Dzisiaj, 14 maja, potwierdzono wyzdrowienie drugiej w Jaworznie zakażonej koronawirusem osoby.

REKLAMA

Przypomnijmy, że w mieście odnotowano 10 przypadków zakażenia koronawirusem, a 8 z nich pozostaje chorych:

Pierwszy przypadek (wyzdrowienie potwierdzono 29 kwietnia) zarażenia koronawirusem potwierdzono w Jaworznie 1 kwietnia. Pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa otrzymała mieszkanka Góry Piasku w wieku około 35 lat. Kobieta zgłosiła się kilkanaście dni temu do szpitala zakaźnego w Tychach po zaobserwowaniu u siebie objawów takich jak te opisywane jako efekt zakażenia COVID-19. Kobieta pracuje poza Jaworznem i najprawdopodobniej właśnie tam zaraziła się koronawirusem.

Drugi przypadek, potwierdzony 17 kwietnia, to młody mężczyzna, który na co dzień pracuje w Mysłowicach. Jego stan jest dobry, przebywa obecnie w kwarantannie domowej.

Trzeci i czwarty przypadek, potwierdzony 21 kwietnia, to para w wieku około 30 lat. Małżeństwo zaraziło się koronawirusem podczas wizyty u mieszkającej na terenie Śląska matki jednego z nich. W momencie wizyty nie wiedzieli jeszcze, że kobieta jest zakażona. Po kilku dniach od wizyty z dusznościami i gorączką zgłosili się do szpitala w Chorzowie. Obecnie przebywają w kwarantannie domowej.

Piaty przypadek, potwierdzony 26 kwietnia, to kobieta 80-letnia kobieta, która trafiła około 16 kwietnia z objawami zawału serca do placówki medycznej w Dąbrowie Górniczej. Wykonany tam po kilku dniach test wskazał obecność koronawirusa w organizmie i pacjentka została przetransportowana do szpitala zakaźnego w Tychach. Do zakażenia doszło najprawdopodobniej w prywatnej klinice kardiologicznej w Dąbrowie Górniczej. Kobieta przebywa obecnie w szpitalu w Tychach.

Szósty przypadek, potwierdzony 30 kwietnia, to kobieta, 55-letnia pielęgniarka, która została oddelegowana z nakazem pracy do szpitala zakaźnego w Raciborzu. To właśnie tam najprawdopodobniej zaraziła się wirusem. Pacjentka sama zgłosiła się do szpitala zakaźnego w Chorzowie, gdzie jest pod opieką medyków.

Siódmy przypadek, potwierdzony 30 kwietnia, to mężczyzna w wieku 39 lat, pracownik straży granicznej. Kilka dni temu został odesłany do domu w trybie pilnym ze względu na kontakt z osobą zakażona. Po kilku dniach wyniki testu potwierdziły u niego obecność wirusa. W jego przypadku stan zdrowia jest dobry i nie wymaga hospitalizacji.
Mężczyzna pracował na granicy polsko-niemieckiej w Zgorzelcu. Znajduje się on pod nadzorem funkcjonariusz ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Ósmy przypadek, potwierdzony 30 kwietnia, to kobieta w średnim wieku, pielęgniarka która zakaziła się w miejscu pracy poza Jaworznem. Kobieta przebywała w kwarantannie ale wykonane testy potwierdziły obecność wirusa.

Dziewiąty przypadek, potwierdzony 2 maja, to kobieta w wieku około 70 lat. Podczas okresowej wizyty w szpitalu onkologicznym, pacjentce wykonano profilaktyczny test na obecność koronawirusa, którego wynik okazał się pozytywny. Wcześniej nic nie wskazywało, że pacjentka jest zakażona. Kobieta choruje bezobjawowo.

Dziesiąty przypadek, potwierdzony 3 maja, to 54-letni mężczyzna, który w ostatnich tygodniach przebywał w kilku placówkach medycznych na Śląsku. Podczas badań profilaktycznych wykonano mu wymaz i 3 maja otrzymano pozytywny wynik.

Informacja niestety nie precyzuje, o którą konkretnie osobę chodzi. Reszcie chorych życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Według WHO, za przypadek wyleczony uznaje się pacjenta, u którego ustają objawy zarażenia, i który w testach na obecność wirusa otrzyma 2 negatywne wyniki z rzędu w odstępie co najmniej jednego dnia.

 

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki