W związku z koronawirusem oblężenie przeżywają sklepy i… pralnie!

Znikające z półek mąka, kasza, konserwy i papier toaletowy. Zamknięte szkoły, placówki sportowe i kulturalne. Klienci sklepów w całym kraju, w obawie przed pandemią koronawirusa, wykupują ze sklepów zapasy produktów.

REKLAMA

Nie inaczej jest w Jaworznie, gdzie półki jednego z popularnych marketów opustoszały.

Zewsząd docierają komunikaty, że wyłącznie spokój i przestrzeganie zasad higieny osobistej są kluczem do ustrzeżenia się zarażenia wirusem COVID-19. Jak się okazuje, w tej szczególnie trudnej chwili, coraz większym powodzeniem cieszą się usługi… pralni chemicznych!

Klienci najczęściej przynoszą okrycia wierzchnie – kurtki, płaszcze, swetry.
Dużo jest też pościeli.

Dbałość o higienę jest zrozumiała. Co jednak z panicznie gromadzonymi zapasami żywności? Jak zauważa psycholog Beata Lechowska – ulegamy efektowi „owczego pędu”, a większość tych produktów i tak finalnie trafi do kosza na śmieci.

Urząd Miejski w Jaworznie w jednym swoich komunikatów apeluje, by zachować spokój i razem podjąć odpowiednie kroki, które zabezpieczą nas i osoby w naszym otoczeniu przed zakażeniem. Wniosek? Najbliższy weekend warto spędzić w domu, z książką, filmem lub ulubionymi płytami. Tak dla własnego spokoju.

zobacz też: 

Koronawirus – strażnicy miejscy będą kontrolować młodzież w miejscach publicznych

 

Strach przed koronawirusem. Puste półki w sklepach

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki