Zimowy okres przygotowawczy dla ekipy Szczakowianki jak na razie przebiega wręcz wzorowo. Podopieczni trenera Pawła Cygnara z tygodnia na tydzień nabierają formy i przy okazji z dobrej strony pokazują się w meczach kontrolnych.

REKLAMA

W sobotę Szczakowianka rozegrała trzeci już tej zimy sparing i znów wyszła z niego zwycięską ręką. Biało-Czerwoni tym razem mierzyli się z silnym rywalem z IV ligi. Przemsza Siewierz zimą rozegrała już pięć meczów kontrolnych i przed starciem w Jaworznie miała na swoim koncie komplet wygranych. Mimo to jaworznianie do spotkania podeszli bez kompleksów. Mecz nieco lepiej rozpoczęli goście, którzy w 22. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Macieja Niesyto. Szczakowianka, grająca w nieco osłabionym składzie, bez dwóch podstawowych stoperów, rzuciła się do ataku i szybko odrobiła straty. Marcin Smarzyński efektownie wykończył świetne podanie od Roberta Nowaka, piętą kierując piłkę do bramki To nie był jeszcze koniec strzelania w tej części gry. Przemsza po raz kolejny, korzystając z błędu defensywy, umieściła piłkę w siatce. Tuż przed przerwą bramkę do szatni zaliczył jeszcze Paweł Cygnar i na drugą połowę obie ekipy wychodziły przy remisie 2:2. Po przerwie na murawie trwała zacięta walka. Nieco więcej z gry mieli gospodarze i zdołali to udokumentować w końcówce. Po składnej akcji Łukasz Cichoń umieścił piłkę w siatce, zapewniając swojej ekipie wygraną 3:2.

Szczakowianka po raz kolejny na tle drużyny z IV ligi wypadła bardzo dobrze i wydaje się, że już teraz mogłaby poradzić sobie na tym szczeblu ligowym. Jaworznianie pracują obecnie bardzo intensywnie i momentami na boisku widać zmęczenie, ale to ma zaprocentować już w meczach o stawkę. Klub dopina ostatnie formalności przy transferach i najpewniej w najbliższych dniach poznamy pierwszych nowych graczy Biało-Czerwonych. Tymczasem Drwale zaczynają już powoli myśleć o zaplanowanym na 3 marca finałowym meczu Pucharu Polski.

W najbliższym tygodniu podopiecznych trenera Pawła Cygnara czekają kolejne dwa mecze kontrolne. Już w środę Biało-Czerwoni o 17:30 zmierzą się z czołową ekipą tyskiej A-klasy – JUW-e Jaroszowice, którą trenuje były zawodnik Szczakowiaki – Dawid Frąckowiak. Dużo trudniejsze powinno być zaplanowane na sobotę starcie z klubem kojarzonym z Łukaszem Piszczkiem – liderem IV ligi LKS-em Goczałkowice-Zdrój. Klub z południa regionu zmierza w stronę III ligi i na pewno mocno przetestuje Biało-Czerwonych. Początek tego meczu w sobotę na sztucznej murawie Stadionu Miejskiego o godzinie 12:00.

Szczakowianka Jaworzno – Przemsza Siewierz 3:2 (2:2)
(Smarzyński 33, Cygnar 45, Cichoń 83 – Niesyto 22, Zając 36)

Szczakowianka: Kołodziej (46. Testowany 3) – Nowak, Trzciński (68. Kurzawa), Testowany 1, Śliwa (73. Klepka) – Testowany 2 (68. Cichoń), Biskup (46. Szopa), Fonfara, Chwalibogowski – Cygnar (73. Testowany 4) – Smarzyński

DK

- REKLAMA - Zewnętrzne linki