Jakiego koloru unikać na elewacji? W jaki sposób łączyć ze sobą kilka materiałów, np. tynk, drewno czy beton? Co jest najlepszym sposobem na niedrogie odświeżenie bryły domu? Na te i inne pytania odpowiada Martyna Tkocz, jedna z projektantek firmy LUBAR S.A.

Martyna Tkocz, projektantka firmy LUBAR S.A.
Martyna Tkocz, projektantka firmy LUBAR S.A.
REKLAMA

Najbardziej zaskakujące zlecenie na wizualizację elewacji jakie Pani dostała, to…

…fioletowa bryła z liliowymi, ozdobnymi żłobieniami między oknami. Klientka marzyła, żeby jej dom wyglądał właśnie tak. Miała konkretną wizję. Żadne kompromisy nie wchodziły w grę. Ja jestem najbardziej zadowolona, kiedy klient jest zadowolony z efektu współpracy, więc wizualizacja według koncepcji tej Pani powstała, a projekt został zrealizowany.

Czy najczęściej jest właśnie tak, że klienci mają swoją wizję? Czy raczej zdają się na projektanta?

Jest różnie. Niektórzy klienci faktycznie mają swój pomysł. Często jest on dobry – wystarczy tylko odpowiednio go „ubrać” i pokazać efekt na monitorze komputera. Na drugim biegunie są klienci, którzy nie mają sugestii i dają mi dosłownie wolną rękę. Bywa i tak, że wizja klientów całkowicie rozbiega się z moją. Wtedy próbuję pokazać im alternatywne rozwiązania, które dobrze się sprawdzają. Czasem udaje się przemycić coś „mojego”, a czasem trzeba się po prostu dostosować.

Moda, funkcjonalność, ekonomia – czym klienci kierują się, wybierając elewację domu?

Biorą pod uwagę każdy z tych 3 czynników, ale na innym etapie robienia projektu elewacji. Na początku kierują się modą. Wtedy najczęściej głos zabierają kobiety – mają swoje zdanie, wiedzą, co im się podoba i przychodzą z inspiracjami. Kiedy wizualizacja jest już gotowa, klienci zaczynają zastanawiać się nad funkcjonalnością elewacji. Na tym etapie więcej pytań zadają zwykle mężczyźni – zwracają uwagę na to, czy np. coś nie będzie się zbyt szybko brudzić. A na końcu, już podczas wyboru konkretnych materiałów, klienci biorą pod uwagę zasobność portfela, czyli wspomnianą ekonomię. To ona stanowi wspólny mianownik dla mody i funkcjonalności.

Co więc doradza Pani klientom, którzy mówią: „Chcemy mieć ładną, ale niedrogą elewację”?

W takiej sytuacji sprawdzi się po prostu sam tynk z „odciętym” ciemniejszą barwą cokołem. Na bryłę najlepiej zastosować stonowane kolory, tj. delikatny beż, przełamaną biel czy jasną szarość. Jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie, które nigdy nie będzie passé.

Obok tynku na domach pojawiają się coraz częściej inne materiały – drewno, metal, klinkier czy beton. Jak je łączyć?

Dużo zależy od tego, jak wygląda bryła budynku – nie do każdej będzie pasował każdy materiał. Jeśli mamy bryłę klasyczną, coś na podobieństwo dworku z kopertowym dachem, to tynk można połączyć z „ciepłymi” materiałami, tj. drewno czy klinkier. Jeśli bryła budynku jest nowoczesna, ma płaski dach i duże przeszklenia, to drewno elewacyjne dobrze zgra się np. z betonem.

À propos drewna, co Pani bardziej poleca – deski z prawdziwego drewna czy materiał drewnopodobny?

Prawdziwe drewno ma swój urok. Żeby jednak cieszyło oko przez lata, warto byłoby wybrać drewno egzotyczne. Nie jest ono najtańsze, ale znacznie łatwiejsze w utrzymaniu na zewnątrz niż np. drewno sosnowe. Jeśli chodzi o alternatywne materiały, to mamy tutaj różne opcje. Jest drewno kompozytowe będące połączeniem drewna i PVC. Jest tynk modelowany, który nakłada się na elewację, a potem odbija w nim matrycę. Jest „zwykły” tynk, na którym również można uzyskać efekt drewna. To tylko kilka przykładowych rozwiązań, jest ich więcej. Wybór konkretnego zależy od środków finansowych, jakimi dysponujemy, oraz od tego, ile czasu chcemy poświęcać na pracę przy elewacji.

Przejdźmy do kolorów. Szarość i jej odcienie – czy to właśnie po takie barwy tynku elewacyjnego sięgaliśmy najczęściej w 2019 r.?

Szary królował w 2017 i 2018 r. Wtedy praktycznie większość nowo powstających domów miała szarą, grafitową lub antracytową elewację. W zeszłym roku zaczęliśmy jednak już trochę odchodzić od tego koloru. Coraz częściej natomiast słyszę od klientów, że podobają im się kolory ziemi, dlatego w projektach elewacji budynków jednorodzinnych pojawiają się brązy, beże, a nawet delikatne zielenie.

A czy są jakieś kolory, których należy unikać na elewacji?

Żyjemy w takim, a nie innym klimacie, więc zazwyczaj odradzam kolor typowo biały. Jest on trudny w utrzymaniu na elewacji i praktycznie po kilku miesiącach staje się poszarzały. Jeśli jednak już decydujemy się na ten kolor, to warto zastosować tynk silikonowy, który nadaje się do mycia. Biel na elewacji można również odświeżyć, nakładając farbę elewacyjną. Wiąże się to jednak z dodatkowymi kosztami i czasem. Z tego powodu zachęcam klientów, aby biały tynk nieco zapigmentować i „przybrudzić na starcie”.

Wspomniała Pani o farbie elewacyjnej. Czy jest to dobry sposób na odświeżenie elewacji otynkowanego budynku?

Jak najbardziej. Farby elewacyjne są odporne i dobrze się sprawdzają. Klienci często wybierają takie rozwiązanie. Pozwala ono nie tylko na odświeżenie elewacji, ale również na pewną zmianę charakteru bryły, np. na bardziej nowoczesny, niewielkim nakładem finansowym. Wykorzystuje się to przede wszystkim przy prostych domach, nazywanych potocznie „kostkami”, których kiedyś powstawało bardzo dużo. Jeśli do zmiany koloru dodamy jeszcze jakiś akcent w postaci innego materiału i odpowiednio „zagramy światłem”, to naprawdę jesteśmy w stanie uzyskać efekt WOW.

A łatwiej jest zaprojektować elewację nowego czy starszego budynku?

Starszy budynek nieco bardziej nas ogranicza. Niektórych rzeczy po prostu „nie przeskoczymy” albo też ich zrobienie będzie wiązało się z dużymi wydatkami. Jeśli mamy dom z „gołymi” ścianami, to mamy większą dowolność. Warto jednak pomyśleć o elewacji już na etapie projektowania. Zdarza się, że klienci przychodzą z projektem budowlanym i mówią: „Chcemy inaczej”. Szkoda, że nie zostało to poruszone z architektem na etapie tworzenia bryły. Zdarza się również, że budynek wygląda inaczej niż w projekcie, bo w trakcie budowy klienci dokonywali niby drobnych modyfikacji, np. wyższe okno w kuchni zmienili na niższe, bo pasowało do zabudowy szafek we wnętrzu. Zmiany takie mogą mieć istotny wpływ na wygląd bryły i zaburzyć koncepcję architekta. Na szczęście dobra elewacja potrafi uratować tego typu sytuacje.

Czy istnieją jakieś „złote zasady”, dzięki którym każda elewacja będzie udana?

Po pierwsze, nie odbiegajmy znacząco od tego, co znajduje się w otoczeniu, bo nasz dom będzie mocno się wyróżniał (chyba że chcemy uzyskać taki efekt). Po drugie, nie przesadzajmy z liczbą dekorów. Minimalizm jest zawsze w cenie i jeśli decydujemy się na zastosowanie obok tynku innych materiałów, to niech to będą maksymalnie 2 różne. Po trzecie, tak samo jak na wygląd, zwracajmy uwagę na funkcjonalność elewacji – niech będzie łatwa w utrzymaniu. A po czwarte, to co przed chwilą powiedziałam, nie zmieniajmy czegoś w projekcie architekta na własną rękę. Starajmy się patrzeć przyszłościowo. Jest to trudne, ale z pomocą przychodzą projektanci.

W takim razie od czego zacząć, decydując się na projekt elewacji w LUBAR?

Najlepiej od przygotowania inspiracji. Poszukajmy w internecie. Przeglądnijmy magazyny budowlane czy wnętrzarskie. Zastanówmy się, co nam się podoba, a czego absolutnie nie chcemy. Informacje takie są dla projektanta jak GPS dla kierowcy.

Równie ważne jest przyniesienie projektu budowlanego albo zwymiarowanie budynku. Dzięki temu można wiernie odtworzyć bryłę w programie komputerowym, co z kolei ułatwia określenie ilości niezbędnych materiałów i ich późniejszą wycenę. Czasem konieczne jest jeszcze zrobienie pomocniczo zdjęć.

Co potem?

Po omówieniu na spotkaniu z klientami wstępnej koncepcji i zebraniu wszystkich niezbędnych informacji przygotowuję wizualizację. Gotowy projekt wysyłam pocztą elektroniczną. Czasem coś spodoba się od razu, a innym razem konieczne są poprawki – najlepiej nanosić je, kiedy klient siedzi obok, bo można reagować na bieżąco, ale oczywiście można to zrobić także „zdalnie”.

Trzeba pamiętać, że wizualizacja nigdy w 100% nie odzwierciedli rzeczywistości. Elewacja będzie trochę inaczej wyglądać przy świetle dziennym, a inaczej przy zachmurzonym niebie. Dlatego też tak ważne jest zobaczenie i dotknięcie próbników. Ostateczny wybór materiałów oraz przygotowanie oferty to już finalizacja całego procesu.

Na koniec zapytam, jaka elewacja będzie trendy w 2020 r.?

Pantone wybrał kolorem roku „classic blue”. Nie sądzę jednak, abyśmy wszyscy malowali domy na niebiesko. Tak naprawdę to klient dyktuje modę. Najważniejsze to czuć się dobrze tam, gdzie mieszkamy.

/tekst sponsorowany/

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ