W styczniu bieżącego roku jaworznianka Angelika Woźniak zaprosiła na ferie Azerkę Jeylę Zeynalovą. Ta siedemnastolatka, mieszkanka Baku, studiuje inżynierię komputerową.

REKLAMA

– Chciała zobaczyć Europę. Jej kraj Azerbejdżan jest daleko, życie inne i inne obyczaje – mówi Angelika. – Przyjechała, aby zobaczyć jaki jest też inny świat, trochę większej wolności dla kobiet, trochę z innymi obyczajami, kulturą i innym jedzeniem. O Jeyli dowiedziałam się od jej taty, który pracuje na terenie Polski. Miał marzenie aby swojej córce pokazać Europę. Wtedy skontaktowałam się z nią na Facebooku i zaczęłam z nią rozmawiać. Dzięki temu ponownie uczyłam się języka angielskiego. Jeyla mówi po angielsku, rosyjsku i turecku. Było to dla mnie wyzwaniem, któremu później musiałam podołać w okresie jak Jeyli przyjechała do Polski i rozmawiałyśmy ze sobą. Była to pierwsza podróż Jeyli do Europy. Był to dla niej czas niesamowitych wrażeń. Była 18 dni, mogła częściowo poznać życie ludzi zupełnie inne niż jej. Podróżowała po wielu państwach. Była we Włoszech (Mediolan, Rzym), Francji (Paryż), Czechach (Praga) i w Polsce. Wszystkie te miejsca zrobiły na niej duże wrażenie. Była pod wrażeniem czystości ulic oraz gościnności mieszkańców.

 – Porównywanie Azerbejdżanu z Europą jest trudne przez wzgląd na odmienność kultur i religii – dodaje Angelika. – W jej kraju kobiety są mniej wolne i zależne od mężczyzn. Mogą przerwać karierę zawodową dla dobra rodziny. Oczywiście nie bierze pod uwagę wszystkich kobiet w jej kraju. Jest wiele rzeczy, które ją zaskoczyły. Przede wszystkim są to zamknięte w niedzielę sklepy i centra handlowe. Po drugie ludzie u nas głównie budzą się wcześnie i wrześnie chodzą spać. W jej rodzinnym mieście ludzie mogą spędzać razem czas od 12.00- 02.00 i jest naprawdę fajnie. W Polsce podobały się Jayli Jaworzno i Kraków. Kraków wywarło na niej duże wrażenie. Swoje zwiedzanie rozpoczęła od Rynku Głównego. Atmosfera tego miasta była dla Jayli niesamowita. Widziała wiele ciekawych zabytków, robiła wiele fotografii, nagrywała każdą chwilę, którą tam spędziła. W Oświęcimiu zwiedziła Muzeum Auschwitz. Miejsce to bardzo ją poruszyło. W Zakopanym podobały jej się zaśnieżone góry, deptak na Krupówkach z licznymi pamiątkami, zwiedziła Gubałówkę i relaksowała się w wodach termalnych.

Tato Jeylii – Rauf Zeynalow, Jayla Zeynalowa i Angelika Woźniak

 – Jeylę mile zaskoczyła gościnność z jaką Ją przyjęliśmy – mówi Angelika. – Spędziliśmy wspaniały czas przy długich rozmowach. Jeyla poznawała różne dania z kuchni polskiej np. pierogi, naleśniki, placki ziemniaczane, kiszone i konserwowe ogórki, żur, barszcz czerwony. W Jaworznie podobała jej się przede wszystkim przyroda. To spokojne i relaksujące miasto. Wrażenia z tej europejskiej podróży były dla Jayli bardzo miłe i różnorodne – kończy swoją relację z tej niezwykłej wyprawy Angelika Woźniak.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki