Stłuczka przy Parku Lotników w Jaworznie Osiedlu Stałym. Fiat stilo, wyjeżdżając z parku, wymusił pierwszeństwo na prawidłowo jadącym BMW.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło dzisiaj, 3 kwietnia, około godziny 14 w pobliżu Parku Lotników na Osiedlu Stałym. Prawidłowo jadące od strony Leopoldu BMW wjechało we fiata, który wymuszając pierwszeństwo wyjechał z Parku Lotników. BMW uderzyło w bok wymuszającego pojazdu.

Strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego do wyciągnięcia kierowcy fiata. Został on przetransportowany do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowcy BMW nic się nie stało. Droga w miejscu zdarzenia jest przejezdna.

To już drugie zdarzenie drogowe w tym miejscu w przeciągu miesiąca. Czy na pewno wyjazd z parku jest bezpieczny?

 

Kolizja przy Parku Lotników na Osiedlu Stałym

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

11 KOMENTARZE

    • Zaraz wytłumaczę, ponownie zresztą, jeszcze zanim wkleisz mój cytat o przewidywanym bezpieczeństwie na tym skrzyżowaniu, że 4 lata temu byłem za mało radykalny jeśli chodzi o BRD i powinienem był domagać się postawienia sygnalizacji, ale już zrozumiałem swój błąd. Jednak pozwolisz, że tym razem zamiast kłócić się o rozwiązania drogowe, poświęcę czas np. na zadbanie o zdrowie poprzez wycieczkę do lasu #nieSiedźWDomu #siedzenieZabija

      • Nieprawda, wtedy nie chciałeś zobaczyć błędów zrobionych już przy projektowaniu. Zemściło się na Tobie ślepe i bezwzględne popieranie pomysłów kolegów z UM. Gadanie o rzekomym niewystarczająco radykalnym podejściu do BRD to taka marna wymówka.
        Znów swobodne podejście do prawa i przepisów? Lasy nie są przypadkiem zamknięte dla odwiedzających?

          • Usert 1 w Jaworznie jeden “miszczu” bezprawnie kameralizuje ulice my jako społeczeństwo się z tym nie zgadzamy ale musimy to znosić. Podobnie tutaj nawet jeśli ten zakaz jest bezprawny to musimy to znosić, bo nie TY decydujesz co jest a co nie jest zgodne z prawem . Durne prawo ale prawo.

          • No proszę, Rzecznik Praw Obywatelskich pisze o tym, co zauważyłem już wcześniej:

            “- Od końca zeszłego tygodnia nie wolno wchodzić do lasów i parków narodowych
            – Zarówno jednak same zakazy, jak i sposób ich wydania, nie mają podstaw prawnych – wskazuje RPO
            – Żadna ustawa nie zakazuje bowiem wstępu do lasów z powodu chorób ludzkich
            – Jest to możliwe wyłącznie wobec zniszczenia drzewostanów, dużego zagrożenia pożarowego i wykonywania w lasach ‘zabiegów gospodarczych'”

            Tak że zdania nie zmieniłem – w razie próby nałożenia mi mandatu za wstęp do lasu, odmawiam przyjęcia i zawiadamiam prokuraturę o popełnieniu przez nadleśniczego przestępstwa z art. 231 KK. Jeszcze możesz się Siwy zdziwić, kto tu decyduje o tym, co jest zgodne z prawem, a co nie.

            P. S. Inna sprawa, że ustawa o lasach wymaga oznakowania zakazu wejścia do lasu odpowiednim znakiem, a takimi karteluszkami, które powieszono, to ja sobie mogę…

          • O, i bardzo dobra wypowiedź prawnika z Gdańskiej Rady Adwokackiej:
            ” – Czy jeśli pójdę dziś na spacer do lasu i zostanę zatrzymana przez strażnika, to nie będę musiała płacić kary?
            – To kolejna zdumiewająca sytuacja. Zacznijmy od tego, że nie wiadomo w jakim trybie został wprowadzony ten zakaz (nie oceniam jego sensu). Nie pytam, jako prawnik, czy jest on słuszny, ale czy ktoś w ogóle może zakazać obywatelom wstępu do lasów. Komunikat na stronie Lasów Państwowych mówi, że został on wprowadzony “na polecenie premiera”. Przypomina to znane z czasów PRL prawo powielaczowe, kiedy to jakiś urzędnik w ministerstwie wydał okólnik, który nagle zaczynał obowiązywać wszystkich. Taka dyskusja pojawia się już w kręgach prawniczych. A co do zatrzymania – strażnik zapewne powie pani, że trzeba zapłacić mandat (bo moim zdaniem do tego typu zakazów nie mają zastosowania słynne kary administracyjne do 30 tys. zł). Jeśli mandat zostanie przyjęty, będzie obowiązywał, ale można wystąpić do Sądu o jego uchylenie. Pani może jednak mandatu odmówić. Wówczas sprawa zostanie skierowana do sądu powszechnego i sąd, mam nadzieję, nie ukarze pani, gdyż przepisy ograniczające wolności i prawa przysługujące obywatelom, zostały wprowadzone bezprawnie”.

  1. Rzeczone skrzyżowanie jest bezpieczne na tyle, na ile kierowcy będą tam przestrzegać przepisów. A nie wyjeżdżać na zasadzie “śmiało, zdążysz”. Bo i widoczność jest dobra, i ograniczenie do 50km/h stoi dla jadących Grunwaldzką w stronę Katowic. (trochę gorzej jest z widocznością przecinając Grunwaldzką, która biegnie od Katowic – poprawiłoby ją wycięcie paru krzaków na pasie rozdzielającym)
    Biorąc pod uwagę natężenie ruchu i ilość samochodów wyjeżdżających codziennie “z parku” tych zdarzeń jest tam promil.