Kolejny czytelnik, pan Marcin, postanowił podzielić się z nami w liście swoimi przejściami podczas rejestracji samochodu w wydziale komunikacji jaworznickiego UM.

REKLAMA

We wiadomości czytamy:

“Szanowni Państwo,

Czytając niedawne artykuły na temat pracy Wydziału Komunikacji w naszym UM postanowiłem również wyrazić swoje zdanie i podzielić się swoimi doświadczeniami.

Historia jakich wiele…

Zarejestrowanie samochodu w jaworznickim UM to prawdziwa gehenna. Początkiem roku zostałem szczęśliwym posiadaczem nowego samochodu. Sielanka po zakupie skończyła się wraz z wizytą w Wydziale Komunikacji. Do rejestracji samochodu przygotowałem się świetnie, skompletowałem wszystkie wymagane dokumenty, wniosek wypełniłem w domu. Do UM udałem się w godzinach popołudniowych, po wcześniejszym zwolnieniu się z pracy. Okazało się jednak, że Wydział Komunikacji przyjmuje wnioski do godziny 12.00. Uzasadnieniem była duża ilość pracy w okresie, w którym udałem się do UM. Nie jestem specjalistą od urzędniczych procedur ani też od zasad pracy w Urzędzie, ale wydaje mi się że kartka na drzwiach Wydziału to zdecydowanie za mało. Przyjmowanie wniosków o rejestrację to normalny obowiązek w pracy Wydziału Komunikacji dlatego informacja o nieprzyjmowaniu wniosków powinna znaleźć się w Biuletynie Informacji Publicznej lub (a może przede wszystkim) na stronie internetowej. Ciekawe ilu petentów tego dnia zostało odesłanych z kwitkiem? Ilu wykorzystało urlop lub prosiło swoich przełożonych o zwolnienie z pracy podobnie jak ja? Ilu ludzi to przemilczy?

Nazajutrz kolejna próba. Z samego rana udało się złożyć dokumenty. Niestety podobnie jak w publikowanych już na jaw.pl artykułach odbiór dowodu tymczasowego oraz tablic możliwy był dopiero po godzinie 12.00. Oh, ile jest możliwości spożytkowania wolnego czasu który został mi dany: wyciszenie się w kawiarni, zakupy w pobliskiej galerii, spacer po rynku i plantach, lektura w bibliotece. W końcu mam urlop!

Odbiór dowodu stałego nie mógł odbyć się bez pomyłek (biorąc pod uwagę powyższe). Czekałem dłuższą chwilę zanim mój komplet dokumentów został znaleziony, Panie chyba trochę zagubione, obok ktoś wykłóca się o swoje racje, w końcu otrzymałem dokumenty do podpisania. Opatrzność czuwa – sprawdziłem co zostało mi wydane.

Marka i model niby ten sam, ale samochód dziesięć lat starszy. Właśnie odebrałem kartę pojazdu od samochodu starszej generacji. Lepiej niech każdy kto rejestrował samochód w jaworznickim UM sprawdzi czy otrzymał te same dokumenty które zostawił w Urzędzie.

Podsumowując, upolityczniając i kończąc.

Podsumowując, mój przykład jak i wszystkich tych którzy opisali trudności w rejestracji samochodu oraz tych, którym zabrakło determinacji, wolnego czasu albo lekkiego pióra dowodzi jak duży bałagan panuje w tym wydziale naszego Urzędu Miejskiego. O przyczyny takiego stanu rzeczy należy pewnie pytać kierownictwo UM, bo zawodzą procedury (być może nieadekwatne do dzisiejszych czasów, w których prawie każdy ma samochód, a dowodów rejestracyjnych wydaje się mnóstwo ) i zarządzanie.

Upolityczniajac, trochę dużo mamy w Jaworznie w ostatnim czasie powodów do narzekania. A to problemy śmieciowe, a to ciągle poprawki elementów przestrzeni miejskiej, burzliwa dyskusja o edukacji, kiepsko działające urzędy. Komunikacji z mieszkańcem brak. Pozostaje swoje niezadowolenie wyrazić w najbliższych wyborach, mimo poparcia w poprzednich latach dla obecnie rządzących.

Kończąc, cieszy mnie fakt że do jaworznickiego Wydziału Komunikacji w najbliższym czasie nie zawitam. Każdemu posiadaczowi nowego samochodu polecam uzbroić się w cierpliwość, ale jednocześnie być wymagającym (nie chamskim) wobec naszych Urzędników. Ktoś w końcu musi dostrzec ten problem”.

Opinie czytelników o pracy wydziału komunikacji publikowaliśmy już kilkukrotnie – możecie je znaleźć poniżej.

Wydział komunikacji urzędu miejskiego – zastrzeżenia czytelnika

“To co dzieje się w wydziale komunikacji to patologia!” – list czytelnika

foto: UM Jaworzno

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

7 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że nie ma możliwości wyboru w którym urzędzie zarejestrować pojazd (a może jest – tego nie jestem pewny :)) – te najsprawniej działające urzędy w okolicy zarabiałyby duże pieniądze na rejestracji – a takie urzędy jak jaworznicki – nic!!! Naprawdę urząd w Chrzanowie z ich systemem numerków i możliwością rejestracji miejsca przez internet bije Jaworzno na głowę. Wczoraj odbierałem paszport w UM Chrzanów – cała operacja zajęła mi 40 min z zegarkiem w ręku – od momentu wyjścia z domu do momentu powrotu do domu (miejsce zarezerwowane przez internet)

  2. “być może nieadekwatne do dzisiejszych czasów, w których prawie każdy ma samochód”

    To dość popularny mit, ale w Jaworznie ok. 2/3 gospodarstw domowych ma samochód. Praktycznie taki sam udział jest np. w Warszawie. 1/3 mieszkańców to nie jest “prawie nikt”.

  3. Usert1 ty się ogarnij .Samochody posiadają nie gospodarstwa domowe ale ludzie. Czujesz “miszczu” różnice? Po drugie jak zawsze w twojej wypowiedzi ,widać obsesyjną i patologiczną nienawiść do kierowców /miałeś wypadek w młodości czy też kierowca cię molestował ?/.Po trzecie czemu znów, zaprzeczasz oczywistemu faktowi że rejestracja pojazdu w Jaworznie jest żle zorganizowana .Usert 1 co zTobą nie tak?

    • Czuję “miszczu” różnicę, w takim razie zaproponuj, jak dla tych, którzy nie potrafią się domyśleć, o co chodzi, sformułować precyzyjniej to zdanie, ale żeby dalej było zwięzłe. Na dalsze odpisywanie szkoda czasu, bo jeśli w podawaniu statystyk o gospodarstwach domowych posiadających samochód (zgadnij “miszczu”, co miałem przez to na myśli) widzisz jakąś nienawiść do kierowców albo zaprzeczanie faktom nt. rejestracji pojazdów, to ja nie mam pytań. Jakieś minimalny poziom czytania ze zrozumieniem trzeba opanować, nawet jeśli nie wie się, co to są “gospodarstwa domowe posiadające samochód”.

  4. Usert 1 ,spokojnie bo ci żyłka pęknie. Blask twojej “mundrości” jak zwykle mnie poraził. Artykuł jest o kierowcach a ty jak zwykle piszesz o osobach nie posiadających samochodów. Podkreślasz że 1/3 to nie prawie nikt. Trudno nie odnieść wrażenia ,ze piszesz nie na temat ,bo piszesz o osobach które nie mają nic wspólnego z rejestracją pojazdów .W twoich innych wypowiedziach ,zawsze pisałeś o kierowcach jak o wrogach ludzkości ,więc nie zaprzeczaj faktom. Wyrażałeś pełną aprobatę dla wariackich wizji pana T który zwęża kierowcom drogi i uważa że Jaworzno powinno być miastem wolnym od samochodów /paranoiczna obsesja/.Pan T sądzi że ludzie którzy kierują się zdrowym rozsądkiem to niedorozwinięte gamonie które nie rozumieją świetlanej wizji wąskich dróg .On jako komisarz ludowy nie pyta ludzi co o tym sądzą lecz jak jego protoplasta ideologiczny Lenin uszczęśliwia ich bo wie co dobre dla ludzkości. Dlaczego nigdy nie zapytano mieszkańców Jaworzna czy chcą dróg szerokich czy wąskich ? Pan T pewnie nigdy nie słyszał że kierowcy jadąc w trasę życzą sobie “szerokiej drogi” lecz ich życzenie nie będzie spełnione w Jaworznie bo tu rządzi paranoiczna lewacka ideologia nie licząca się ze zdaniem mieszkańców .A ty User 1 zawsze popierałeś to wariactwo, stąd napisałem że podobnie jak pan T nienawidzisz kierowców .Kumasz bazę?

    • Tym samym potwierdziłeś, że szkoda czasu na odpisywanie. Bo jeśli ja niby piszę nie na temat, choć odniosłem się wprost do zdania, które padło w tekście i je sprostowałem, to co powiedzieć o Twoich wywodach nt. Lenina, komisarza ludowego i nie wiadomo czego jeszcze. Powiedzieć, że to off topic, to nic nie powiedzieć.
      P. S. Nie pisałem o kierowcach jak o wrogach ludzkości.