Mieszkańcy ul. Szczakowskiej czują się oszukani przez władze miasta

Były obietnice, były rozmowy przedstawicieli Urzędu Miasta z mieszkańcami, były zapewnienia, były wstępne ustalenia.

REKLAMA

I co? I nic. Od kilku lat mieszkańcy ul. Szczakowskiej czują się oszukiwani przez władze miasta.

Z wyników badań natężenia ruchu, którymi dysponują mieszkańcy, przez ul. Szczakowską przejeżdża codziennie ok. 13 tys. samochodów, w tym samochody ciężarowe o całkowitej masie dopuszczalnej 40 ton. Choć prędkość na ul. Szczakowskiej ograniczona jest do 40 km/h, wystarczy kilka minut spędzonych na dziurawym “pseudochodniku” czy poboczu, by stwierdzić, że niewielu kierowców stosuje się tam wskazań znaków drogowych.

Mieszkańcy ul. Szczakowskiej wciąż prowadzą batalię o remont drogi i poprawę bezpieczeństwa na niej. Bezskutecznie. Nie pomogły pikiety, nie pomogły rozmowy na sesjach Rady Miejskiej. Mieszkańcy sugerują też, że obecnie obowiązujące okręgi wyborcze do Rady Miejskiej wykluczają ich głos z miejskiej debaty.

Niedawno światełkiem w tunelu okazały się prowadzone w obszarze przyległym do skrzyżowania ulic Szczakowskiej i Grunwaldzkiej prace leśne. Wśród mieszkańców pojawiły się głosy, że być może ma to coś wspólnego z powstaniem ul. Nowoszczakowskiej, która prawdopodobnie tamtędy ma przebiegać. Niestety, jak informuje Ewelina Boruń, Zastępca Nadleśniczego – prace prowadzone są niezależnie i nie mają nic wspólnego z budową drogi.

Lata lecą, kamienie z dziur i szczątkowych chodników też lecą. Wygląda na to, że hałas, wstrząsy i pękające domy przy ul. Szczakowskiej jeszcze długo będą chlebem powszednim jej mieszkańców.

Kiedy zacznie się remont ul. Szczakowskiej? Nie wiadomo. Kiedy zacznie się budowa ul. Nowoszczakowskiej? Też nie wiadomo. Czekamy na komentarz Urzędu Miasta w tej sprawie.

zobacz też: 

Urzędnicy zabrali głos w sprawie ul. Nowoszczakowskiej

pisaliśmy o tym: 

Ubywa drzew przy ul. Szczakowskiej

 

zobacz też: 

Zakaz wstępu do lasu. Trwa wycinka drzew.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

17 KOMENTARZE

  1. Żeby powstała Nowoszczakowska, musi zostać wydana decyzja środowiskowa. Procedury cały czas trwają, ale jeśli ktoś się odwoła i zostanie uchylona, to może się to ciągnąć w nieskończoność. Obawiam się, że tak będzie i tym razem ze względu na brak racjonalnego wariantu alternatywnego (którym mogłaby być np. ul. Nowocegielniana).
    Mieszkańcy Szczakowskiej, którzy wszczynali awantury i robili agresywne akcje protestacyjne z blokowaniem autobusów włącznie, przynajmniej dostali jakieś obietnice. Natomiast mieszkańcy okolic centralnego rynku, którzy podeszli do sprawy pokojowo (wysyłali pisma, zbierali podpisy pod petycją itd.) nie mieli tak dobrze – ich ulice są rozjeżdżane przez przelotowy ruch samochodów i mają być rozjeżdżane, choć SUiKZP dużo wyraźniej sugeruje ograniczenie ruchu na nich niż w przypadku Szczakowskiej.

  2. Panowie, miejcie litość dla Userta1,to nie jego winn,a on tak ma od urodzenia. Będzie mówił że białe jest czarne ,że wąskie drogi są lepsze niż szerokie ,że parkingi trzeba likwidować itp. A propos Szczakowskiej ona jest w takim stanie ,że kierowcy i tak za szybko nie jeżdzą bo niszczą zawieszenie .Jeśli kiedyś dojdzie do remontu to taki geniusz jak pan T skameralizuje drogę czyli spieprzy za pieniądze podatnika kolejną trasę ,więc może lepiej że nic nie robią bo przynajmniej kasy nie wydają . A kierowcom w Jaworznie na przekór “geniuszowi transportu drogowego” życzę SZEROKIEJ DROGI.

    • To ciekawe czego pieszym życzysz, żeby ginęli pod kołami samochodów na szerokiej, długiej i równej (po remoncie) prostej drodze bez żadnych spowalniaczy? Oczywiście, że Szczakowska będzie zwężona w ramach kameralizacji, nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. A i polecam nacieszyć się zatokami autobusowymi póki jeszcze są 😉

      • Usert 1 Nikt nie życzy pieszym by ginęli na szerokiej lub wąskiej drodze .Gdzie ty to czytasz ,tam nie ma nic na ten temat. Masz problem z rozumieniem prostego tekstu, widzisz coś czego nie ma to jak chcesz wprowadzać racjonalne rozwiązania komunikacyjne? Ogarnij się i tak jak już kiedyś do Ciebie pisałem powtórzę, milczenie jest złotem a dla Ciebie jest szansą.

  3. Usert1 nic na tym świecie nie jest pewne może być tak ,że Prezydent się obudzi i pogoni pana T tam gdzie pieprz rośnie. Nikt i nic nie jest wieczne. Kierowcy od zawsze życzą sobie “szerokiej drogi” Natomiast w nas w mieście pewien geniusz dokonał kopernikańskiego odkrycia ,że droga wąska to droga której wszyscy pragną .A geniusz jak jego protoplaści lewicowi działa dla dobra ludzkości tzn nie pyta ludzi i robi im dobrze wbrew ich woli /system bolszewicki/ Efekt jest taki że jeździmy po wąskich drogach ,których nikt prócz naszego geniusza nie chce .Do komisarza ludowego nic nie dociera ,nie przyjmuje do wiadomości innego punktu widzenia .Potem nawet na forum ogólnopolskim cisną z niego beke vide artykuł Warzechy ,ale na niego rzeczywistość nie ma wpływu .Pokrętna “logika ” geniusza winna być przedmiotem analizy specjalisty ,bo to fascynujące że wszyscy widzimy białe a geniusz widzi czarne .No cóż nauka radziecka znała takie przypadki
    Ty usert m1 masz w sobie sadystyczną złośliwość pisząc o cieszeniu się zatoczkami póki są , trzeba być zaburzonym by pisać w ten sposób . Dlaczego nie zapytać mieszkańców co sądzą o tych idiotycznych rozwiązaniach komunikacyjnych z których chcąc nie chcąc muszą korzystać?

    • Drogi z jezdnią o szerokości 6 m były budowane od lat nie tylko w Jaworznie i nikt nie widział problemu, bo to jest normalna szerokość przewidziana przez przepisy. Dopiero ostatnio zostało to nagłośnione (przez Toszę) i ludzie nagle zaczęli narzekać na zwężenia nawet tam, gdzie ich nie ma. Wpływ nadmiernie szerokich dróg na pogorszenie BRD jest znany od dawna w wielu krajach, no ale do “trybunów ludowych” nie docierają żadne argumenty. Skoro “mieszkańcy” lepiej znają się na budowie dróg, to niech napiszą do ministerstwa projekt nowych warunków technicznych, tym bardziej że właśnie trwają nad nimi prace. Nie martw się, że nie zostaną zapytani o zdanie, bo będą konsultacje społeczne nowelizacji przepisów. Tylko niech się nie zdziwią, że dostaną odpowiedź, że ze względów bezpieczeństwa planowane jest zmniejszenie maksymalnych dopuszczalnych szerokości pasów ruchu na drogach o prędkości projektowej 50 km/h i mniejszej.
      Wspomniałem o zatokach, bo mam nadzieję, że zainteresowani wiedzą, że przebudowa Szczakowskiej będzie się wiązała ze zwężeniem jezdni, likwidacją zatok i uspokojeniem ruchu, tak że zagorzałym fanom czterech kółek odradzam domaganie się remontu przed budową Nowoszczakowskiej. Mieszkańcy Szczakowskiej już sami dosadnie wyrazili swoje zdanie zanim zostali o to zapytani – nie wystarczy im zniechęcenie kierowców do przejeżdżania ich ulicą (np. przez brak zatok), tylko chcą całkowitego zablokowania ruchu przelotowego. No ale co tam, że powstanie szybsza alternatywna droga, skoro mieszkańcy okolic Szczakowskiej i tak będą musieli czasem przejechać samochodem ostatni kilometr za autobusem, toż likwidacja zatok będzie stratą niepowetowaną.

    • Dzięki nie miałem pojęcia ,że to tożsama osoba .Teraz jest jasne dlaczego Usert 1 broni Toszy .W medycynie ma to swoją nazwę – rozdwojenie jażni. Trudno zrozumieć dlaczego nie broni swoich wariackich pomysłów komunikacyjnych z otwartą przyłbicą ,może mu wstyd .Nie chyba nie, on nie zna takiego stanu jak wstyd, pójdzie w zaparte i będzie wciskał mieszkańcom Jaworzna jak to fajnie jechać wąskimi drogami bez zatoczek autobusowych .A ja po staremu życze wszystkim kierowcom SZEROKIEJ DROGI.