REKLAMA

Jaworznianka Magdalena Hałas, prowadzi studio fotograficzne. Fotograf, absolwentka Kulturoznawstwa i szkoły muzycznej w klasie skrzypiec.

– Jedną z ulubionych tradycji mojej rodziny – mówi Magdalena – jest spotykanie się w pierwszy dzień świąt na granie i śpiewanie wszystkich możliwych zwrotek wszystkich możliwych polskich kolęd. Mój dziadziuś gra wtedy na perkusji, mój chłopak i tata na gitarach, mama z siostrą na flecie, ja i ciocia na skrzypcach, kuzyn na pianinie czy trąbce, wszyscy śpiewają, jest ogrom pozytywnej energii.

Magdalena jest właścicielką dwóch kotów. – To dwa szalone koty Evan i Hester – opowiada – zaadoptowane z fundacji „Koty z Kociej. Stale mnie rozśmieszają i wiecznie coś kombinują. W domu rodzinnym jest kochana Noizi – labrador, który na komendę „Zapraszam” śmiesznie zasiada na rogu fotela. 

Magdę poza fotografią pasjonują podróże. – Kocham podróże – mówi. – Najlepiej spontaniczne i z przyjaciółmi. Marzę o podróży na Islandię i do Australii.

Pasją Magdy jest też muzyka. Gra na skrzypcach w folk-metalowym zespole Cronica – Muzyka jest dla mnie bardzo ważna, wiele jej zawdzięczam – uzasadnia. – Zespoły, które nigdy mi się nie znudzą to: Joy Division, Tides From Nebula, Archive, Radiohead, Tool, Post Regiment, Arctic Monkeys, Massive Attack, The Smiths.

Magda uwielbia poezję Rafała Wojaczka i innych kaskaderów literatury: Andrzeja Bursy, Marka Hłasko, Haliny Poświatowskiej, Edwarda Stachury. – Potrafią mnie zainspirować – mówi.
Magdalena w ogóle nie ogląda telewizji. – Jestem za to maniaczką seriali – dodaje – często siedzę po nocach i oglądam odcinek za odcinkiem. Moje ulubione to m.in. Miasteczko Twin Peaks, Breaking Bad, Sherlock, Gra o Tron, Przyjaciele, Latający Cyrk Monty Pythona, How I Met Your Mother, The Office. Podczas studiów wybrałam specjalizację filmoznawczą, stąd też miłość do filmów. Kocham twórczość Davida Lyncha. 

Magdalena mówi o sobie, że bardzo łatwo ją rozśmieszyć, uwielbia się śmiać. – Najważniejsze w życiu jest mieć wokół siebie bliskie sercu osoby – mówi – być dla nich dobrym, mieć dla nich czas i korzystać z życia na swój własny sposób. Być sobą! Nie lubię hipokryzji, wykorzystywania innych ludzi, stereotypów, narzuconych schematów. Zachwyca mnie bezinteresowna dobroć. Lubię szczerych, otwartych ludzi z dobrą energią. Radość i szczęście dają mi pasje, spędzanie czasu z bliskimi, odkrywanie, realizowanie marzeń. W planach mam ciągły rozwój fotograficzny. Od kilku tygodni jestem szczęśliwą współposiadaczką wymarzonego studia fotograficznego. Zapraszam więc serdecznie wszystkich mieszkańców Jaworzna na sesje zdjęciowe, a fotografów do korzystania ze studia.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki