsparciu trenerek pani Aliny i Liliany oraz Martyny jestem w stanie to wszystko pogodzić – mówi. – Trenuję każdego dnia, nawet i pięć godzin dziennie. Sprawia mi to ogromną radość, szczególnie kiedy staję na podium czy to indywidualnie czy jako grupa taneczna. Bardzo mnie ucieszyło kiedy udało mi się trafić do piątki najpopularniejszych młodych sportowców roku 2019 r. Gazety Co Tydzień. To jest dla mnie duże wyróżnienie i ogromna radość. W weekendy, kiedy nie mam zawodów, realizuję swoją kolejną pasję – rajdy piesze z PTTK Jaworzno, z którym związana jestem od 6 roku życia. Zdobyłam już odznaki „Tropiciela Przyrody” w stopniu: brązowym, srebrnym oraz złotym; odznaki Turystyki Pieszej w stopniu srebrnym; Regionalnej Odznaki Krajoznawczej w stopniu brązowym, a także odznaki Miłośnika Ziemi Jaworznickiej w stopniu złotym. Wędruje z rodzicami i przyjaciółmi ze szkoły. Wspólnie reprezentujemy swoją szkołę w licznych konkursach „Pieśni Patriotycznej”, fotograficznych, z zakresu „Edukacja i Profilaktyka z PTTK”, „Lekcje Ochrony Przyrody”. To taka rywalizacja międzyszkolna, podczas której wszyscy się świetnie bawimy. Oczywiście rodzice wędrują razem ze mną.

Julia uwielbia też jeździć na rowerze – swoją rowerową przygodę zaczęła ze Stowarzyszeniem Cztery Pory Roku, uczestnicząc w ich rajdach. – Były i rajdy w Chrzanowie, Oświęcimiu – mówi. – Udało mi się nawet wygrać rower górski na rajdzie w Chrzanowie – pamiętam ten rajd dokładnie, bo strasznie wtedy padało i było bardzo zimno. Jestem osobą, która jak coś zaczyna, to zawsze doprowadza to do końca, zawsze angażuję się całą sobą. Uwielbiam grać z tatą w piłkę nożną, siatkówkę, w tenisa stołowego i ziemnego, a nawet w bilard – często udaje mi się z nim wygrać. Pasjonuje mnie też muzyka i to nie tylko rozrywkowa, ale każdy inny jej gatunek. W tym roku byłam na wyśmienitym koncercie zatytułowanym „Queen Symfonicznie” w wykonaniu orkiestry Alla Vienna i chóru Vivid Singers. W wolnych chwilach lubię szyć i szydełkować – tego nauczyła mnie babcia Madzia. Właśnie kończę misia na szydełku. Z kolei z babcią Henią wypiekamy pyszne rogaliki. Mama nazywa mnie „artystycznym MacGyverem” – hi, hi, bo nawet z plastikowej butelki wyczaruję lalkę, czy instrument muzyczny.

Julia jest właścicielką psa o imieniu Benio i świnki morskiej Milusi. – W Beniu zakochałam się od pierwszego wejrzenia w schronisku w Chełmku – Udało mi się przekonać rodziców i Benio jest w naszej rodzinie już od sierpnia 2019 r. To prześliczny i taki zabawny mieszaniec. Mama mówi, że on jest bardzo do mnie podobny – oczywiście mowa o zachowaniu. Cieszy się ze wszystkiego i jest bardzo skoczny, żywy, wszędzie go pełno.

Julia z nikim się nie kłóci, nikogo nie obraża, nie sprawiam przykrości. – Traktuję innych tak, jak sama bym chciała być przez nich traktowana – dodaje. – Kocham się uśmiechać, lubię dobry humor – znam prawie wszystkie grupy kabaretowe w Polsce i ich skecze. Z moją przyjaciółką Martą mieszkającą w Kielcach często tworzymy własne przedstawienia kabaretowe, które doprowadzają do łez naszych rodziców.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki